o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

sobota, 16 lutego 2019

BAWIMY SIĘ JAK DAMY:)))

Rozpędzone szydełko,rozgrzane,z rozpędu wydziergało damę:)
Od dawna zbieram wzory dam szydełkowych,ale jakoś wcześniej nie było weny:)
Teraz postanowiłam spróbować:)
Trudno jest o owalne ramki,więc kiedy udało mi się taką dostać to wiedziałam,że ta dama będzie do niej pasowała :))
Na papierze nutowym:)
Stoi w kapeluszu, zapatrzona na nuty:)
A gdzie ma ręce zapytacie?
Zaplecione z przodu ,więc ich nie widać:)))
Całkowicie wiosenna dama:))))
Z takim maleństwem wpadam w sobotni wieczór:)
Pozdrawiam Was cieplutko:)))



Free background from VintageMadeForYou

czwartek, 14 lutego 2019

WALĘ TYNKI:)))))

Nie,nic nie buduję:)))to taki żarcik:))chociaż właściwie buduję,każdego dnia buduję:)naszą miłość ,przyjaźń,nasze wspólne życie:))
Kiedy zobaczyłam na blogu "w związku z nitką"taką zakładkę podziękowałam za pomysł,bo taki mi właśnie w głowie zaświtał,że przecież mogę taką zakładkę zrobić mojemu M właśnie na walentynki:))
Jestem z niego dumna.Facet który czytał tylko gazety,ostatnio nawet nie gazety tylko wiadomości w internecie,przeze mnie zaczął czytać książki:)))w zeszłym roku całe dwie!w tym już czyta szóstą książkę!więc konieczna mu była zakładka:))))
To co ja dostałam nie pokażę,bo niestety zostało już skonsumowane:)))
Ale dostałam jeszcze jedną walentynkę od Reni z bloga "to co mam w głowie":))
Dziękuję Reniu:))
I tak się niespodziewanie świątecznie zrobiło:)i powiem Wam,kochajcie się cały rok,dawajcie sobie tego dowody cały rok,ale też pozwólcie sobie ten raz w roku celebrować tą całoroczną miłość:)))
Miłości dla Was wszystkich:))




Free background from VintageMadeForYou

piątek, 8 lutego 2019

JEDEN MOTYL WIOSNY NIE CZYNI...


Ale całe stado już może coś zdziała:)))
Za oknem pięknie świeci słońce,aż chce się wyjść i szukać tych motyli:))
ale jednak to dopiero luty i motyle musiałam zrobić sobie sama:))
rozłożyłam je po całym pokoju:)jeden znalazł się na komodzie:)
Kolejne na "kominku":))
jeszcze inne na stole:))jako obrączki na serwetki:))
a skąd pomysł na motyle?potrzebowałam do serwantki nowe serwetki i znalazłam fajny wzór właśnie z motylami:))
a jak się pojawiły w serwantce to pomyślałam,że to fajny motyw na wiosnę:)))
a jak wiosna to jako dodatek pyszna odświeżająca tarta limonkowa:)
prostapyszna:))to ja a również i Wy lubicie najbardziej:)
ciasto:5dag cukru pudru,10dag masła,20 dag mąki,1 żółtko,1łyżka smalcu-zagnieść wyłożyć foremkę do tarty i schłodzić w lodówce,następnie upiec ok 25 min w 180 st-musi być złote i tzw na gotowo
krem:śmietanka 30%,limonka albo dwie,łyżka cukru pudru,galaretka cytrynowa-galaretkę rozpuścić w połowie zalecanego płynu,i schłodzić,zetrzeć skórkę z limonki i wycisnąć sok,ubić śmietankę dodać cukier,połączyć z sokiem,skórka i galaretką wylać na zimne ciasto posypać skórka i schłodzić:))pyszotka:)))i uwaga!uzależnia:)
Tak że póki co motyle rządzą:)))
no i jeden motyl wiosny nie czyni ale stadko to już tak:))
pozdrawiam Was cieplutko:)))




