o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

piątek, 30 października 2015

ZASZYDEŁKOWANA....

Uff...wreszcie:)))robiłam ten otulacz,ocieplacz,narzutkę czy jak tam to nazwać prawie rok co parę miesięcy zmieniając koncepcję...aż wreszcie jestem zadowolona z efektu końcowego.Piękną kobaltową włóczkę kupiłam w Pasmaszu z zamiarem zrobienia tuniki z kwadratów,ale jak miałam połowę przodu zmieniłam zamiar i wymyśliłam,że może jednak zrobię szal z wzorów ananasowych????a potem przyszło lato i przeszła mi ochota na szydełkowe otulacze:)ale co jakiś czas wpadał mi w ręce woreczek z robótką i ten piękny kobaltowy kolor kusił:))oj kusił!w końcu pomyślałam-no kto jak nie ja skończy "dzieło"???i tak się zaparłam,że skończyłam,a całość jest kombinacją dwóch wzorów-szala ananaskowego i kwadratów:)zresztą co się będę rozpisywać:)zobaczcie sami:)
Powiem nieskromnie ,że jestem z siebie dumna:)
a teraz już na spokojnie szydełkuję dalej:))np:taki komplecik serwetek:)))
Wiem:)powinnam dać wzory,ale zwyczajnie nie mam:)ananasy szalowe są z gazety tak starej jak moje dzieci i zwyczajnie zniszczonej,tak samo jak serwetki.
Działam dalej ale chwilowo tajnie,więc jak skończę to obiecuję ,że do następnych prac dodam wzory:)
Ale,żeby nie było że samym szydełkiem człowiek żyje coś Wam polecę:))
Okres świąt zmarłych u niektórych owocuje dyniami,więc żeby tyle dobra się nie zmarnowało polecam Wam pyszną pastę z dyni pieczonej:
Dynię koniecznie upiec,nawet jak się trochę przypiecze ma lepszy smak,potem wybrać upieczoną ze skóry i rozgnieść widelcem-nie miksować!dodać startą na tarce paprykę świeżą-sam miąższ,czosnek również starty na tarce-jeden ząbek,ser typu ricotta,sól pieprz i waszą ulubioną smakową przyprawę:)u mnie jest to niezmiennie czubrica zielona,wymieszać wszystko,i do tego pietruszka zielona,albo koperek,albo co tam lubicie z zieleniny,świeży chleb z masełkiem......i delektujcie się:))
Pozdrawiam Was cieplutko:))świętujcie spotkania rodzinne,zadumajcie się nad przemijaniem,bo to właśnie na to czas...a niedługo już radosny okres:))








Free background from VintageMadeForYou

37 komentarzy:

  1. Twoja kobaltowa robótka jest śliczna. Piękny wzór i kolor, świetne wykonanie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, ten kolor! Masz powody do dumy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bożenko, cudny ten " ocieplacz". Wywieś go na balkon jak będę kiedyś w B-B :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale,że co?wdrapiesz się po rynnie na 4p?:))))haha

      Usuń
    2. Dla takiego cuda zamówię wysięgnik:-)

      Usuń
  4. No i wcale się nie dziwię, że jesteś z siebie dumna, kawal dobrej roboty :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Możesz być z siebie dumna. Kiedyś szydełkowałam namiętnie. Może jeszcze do tego wrócę:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ocieplacz jest przewspaniały!!! Takiej pasty dyniowej nie jadłam, więc zapisuję, ale za to ciasto dyniowe córka robi pyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja dziś przeczytałam przepis na chleb z dyni na drożdżach i też zapisałam:))

      Usuń
  7. Bożenko, szal w kolorze kobaltu, po prostu boski ;) Co do pasty- ja uwielbiam je wszystkie i ze wszystkiego :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie połączyłaś dwa różne wzory w jedno i wyszydełkowałaś cudny ocieplacz na swoje ciałko. Już na zimne dzionki nie będziesz narzekać w tak eleganckiej odzieży. Serwetki też świetne, nie marnujesz czasu, tylko dziergasz i dziergasz.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację:)nie mam czasu na marnowanie czasu:))))

      Usuń
  9. Bożenko, powiem CI że to połączenie tych dwóch wzorów dało świetny efekt, a rezultat.... pierwsza klasa no i śliczny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna narzutka w ślicznym wzorku i kolorku - urocze podkładki :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny otulacz! ma fantastyczny kolor :) serwetki śliczne. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz kochana lubię do Ciebie wpadać bo można zjeść,wypić (herbatkę) i oko nacieszyć pięknymi robotkami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczna narzutka:)))...no i zawsze smakowicie...idę coś zjeść...a ja kocham czubricę czerwona:))zielonej nie próbowałam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja obie,ale do takiej pasty wolę zieloną:)

      Usuń
  14. Bożenko, wspaniale zrobiona narzutka. Teraz modne takie różne wymyslne wzory. Twoje rekodzieło jest piekne, poczynając od drobnych serwetek, poprzez tildy i serduszka do super narzutki. Ja też jestem szydełkowa , ale nie potrafie liczyc oczek, zawsze wymyslam na bieżaco i takiego ubranka nigdy bym nie zrobiła. Zrobiłam natomiast na drutach szare poncho i nie wiem kiedy w nim chodzic, teraz zbyt chłodno, a wcześniej było mi za gorąco. Ot przewrotność duszy kobiecej. Buziam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja powstawała rok i w tym czasie wciąż się zmieniała koncepcja:)))ale powstała i to się liczy:)))

      Usuń
  15. Nie wiem dlaczego minęłam ten post?........Serwetki piękne, ale chusta normalnie mnie urzekła. Piękny kolor, piękny wzór. Chylę czoła, jak zwykle Bożenko. Jesteś WIELKA:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super te udziergi :) serwetki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chusta ma piękny kolor i wzór , serwetki śliczne , zawsze podziwiam Twój wszechstronny talent :)

    OdpowiedzUsuń