o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

środa, 18 września 2019

PIÓRKO NA TACY:)

Pamiętacie piórko?
Zastanawiałam się co z nim zrobić.Wyhaftowane na fali piórek,chciałam się sprawdzić czy też bym umiała,no a potem zaległo w pudełku i nie bardzo miałam pomysł co dalej.Oprawić jako obraz?nie bardzo do mnie przemawiało.I tak sobie leżało piórko,aż pewnego razu zniszczyłam sobie tacę.Taca z pepco,niewielkie pieniądze,ale jakoś szkoda mi jej było,więc postanowiłam ją reanimować:))Jeszcze trochę potrwało zanim trafiłam do szklarza,bo konieczna do niej była szybka:)
I tak w końcu ją odnowiłam.Poprzednio szara dziś dostała kolor kobaltowy:)
Jestem z niej zadowolona:))Kolejna odnowiona dekoracja:)
Pozdrawiam Was cieplutko:)






Free background from VintageMadeForYou

środa, 11 września 2019

BEACH HOUSE:)))

Kto by nie chciał:))Dom na plaży:))marzenie:)))
No,ale ..nie można mieć wszystkiego:)albo inaczej "jak się nie ma co się lubi,to się lubi co się ma":)))
Co ona wymyśla zapytacie?
Otóż:)mój tegoroczny balkon był trochę zaniedbany.Bo to najpierw majowy wyjazd na Maderę,potem czerwiec-lipiec Hel,to i kwiaty padły od upałów,ale jak wróciłam z wyjazdów to postanowiłam sobie zrobić trochę morza,a raczej balkon który by mi przypominał wakacje nad morzem:)))
Najpierw trochę farby i parę kiczowatych "pamiątek" z Helu:)))
Potem uszyłam poduszki:))
Jedna kupiona druga uszyta ze starej podkoszulki:)))jest jeszcze jedna z podkoszulki ale się nie załapała na zdjęcia:)))
No i oczywiście trawa jak na wydmach:)hah
Sieci prawie rybackie z muszelkami:)))a tak serio to przeciw gołębiom które atakują mój balkon chcąc go zaanektować niczym piraci:))))
I już teraz można się delektować jeszcze letnim słońcem,jesiennymi śliwkami z kremem z solonego karmelu:)))no i oczywiście książką:)))
A wieczorkiem:))
On nie jest idealny:)ale jest mój o taki jak go lubię i najbardziej lubie jak jest słonecznie i wtedy mogę sobie właśnie tak odpoczywać :)))
Pozdrawiam Was cieplutko:)))






Free background from VintageMadeForYou

czwartek, 5 września 2019

TRÓJKA E-PIK WRZESIEŃ:)

Kolejny miesiąc wyzwania czytelniczego.Tematy września to:
1/o emocjach w tytule
2/dziennik-pamiętnik
3/książka której tytułem jest jedno słowo
To mija trójeczka:)))
Pierwsza o emocjach w tytule to książka Janine Boissard "Miłość Beatrice"163 str.Piękna chociaż cienka,listy miłosne wymieniane między ludźmi którzy bardzo się kochali ale przez matkę dziewczyny i jej intrygę stracili z oczu na 18 lat.
Druga dziennik-pamiętnik Joanne Limburg "Moje życie w kręgu obsesji-pamiętnik"315str .Autorka pisze o sobie,swojej chorobie zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych,o strachu,o uciążliwości życia z obsesją.
I trzecia książka której tytułem jest jedno słowo-Katarzyna Michalak "Marzycielka"316 str.Moja ulubiona pisarka.Marzycielka jest trzecią częścią nie-autobiografii pisarki.Kasia twierdzi,że to fikcja,ale ja śledzę jej losy i wiem,że dużo prawdy o swoich przeżyciach w niej napisała,jak choćby o hejcie który ją jako pisarkę dosięgnął.Jeszcze do dziś można się spotkać z opinią ,że pisze książki "dla kucharek".A CO WSTRĘTNY TROLU KUCHARKI NIE MAJĄ PRAWA CZYTAĆ KSIĄŻEK???Poza tym to nieprawda.Kasia pisze o takich emocjach o których ludzie nie lubią słyszeć,porusza tematy których ludzie zwyczajnie się boją,jak choćby w "Bezdomnej".
Od ostatniego wpisu przeczytałam 8 książek 2742 strony,a od początku roku 31 079 str.Nadal czytam większością polskich pisarzy,oczywiście Remigiusza Mroza "Świt,który nie nadejdzie","Kontratyp",kolejną część serii "Rok na Kwiatowej"Karoliny Wilczyńskiej czyli "Kwitnące Lilie",a teraz zaczytuję się w książkach Magdaleny Witkiewicz "Nie ma jak u mamy","Ósmy cud świata".
Na półeczce kolejne książki Witkiewicz,bo się okazało,że zaczęłam czytać serię od ostatniej części,więc szybko musiałam znaleźć pierwsze:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:))