Free background from VintageMadeForYou

środa, 6 lutego 2019

TRÓJKA E-PIK LUTY:)

Kolejny miesiąc z książkami i wyzwaniem Trójka e-pik:)
Tematy na luty:
REGIONALNE KLIMATY
WALENTYNKOWY MOTYW
ZIMOWY TYTUŁ
Jest dopiero 5 luty a ja już się uporałam z wyzwaniem:)Tym razem trafiłam na książki ,które zajmowały mi jeden wieczór:)no,przepraszam,regionalna dwa i zarwaną noc:)))
Największą niespodziankę sprawiła mi właśnie regionalna książka.Mogła to być książka o moim regionie,ale też można sobie ten region wybrać:)Ja mam to szczęście,że w Bielsku-Białej lub okolicy mieszkało parę pisarek.Jedną z nich jest właśnie Ewelina Kłoda autorka książki "Niezapominajka".Jest to książka pisana w formie pamiętnika.Iza główna bohaterka jest nastolatką na progu pełnoletności.Los ją doświadczył,zginęła jaj mama,a ojcem nawet nie wiedziała kto był.Babcia również nie żyje i Iza zmuszona jest zamieszkać z dziadkiem w Starym Bielsku(dzielnica Bielska-Białej).Nie ma z nim jednak dobrych kontaktów,dziadek apodyktyczny wykładowca ATH(Uczelnia w Bielsku)wyrzucił Izy matkę z domu,kiedy dowiedział się że zaszła w ciążę.Iza z matką zamieszkały w Krakowie,a teraz musiała przenieść się do Bielska.Z początku myślałam,że jest to raczej książka dla nastolatek,ale nic bardziej mylnego.Wędrowałam z Izą ulicami Bielska,bywałam w kawiarniach w których i ona bywała.Jedną z nich jest "Oskar",kawiarnia na starówce:)Z ogromną przyjemnością poszliśmy z moim M na kawę.Podpytałam właścicielkę i okazało się ,że "Oskar"będzie w maju obchodził 20 lecie:)))Zrobiłam parę zdjęć żeby Wam przybliżyć klimat tego lokalu:)
..."Tata Majki podrzucił nas samochodem do centrum o szesnastej,po czym wylądowaliśmy w kawiarni "Oskar",gdzie siedzieliśmy do 22.00"...to właśnie w tym "Oskarze"tak sobie siedzieli:))
albo ..."kiedy skończyliśmy sprzątać, Arek wyciągnął nas na wycieczkę rowerową nad zaporę w Wapienicy"...
też jeździliśmy na takie wycieczki:))
Jest też motyw z Pszczyną:)mój ulubiony park.Zawsze jeździmy tam wiosną ,jak kwitną azalie:)Te kolory,ten zapach,coś pięknego:)..."To gdzie będziemy robić te zdjęcia?-spytałam.-Jest takie jedno miejsce-zaczął,pakując swój sprzęt do torby-Byłaś kiedyś w Pszczynie?"...
Jeszcze wiele innych miejsc jest wymienionych w książce:)miejsc które znam,w których byłam:)Momentami miałam tak,że czytałam i nagle przenosiłam się myślami do mojej młodości,do tego jaka ja byłam w Izy wieku:))niesamowite doznania:)))I wielka frajda:))

Kolejny temat "Walentynkowy motyw":)
Całe szczęście,że szefowa zamieszania zgodziła się ,że może to być książka o miłości, a nie konkretnie o Walentynkach:)))i tu Was zaskoczę:))Bo książka "Podejrzany"Pauliny Świst wcale by się co niektórym nie kojarzyła z miłością ..a jednak:))Jest sensacja,jest ostra jazda,ostry język,ostry seks:)))To jest erotyk sensacyjny z solidnym romansem:))I jest miłość,nie łatwa ,ale właśnie prawdziwa,bo czy miłość to różowe baloniki i motylki???To wielka sztuka w dzisiejszym dzikim świecie potrafić tak kochać:)
I ostatnia dziedzina-zimowy tytuł:)wybrałam "Zamieć śnieżna i woń migdałów"Camilli Lackberg.
Przeczytałam dużo jej kryminałów i wydaje mi się ,że "Zamieć"jest jakby początkiem jej pisania.Szału nie ma,taka książeczka na jedno popołudnie:)Zima,odcięcie od świata, mała wyspa ,rodzina nie przepadająca za sobą ,jeden policjant i śmierć:))Nie będę pisała recenzji,choć powiem,że zakończenie mnie zaskoczyło:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:)))








