o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

piątek, 14 czerwca 2019

MADERA-WYBRZEŻE POŁUDNIOWE:)

Obiecałam Wam jeszcze dwa posty o Maderze:)
Jedziemy na wybrzeże południowe,a tam najbardziej imponujący klif i jeden z najwyższych w europie Cabo Girao.
Pół kilometra poniżej ,pod stopami pomiędzy klifem a brzegiem oceanu znajdują się niewielkie pola uprawne Fajas de Cabo Girao.To efekt tytanicznej pracy miejscowych rolników,którzy przez wieki starali się wydrzeć wyspie jak największą powierzchnię do uprawy roli.
Klif ma wysokość 585m.Na nim jest platforma widokowa ze szkła.
Z punktu widokowego jedziemy zobaczyć Wodospad Aniołów:)ale najpierw mijamy urokliwe miasteczko Faja dos Padres.
A Wodospad Aniołów to miejsce gdzie woda spada na ulicę i na przejeżdżające auta:)Taka darmowa myjnia:)dosłownie:)kiedy podjechaliśmy do niego pod wodospadem stał pan półciężarówką i mył sobie auto:)
Wodospad jest w Ponta do Sol:)
Mijamy wodospad i jedziemy do Calhety zobaczyć plażę:)Normalnie plaże na Maderze wyglądają tak:)
Normalnie Rolling Stones:)))mocne fale toczą kamienie:))
Natomiast dla turystów zrobiono trzy palże piaszczyste.Nawieziono piachu z Sachary:)Na samym początku razem z piaskiem przywieziono skorpiony,ale tych nieproszonych gości się pozbyli:)))
Wracając do miejsca zamieszkania widzieliśmy takie chmury schodzące z gór jak wodospady:))
Pozdrawiam Was cieplutko:)))







Free background from VintageMadeForYou

czwartek, 13 czerwca 2019

MADERA-PONTA DE SAO LOURENCE:)

Piszecie,że chcecie dalszej wycieczki po Maderze:)
Tym razem jesteśmy na wybrzeżu wschodnim na półwyspie św Wawrzyńca.
Spalony słońcem,smagany wiatrem.
Widoki zapierające dech w piersiach:)dosłownie,bo wiatr zatyka i nawet przewraca.To pierwsze nasze zetknięcie z wyspą.Jesteśmy tuz po przylocie.Odebraliśmy samochód z lotniska,a że domek miał być na 15.00 ,więc pojechaliśmy na zwiedzanie:)
Jeszcze w kraju czytałam na blogach podróżniczych co watro zobaczyć i gdzie dobrze zjeść.To była istotna wiedza.Zapisałam adresy i pierwszym miejscem jakie odwiedziliśmy była restauracja w Canical "Ouinta do Lorde".Jeśli będziecie mieli okazję to polecam ten lokal.Znajduje się przy Marinie ,pod latarnią morską:)obiad z widokiem i niesamowicie smaczny.Będąc na Maderze koniecznie trzeba spróbować ich ryby-pałasza czarnego"espada dourada".Podawany z ryżem ,sosem z marakui i ichniejszym bananem.
Kolejnym miejscem do polecenia jest restauracja w Funchalu"Estrela do Mar".
Równie pyszne ryby,szaszłyk z różnych ryb na szpadzie,tuńczyk,koniecznie trzeba spróbować:))
Plan nasz był taki,że śniadania i kolacje jemy w domu,a na obiady chodzimy do restauracji.I powiem,ze gdzie nie trafiliśmy tam było naprawdę smacznie.
Nasze śniadanie z widokiem na ocean:)))
No i oczywiście wieczorne piwko na tarasie:))z widokiem na..
a w drodze powrotnej do domu mijaliśmy taki "żywopłot":)))
Warto mieć ze sobą przewodnik z mapą.Warto czytać co polecają inni:)
Będą jeszcze posty o Maderze.zostało wybrzeże południowe i północne:))
pozdrawiam ...może nie cieplutko ,bo jak na razie ciepła jest w nadmiarze:))u Was chyba też:))