Free background from VintageMadeForYou

środa, 4 września 2019

ZIELONO MI ..CZYLI AWOKADO:)

Awokado,któż go nie zna?Jedni kochają inni nienawidzą,jak w życiu,
Ja jestem z tych co kochają.
Za każdym razem jak zjadamy owoc zostają pestki,a ja z uporem maniaka wsadzam je do ziemi żeby rosły.Wiem,jest wiele metod "pędzenia"rośliny,wypróbowałam wszystkie i najbardziej odpowiada mi włożenie pestki prosto do ziemi.Wyjdzie,to się cieszę a nie to nie ma straty.Dziś mam już sporych rozmiarów "las"awokadowy:)))
Po co wam to piszę?Otóż siedzę ja sobie w pewien deszczowy dzień przed telewizorem,przerzucam kanały a nuż coś się trafi,a tu w Kuchnia+pada tekst:a te liście awokado dodają takiego niesamowitego smaku..liście?no że owoce to normalka,że co niektórzy pestki suszą ścierają na tarce i dodają do potraw to słyszałam,ale żeby liście?
Oczywiście niezastąpiony wujek Google i niespodzianka!
To ja tu sobie hoduję samo zdrowie i o tym nie wiem?
To co mnie najbardziej zainteresowało to herbata z liści awokado,która pomaga w kuracji cukrzycowej,pomaga leczyć nadciśnienie,leczy problemy żołądkowe,pierwsze objawy przeziębienia,łagodzi bóle głowy,zwalcza infekcje bakteryjne i jeszcze wiele różnych innym zastosowań.Zawiera glikozyd,kwercetynę która zwiększa częstotliwość oddawania moczu,pomaga pozbyć się toksyn z organizmu,estragol,a jeśli chcecie dowiedzieć się szczegółów to polecam wujka google.
Mnie zaintrygowała herbata.Robi się ją tak:
3-4 świeże liście awokado
1 litr wody
Wodę zagotowujemy,do wody wrzucamy liście i gotujemy jeszcze 15 min,odstawiamy na kolejne 15 min i pijemy szklankę dziennie.
Uwaga!należy spróbować czy nie jest się uczulonym.Są uczulenia na awokado to i będą na liście.
Smakuje trochę jak biała herbata.
Liście używa się w kuchni ameryki południowej jako przyprawę np do mole chichilo-ciemny sos do wołowiny:))Herbatę piłam ale do potraw nie dodawałam jeszcze wszystko przede mną:)
Tej roślince uszczknęłam czubek bo chciałam żeby się rozgałęziała,bo jak wiecie rośliny idą na jednej łodydze do góry.Korzeń mają prosty,więc wymagają dużej głębokiej doniczki.Moje niektóre rośliny mają 2 lata.Podobno mogą owocować po trzech,ale nie liczyła bym tak bardzo na plony,bo awokado w naturze to drzewo do 30 metrów:)Na razie się cieszę z tego co mam:)
W jednej doniczce zaplotłam w warkocz trzy rośliny.Ach i jeszcze taka ciekawostka w pierwszym roku nie trzeba zasilać ,wystarczy jej to co ma w pestce.
Ciekawa jestem czy przydadzą się Wam te informacje:)
Pozdrawiam Was cieplutko:)