Free background from VintageMadeForYou

poniedziałek, 28 stycznia 2019

"GŁODNA KRÓLEWNA":)

Głodna?
Pewnie się zastanawiacie,co też ta bozenaska wymyśliła:)znowu jakiś bezgluten?nic podobnego:)
Za oknem szaro buro i ponuro,znosimy z moim M wiosnę do domu,ja śliczniutkiego ciemiernika, a M dziś szafirki:)
Jako ,że gospodarzem naszego domu jest M,czyli,że robi zakupy,decyduje "co na obiad",a potem to gotuje...ja mam małe szanse ostatnio dopchać się do niej:)))jednak po ostatnich programach o mięsie(tych o uboju krów)mięso staje mi w gardle i dziś tupnęłam nogą!ja dziś gotuję!trochę go to rozśmieszyło..ależ proszę bardzo!:))więc obiad dziś był jarski:)zupa krem z selera naciowego,pory i ziemniaka ,a na drugie tarta z pieczarkami, brokułem i serem mozzarella:)A jak już się dorwałam do kuchni to zrobiłam jeszcze deser i właśnie o nim chciałam Wam napisać:)
BABKA NA PARZE:)
Babka jest absolutnym modelem próbnym.Znalazłam na fb filmik ,ale niestety bez przepisu,więc dziś podjęłam się wymyślenia go i powiem ,że wyszła całkiem fajna:)
2 całe jajka
2 łyżki oleju
1 łyżka cukru pudru
wszystko razem zmiksować parę minut,
dodać
1łyżkę kawy rozpuszczalnej
1 łyżeczkę proszku do pieczenia
i mąkę-tyle,żeby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany
znowu wszystko dobrze zmiksować i przelać do małej formy silikonowej.Teraz na gazie stawiamy garnek (u mnie patelnia)z wodą,na dno kładziemy najlepiej podstawkę pod garnek taką drucianą,ale moja się nie zmieściła na patelnię więc podłożyłam małą foremkę do tarty,chodzi o to żeby foremka silikonowa nie stała w wodzie a nad wodą,bo chodzi o samą parę wodną która zetnie ciasto:)Stawiamy foremkę dopiero jak woda się zagotuje,przykrywamy pokrywka,najlepiej szklaną ,bo musimy obserwować co się dzieje z ciastem nie pozbywając się pary:)
Tak to wyglądało u mnie:))teraz parujemy około 20 min,piszę około bo musimy same obserwować kiedy ciasto będzie uparowane:)Można jak już wygląda na gotowe sprawdzić patyczkiem,jak jest suchy czyli ciasto się do niego nie przykleja jest gotowe.Wyjąć z formy ,posypać cukrem pudrem:)
Ciasto wyszło wilgotne,delikatne i idealne na podwieczorek:)ma jedną wadę-znika stanowczo za szybko:)
Świetna alternatywa dla osób które nie posiadają piekarnika:)
Do ciasta można dodać kakao,można zrobić dwa kolory,pomysłów jest ogrom:)ja lubię ostatnio do ciasta dodawać kawę,lubię jej smak:)
O serniku z dynią z pewnością słyszałyście,a może nawet same piekły.Polecam,jest wilgotny i taki niebanalny:)
tej jest zrobiony na herbatnikach i polany czekoladą rozpuszczoną w śmietance:)
A tu jeszcze dodatkowo posypany pestkami granatu:)
Głodne Królewny???no to wstajemy,poprawiamy koronę i do dzieła:)))))
Pozdrawiam Was cieplutko:)))




Free background from VintageMadeForYou