o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

poniedziałek, 18 marca 2019

CO BY TU..

Dopadło mnie przesilenie wiosenne.Kompletnie nic mi się nie chce.Masakra jakaś.Od soboty nawet książki nie wzięłam do ręki.Blog zarasta pajęczyną,okna w domu proszą się o mycie,nie mówiąc o balkonie na którym już pojawiły się pierwsze kwiatuszki zasadzone w zeszłym roku,a balkon po zimie wymaga sprzątania.
I tak sobie myślę,że z czymś do Was muszę przyjść,więc przychodzę z nowymi przepisami :)
Miałam gości,więc musiałam przygotować coś fajnego,innego i zrobiłam roladę pomidorową i zupę krem ze świeżego ogórka:)
Wiecie już,że ja lubię coś zrobić ale żeby się nie napracować.Zupa jest w książce kucharskiej "THERMOMIX".Mój niestety odmówił posłuszeństwa parę lat temu,ale przecież jest blender.Zmiksowałam dwa świeże ogórki ze śmietaną.Ogórki w skórkach,więc najlepiej kupić te polskie,a nie te w folii.Osobno w garnku ugotowałam wodę z kostką rosołową wegetariańską(nie krzyczcie-raz do roku można zjeść trochę glutaminianu),łyżeczką wegety,4 małymi serkami topionymi i zaprawiłam to mąką ziemniaczaną.Jak się pogotowało to wlałam ogórki do wody i jeszcze minutę pogotowałam.Zupa ma bardzo fajny smak i zapach świeżych ogórków.Do zupy podałam roladę pomidorową.
Do 4 żółtek dodałam 2 łyżki przecieru,sól,pieprz,parę pokrojonych pomidorów suszonych z zalewy z oleju i 2 łyżki tegoż oleju.Około 7 dag mąki pszennej i łyżkę ziemniaczanej.Następnie ubija się białka z solą i łączy z masą.Wykłada na papier do pieczenia i piecze w 180 st około 15-20 min.Trzeba kontrolować na dotyk.Po wyjęciu z pieca zwijamy roladę i zostawiamy do ostygnięcia.Ja popełniłam błąd,bo zostawiłam ja do drugiego dnia i za bardzo wyschła,dlatego farsz nie układa się tak ładnie jak powinien.Farsz to biały ser typu almette 2 op,zielona cebulka,cebula usmażona na złoto,sól, pieprz i zmielona czarnuszka.Farszem smarujemy roladę , zwijamy i najlepiej żeby poleżała w lodówce chociaż ze dwie godziny:)a najlepiej całą noc:)
Przepis na tartę już Wam podawałam.5 dag cukru,10 dag masła i 20 dag mąki.Wszystko razem posiekać ,dodać żółtko i jeśli chcecie żeby tarta była bardzo krucha dodajcie łyżkę smalcu.Ta proporcja jest na małą formę(ok 20cm)formę wykładam ciastem,chłodzę a potem piekę na złoto.Po wystudzeniu robię mus czekoladowy,ubijam śmietanę 30%,rozpuszczam czekoladę i rozpuszczoną mieszam ze śmietaną,po czym wykładam do formy.Do lodówki do schłodzenia.Dekoruję czym mam,akurat udało się kupić truskawki.
Tym razem zrobiłam więcej ciasta kruchego i wypełniłam nim babeczki,a że zostały mi białka,a u mnie nie może się nic zmarnować,upieczone babeczki wypełniłam farszem z ubitych białek wymieszanych z odrobiną cukru i mielonymi orzechami:)Podpiekłam babeczki z farszem aż się zezłociły.
To są przepisy proste i szybkie.Wiem,że takie lubicie:))ja też zresztą:))
Pamiętacie babkę na parze?z pewnością,bo podobał się Wam pomysł.Poszłam dalej i zrobiłam małe babeczki w formach mufinkowych.Robi się je jeszcze szybciej bo parują się około 10 min:))
Gdyby się komuś nie chciało szukać przepisu-przypominam:)))2 jajka całe,2 łyżki oleju,łyżka cukru pudru,łyżka kawy rozpuszczalnej,1/2 łyżeczki proszku do pieczenia i tyle mąki żeby była konsystencja gęstej śmietany.(Nie takiej wiejskiej co łyżka staje tylko takiej z sieciówki haha)Wlewamy masę do foremek.W naczyniu do parowania zagotowujemy wodę i nad parą na jakiejś podstawce ustawiamy foremki,zamykamy pod pokrywką i czekamy 10 min:)))Dekorujemy,albo i nie:)do kawy idealne:))
No troszkę pogoniłam tego lenia napisaniem postu:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:)
Dziękuję za przemiłe komentarze jakie zostawiacie pod moimi postami:)))