Free background from VintageMadeForYou

wtorek, 20 sierpnia 2019

PODKŁADKI NA SZYDEŁKU I SZYBKA KUCHNIA:)

Ależ się rozleniwiłam!!
Nie chce mi się nawet czytać,co już jest z deczka nienormalne:)Ale się motywuję i nieustannie szukam weny.
Już dawno wymyśliłam,że do moich niebieskości brakuje mi podkładek na stół.Nici zakupione pojechały ze mną na wakacje...no i właśnie ,tylko zwiedziły Hel,były nawet na plaży i wróciły w takim stanie jak pojechały:)))
No i jak je rozpakowałam zrobiło mi się głupio,że taki leń mnie dopadł,pognałam drania i zabrałam się za pracę:)
A podkładki wyszły tak:
Jak zapewne wiecie uwielbiam targi staroci i na tychże targach udało mi się kupić takie oryginalne kubeczki na jajka na miękko:)
Nie udało mi się być na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku,ale była za to moja córka i kupiła mi parę perełek:))oczywiście kubeczki na jajka,maleńką maselniczkę taką na pół kostki masła i parę innych drobiazgów:)
Zdarzyło się Wam zostać obdarowanym wielką cukinią?albo taką wyhodować?i co zrobić z takim gigantem?
Znalazłam fajny przepis na wykorzystanie wielkiej cukinii:)
obieramy ją i skrobaczką do jarzyn albo jak ktoś ma porządny sprzęt to nim robimy z niej płatki wzdłuż,zwijamy je w roladki i zalewamy zalewą:
koperek poszatkowany
3 ząbki czosnku wygniecione
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka miodu
2 łyżki octu
pieprz do smaku
ostra papryczka drobno pokrojona
olej około 100 ml
(to jest porcja na małe pudełko po lodach)-mieszamy i zalewamy tą zalewą roladki z cukinii,odstawiamy do lodówki conajmniej na dwie godziny,ale jak postoi dłużej robi się lepsze:)
Na talerzu koło serka są właśnie te roladki i papryka pieczona również w zalewie:)
Paprykę opiec w piekarniku,przełożyć do woreczka,woreczek najlepiej włożyć do garnka z pokrywką i zostawić do ostudzenia.Następnie papryki obrać ze skóry i z pestek,opłukać i włożyć do zalewy:
1 szkl octu
5 szkl wody
2 łyżki soli
4 łyżki cukru
5 ząbków czosnku
2 łodygi rozmarynu
W tej zalewie zagotować,jak tylko się zagotuje odcedzić ,przełożyć do zamykanego pojemnika i zalać olejem.Zrobi się ciepłe,więc ostudzić i można przechowywać w lodówce.Taka papryka nie nadaje się na zimę,ale do jedzenia na bieżąco:)
Obiecałam szybkie przepisy:)wiecie że jestem fanką ciasta francuskiego:)Kombinuję z nim różne cudeńka.Dziś podam Wam pomysł na torcik z łososiem i bułeczki z grzybami:)
Torcik-ciasto pokroić na trójkąty i upiec ok 15-20min.Serek Almette,albo jakiś inny jaki lubicie wymieszać z ziołami,upieczoną na złoto cebulką drobno posiekaną i ogórkiem korniszonym.Po upieczeniu ciasta posmarować je serkiem ,położyć plaster wędzonego łososia,nakryć drugim płatkiem ciasta na który dać kleksa z serka i ozdobę np oliwkę:)))
Bułeczki to upieczone krążki wycięte z ciasta francuskiego.Po upieczeniu przekroić delikatnie bułeczki,nałożyć farsz-grzyby usmażone na cebulce z solą i pieprzem,nałożyć górę lekko przetartą majonezem i posypaną cebulką zieloną:)
Proste?proste
Pasztet z udek kurczaka już Wam podawałam przepis.Jest równie prosty do zrobienia:)
Ostrą papryczkę hoduję sobie na oknie w kuchni:))
To na dziś wszystko:)
Pozdrawiam Was cieplutko:))






Free background from VintageMadeForYou