o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

niedziela, 30 czerwca 2013

KULINARNIE,CZYLI WĘDZIMY SERY:)


Ładnie wyglądają:)niczym oscypki,a jest to zwykły biały tłusty ser wędzony,Jeśli macie wędzak to pokuście się o uwędzenie sera.Ma bardzo ciekawy smak.Kupujemy biały tłusty ser,w moim przypadku klinik i kulki sera typu włoskiego -capri-owijamy gazą i wkładamy do solanki na dobę.Solanka-1 łyżka soli nie jodowanej na litr wody.Przed wędzeniem wyjęłam z solanki i posypałam przyprawą-czubrica czerwona-wędzi się około 4 godzin w temp 50-60 stopni.Te sery są wędzone na olszy.
Lawendokosy:))uwielbiam lawendę:)
przy okazji zbiorów powstały -CIASTECZKA LAWENDOWE-
175 gr miękkiego masła
2 łyżki świeżych kwiatów,albo suszonych
100 gr miałkiego cukru
225 gr mąki
25 gr brązowego cukru-demerary-
zagnieść wszystko na kruche ciasto uformować wałek i obtoczyć go w demerarze,włożyć do zamrożenia,potem kroić na plastry i piec 160 st ok 15 min:)
idziemy za ciasteczkowym ciosem i pieczemy
KRUCHE RÓŻE
te ciasteczka w zeszłym roku kazała nam upiec Ushi z bloga Ushilandia-z okazji dnia kobiet i od tej pory są w naszym repertuarze ciasteczkowym:)
2 szkl mąki
0,5 szkl cukru
0,5 łyżeczki cukru waniliowego
1-2 żółtka +białko do smarowania góry
100 gr zimnego masła
ja dodaję wody różanej i dlatego róże pachną różami:)))
zagnieść wszystko ,schłodzić,rozwałkować pod folią,wykrawać kółka,składać po cztery zrolować ,przeciąć na pół i rozwinąć płatki róży,najlepiej jeszcze przed pieczeniem schłodzić:))
i nadal w temacie ciasteczkowym:))
CIASTECZKA FIOŁKOWE
pamiętacie może jak wiosną robiłam kandyzowane fiołki i cukier fiołkowy?teraz został użyty do ciasteczek,przepis taki sam jak na ciasteczka lawendowe tylko zamiast lawendy dodałyśmy cukier fiołkowy:)
i jeszcze hit sezonu,czyli:))))
BISZKOPT BAZYLIOWY:))
Przepis znalazłam na blogu Magdy-my pink plum-
biszkopt:krzaczek bazylii(ja dodaję wielkości marketowego krzaczka)
100 gr mąki
150 gr cukru
100 gr masła
2 jaja
szcz soli
kremówka i truskawki
bazylię zmiksować z cukrem,masło utrzeć na puch dodać do niego jajka(ja dodałam żółtka a białka ubiłam na pianę)potem bazylię z cukrem i stopniowo mąkę.Ja dodałam trochę proszku do pieczenia chociaż w oryginalnym przepisie nie ma o nim mowy.potem wmieszałam pianę i piecze się w 180 st ok 25 min.
Po ostudzeniu wyłożyć go ubitą śmietaną i posypać truskawkami:)porcja na tortownicę średnicy 20cm.
Powiem tak:nikt nie zgadł z czego jest biszkopt,gdyż nie wyczuwa się charakterystycznego zapachu bazylii,a jak już wiedzieli co jedzą to twierdzili,że ciekawy smak:))
Do ciasteczek Ania uszyła taki woreczek:)
a ja uszyłam sobie nowe zasłonki do kuchni:)
z których jestem bardzo zadowolona:))
i jeszcze trochę lawendy:)))bo to jej czas:))
a następnym razem opowiem Wam o pewnej paryżance która do nas przyjechała:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:))
Witam nowych odwiedzających:)))





Free background from VintageMadeForYou

32 komentarze:

  1. Bożenko... ale u Ciebie dzisiaj pachnąco na blogu... i ciasteczkami i lawendą... o serze nie wspomnę...
    ładna firanka... w kolorze różu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to właściwie wrzosowa,albo pudrowy róż:)))

      Usuń
  2. Ale cuda pokazujesz.Sery wspaniale wyglądają,a jeszcze lepiej na pewno smakują.Uwielbiam lawendę i jej zapach.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co w sobie mają te maleńkie kwiatuszki,że tak do nich lgniemy?:))))

      Usuń
  3. Uwielbiam wędzone sery , a nie wpadłam na to aby samemu je uwędzić . Dzięki za przepis . Cudna jest twoja lawenda ,ma taki wyraźny kolor , moja jest jaśniejsza i jeszcze nie ścięta , bo tak ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się ją ścina to ładniej rośnie i powtarza kwitnienie:)))

      Usuń
  4. Serki wyglądają bardzo apetycznie , a okno w kuchni ....super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie Ty masz taką lawendę? ja lubię bardzo i nie chce mi rosnąć na piaszczystej ziemi ( taką mamy). A zasłonki śliczne, wszystko inne apetyczne, pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na działce mojej Ani,rośnie na skalniaku:)))))warunki ma trudne ale jest piękna:)))i rośnie jak szalona:)))

      Usuń
  6. na ten ser to mi narobiłaś smaka!

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto wypróbować:))my jeszcze mamy ochotę na zrobienie sera z podpuszczką i uwędzenie go:)))

      Usuń
  7. Wow ale przepisy. I te zdjęcia. Normalnie czuję zapachy jakie się wydobywają z ekranu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnący post jednym słowem:)))

      Usuń
  8. Wszyastko wygląda pięknie i pysznie a smak Twoich lawendowych ciasteczek pamiętam do tej pory-MNIAM!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach no właśnie:)))dostałaś je w przesyłce:)))

      Usuń
  9. Ależ u Ciebie pysznie i pachnąco. Sera nie będę wędzić bo nie mam do tego sprzętu, ale pokuszę się o zrobienie ciasteczek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach lawenda i jeszcze tyle pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowny pomysl z dekoracja okna!!!!!
    fotografie lawendy obledne, prosze o kawalek sera, bo uwielbiam wedzone, a takiego domowej roboty to jeszcze nie jadlam
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zapraszam:)jeszcze kawałek został:)))

      Usuń
  12. Śliczne firaneczki a u nas tez wysyp lawendy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ach lawenda rewelacyjna pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  14. No to już sama nie wiem czym najbardziej się zachwyciłam. Pomijając smakowitość tego wpisu, zasłonki przeurocze.No i ta uwielbiana również przeze mnie lawenda. Piękny wpis.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zachwycił mnie pomysł ubrania okienka , zdolna i kreatywna z Ciebie kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja pomysłowość nie zna granic! Zasłonki FANTASTYCZNE!!

    OdpowiedzUsuń