Free background from VintageMadeForYou

czwartek, 14 marca 2019

TRÓJKA E-PIK MARZEC:)

Trzeci miesiąc wyzwania czytelniczego.
W tym miesiącu są następujące tematy:
1/zalegająca cegła powyżej 500 str
2/książka z motywem katastroficznym
3/książka z miastem w tytule

Moja "cegła"ma 542str i nosi tytuł "Dom nad jeziorem"Kate Morton.
Akcja dzieje się w Kornwalii w 1933 roku i w 2003.Rodzinna tragedia,opuszczony dom,nierozwiązana zagadka,młoda policjantka która nie odpuszcza,stara pisarka kryminałów i tajemnica.Mimo ,że ma ponad 500 stron czytało się jednym tchem,a niespodzianka goniła niespodziankę:))

Książka z motywem katastroficznym to "Listonosz" Davida Brina.
"Był ocalałym z katastrofy wędrowcem (wojna atomowa Chińsko-Rosyjska trwała 5 dni)który wymieniał opowieści na prowiant i schronienie w okrutnym świecie po straszliwej wojnie.Pewnego mrocznego dnia dotknęło go zrządzenie losu.Pożyczył sobie kurtkę zmarłego dawno listonosza by ochronić się przed zimnem.Stary wytarty strój nadal miał moc jako symbol nadziei.Przyodziany w tę kurtkę zaczął snuć swą najwspanialszą opowieść o odradzającej się ojczyźnie.Powieść Brina jest historią o kłamstwie,które stało się najpotężniejszą prawdą,Jest dramatyczną sagą o człowieku który przebudził ducha Ameryki posiłkując się mocą marzeń"
Książka świetna a na jej podstawie powstał film z Kevinem Costnerem "Wysłannik przyszłości"który również udało mi się oglądnąć po przeczytaniu książki.

I trzecia -książka z miastem w tytule "Anna i pocałunek w Paryżu" Stephanie Prekins
Książka raczej dla nastolatek.Anna zostaje wysłana przez ojca do szkoły w Paryżu.Nie jest z tego zadowolona,nie zna nikogo,nie zna języka,ale jakoś się adoptuje do nowych warunków no i oczywiście zakochuje pierwszą prawdziwą miłością:)
Zaczytałam się tak,że nic nie robię tylko czytam.Robótki leżą nietknięte a ja czytam.
od początku roku 20 książek 7726 stron:)nawet nie zapisywałam się na wyzwanie czytelnicze u Ani bo 3660 strom miałam przeczytanych w styczniu:))
O kilku Wam już pisałam w postach o wyzwaniu trójka e-pik,ale podam Wam tytuły które przeczytałam bez wyzwania:))

Joanne Harris "Rubinowe czółenka"i "Brzoskwinie dla księdza proboszcza"to są kolejne części "Czekolady"tej autorki:)
Paulina Świst "Prokurator","Komisarz","Podejrzany"trzy części łączące się głównymi postaciami i powinno się je czytać w takiej kolejności.Świetne kryminały.
Camilla Lackberg "Czarownica"
Renata Kosin "Aleja siódmego anioła"
Ewelina Kłoda "W poszukiwaniu siebie"
Ina Lorenc "Lipcowy deszcz"
Katarzyna Michalak "Pisarka"
Simone Van Der Vlugt "Niebieska Porcelana"-napiszę Wam o tej książce w osobnym poście:)
Deborah Moggach "Tulipanowa gorączka"i polecam Wam po przeczytaniu książki obejrzeć film pod tym samym tytułem:))
Pozdrawiam Was cieplutko:)







Free background from VintageMadeForYou

wtorek, 26 lutego 2019

FOTEL:)))