Free background from VintageMadeForYou

niedziela, 9 czerwca 2019

TRÓJKA E-PIK CZERWIEC:)

Kolejny miesiąc wyzwania czytelniczego zaliczony:)
Tematy książek na czerwiec:
1/Coś pysznego
2/Młodzieżowa przygoda
3/Książka z więcej niż trzema wyrazami w tytule:)
Coś pysznego-oj miałam dylemat co czytać,bo to moje ulubione książki:)Czy to ma być "Paryż mój słodki",czy "Kawiarenka pod różą",a może "Cukiernia pod amorem"?Padło jednak na moją ulubioną pisarkę Katarzynę Michalak i jej "Przepis na szczęście"
Jeśli chciały byście ją przeczytać ..to najpierw przeczytajcie "Nadzieję","Sklepik z niespodzianką","Wiśniowy dworek"i "Rok w Poziomce",bo "Przepis na szczęście"jest opowieścią o dalszych losach tych bohaterek,przeplatany bardzo fajnymi przepisami:)
Młodzieżowa przygoda:
Ja chyba mam dużo z dziecka bo świetnie się bawiłam przy książce dla trzynastolatków:)
"Felix,Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi"Rafała Kosika:)
Pierwszy tom serii przygód Felixa,Neta i Niki:)Jest w niej przyjaźń ,jest mnóstwo zwariowanych wynalazków,sztuczna inteligencja,skarby,duchy,roboty i latające talerze a także nastoletnie uczucia:))
I ostatnia- książka z więcej niż trzema słowami w tytule to:
"Marzenia szyte na miarę"Karoliny Wilczyńskiej.
Przyszedł czas na przeczytanie całej serii "Stacja Jagodno"i "Marzenia szyte na miarę"jest drugą z części.
Jest to seria o radości,smutku,porażkach,miłości,namiętności i samotności.Tamara,matka samotnie wychowująca dorastającą córkę,Marysia-córka Tamary szukająca swojego miejsca w życiu,popełniająca błędy dorastania,cudowna i mądra babcia Róża,która na smutki na właśnie konfiturę z płatków fiołków:)Nie ma już fiołków o tej porze roku,ale są płatki róż i to z nich zrobiłam konfiturę na smutki:)Jest absolutnie przepyszna!a w przyszłym roku koniecznie zrobię konfiturę z płatków fiołków:)))
Jest jeszcze dr.Ewa,jest i równie mądra babcia Zosia która mówi do dziewczyny"Musisz wiedzieć czego chcesz.Co Ci pasuje co lubisz.I wtedy dopiero je tworzyć,uszyć najlepsze dla siebie.Wymarzyć sobie i te marzenia zrealizować.Swoje ,nie czyjeś"
Od ostatniego wpisu przeczytałam również kolejne książki Remigiusza Mroza "Hashtag"i "Czarna Madonna".
Katarzyny Michalak "Zagubiona"-druga część jej nie autobiografii "Pisarka":))
Karoliny Wilczyńskiej "Stacja Jagodno"-1/Zaplątana miłość.2/Marzenia szyte na miarę,3/Po nitce do szczęścia,4/Serce z bibuły,5/Życie jak malowane,6/Dom pełen słońca,7/Uczucia zaklęte w kamieniu,8/W obiektywie wspomnień,została jeszcze 9 "Cisza między dźwiękami"ale na razie nie mam do niej dostępu:))
Ogółem od zeszłego miesiąca przeczytałam 4020 stron,a od początku roku 20 380 str:))
I tak właśnie wychodzi,że nic nie robię tylko czytam..i to jest prawda:)nie mam żadnej robótki,zwyczajnie od powrotu z Madery po prostu się obijam.
PS:zauważyłyście,że na zdjęciach nie ma niebieskiego????
Pozdrawiam Was cieplutko:)))




Free background from VintageMadeForYou