Trafił do mnie parę dni temu zupełnie niespodziewanie:))
Miał zdobić mieszkanko mojej młodszej córki,która kupiła go w sklepie z antykami za niewielkie pieniądze:))
Przywiozła do domku,zakupiła materiały....i stał sobie nietknięty,czekając, a to na lepsze czasy,a to na kogoś kto go odnowi,aż w końcu postanowiła go odsprzedać i wtedy wkroczyłam ja:)Pooglądałam,pomyślałam i postanowiłam,że on będzie mój:))
Od razu kupiłam materiały do tapicerowania,farby i zabraliśmy się do dzieła:))Mój M go wyczyścił,zeszlifował i pomalował,a ja uszyłam poduchy:)oczywiście w jedynie słusznym kolorze:)a tak wyglądał w wersji pierwotnej:))
Stary "uszak"
Na uszach materiał gobelinowy,pozostały chyba zmieniany,bo to dwa różne materiały:)Najpierw myślałam,że poduchę na oparcie wyhaftuje w podobnym motywie jaki był na uszach,fotel tylko wyczyścimy i polakierujemy.
Potem miał być kremowy,albo biały ,ale moje dziecko powiedziało,że żaden z tych kolorów:)najlepszy byłby popiel..i to był strzał w dychę:)))
W zamierzeniu fotel ma stać na balkonie,ale wyszedł tak ładnie i tak się idealnie wpasował w kącik "zielono mi",że chyba jednak w nim zostanie:)))
Łatwo nie było:)trochę problemów sprawiło mi obciąganie guzików do poduchy na oparcie:)osiem,cztery z przodu,cztery z tyłu przepikowane przez poduchę:))Zrezygnowaliśmy z obicia "uszu"bo jeśli rzeczywiście wyląduje na balkonie to wszystkie poduchy są zdejmowane a uszy by mokły:)))
Ale jak na razie stoi sobie w pokoju i cieszy moje oczy:)))
Ale miałam frajdę z odnawiania go:))Wy też odnawiacie starocie???
Pozdrawiam Was cieplutko:)))




Free background from VintageMadeForYou

niedziela, 24 lutego 2019

NIEBIESKI KOGUT:)

..."Jeszcze wytnę kogutka,kogutka by mi wesoło piał skoro świt,..."
Myślicie,że zwariowałam??nie:)niebieskie kury i koguty naprawdę istnieją:))
Rooster blue:)(zdjęcie z internetu)
i kury:)
Lawenders Breedes:)(również z internetu)
Blue Cochin Chickens(również z internetu)
Zakochałam się w tych kurkach:))cudne są:)))
Postanowiłam mieć swoje stadko:)
Wzięłam igłę ,kanwę,niebieski nici dmc i do dzieła:)
Cóżeś to kobieto wymyśliła?:))
Po prostu zestaw śniadaniowy,czyli kapturki na jajka i ocieplacz na dzbanek z kawą:)
Jakkolwiek to zabrzmi lubię ciepłe jajka i ciepłą kawę:)))
Motyw kury i koguta pasuje i na co dzień i na zbliżające się święta:)no i oczywiście jest w jedynie słusznym kolorze:)))
Dodatkowo parę kapturków zrobiłam w neutralnym kolorze lnu,żeby już nie tak całkiem na niebiesko:))
Pod talerzem jest lniana serwetka również w kury i koguty:))
Tak,że mam małe stadko niebieskich kurek z kogutem:)
Wiecie ,że niebieskie kurki mają również niebieskie pisklęta :)))
Poszperałam trochę po internecie w poszukiwaniu rasowych kurek i szczerze Wam powiem,że gdybym miała kawałek ogródka to chętnie bym takie kurki hodowała,są śliczne:)no niestety na balkonie się nie da:)))hah,chociaż znalazłam kurkę na smyczy:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:))














Free background from VintageMadeForYou

sobota, 16 lutego 2019

BAWIMY SIĘ JAK DAMY:)))

Rozpędzone szydełko,rozgrzane,z rozpędu wydziergało damę:)
Od dawna zbieram wzory dam szydełkowych,ale jakoś wcześniej nie było weny:)
Teraz postanowiłam spróbować:)
Trudno jest o owalne ramki,więc kiedy udało mi się taką dostać to wiedziałam,że ta dama będzie do niej pasowała :))
Na papierze nutowym:)
Stoi w kapeluszu, zapatrzona na nuty:)
A gdzie ma ręce zapytacie?
Zaplecione z przodu ,więc ich nie widać:)))
Całkowicie wiosenna dama:))))
Z takim maleństwem wpadam w sobotni wieczór:)
Pozdrawiam Was cieplutko:)))



Free background from VintageMadeForYou