o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

poniedziałek, 3 stycznia 2022

ROK CZYTELNICZY:)))

Na początku zeszłego roku powiedziałam,że nie będę brała udziału w żadnych wyzwaniach.Miałam na myśli również czytelnicze.W ogóle myślałam ,że będę mniej czytała a więcej żyła w realu.Niestety ,jak ktoś jest uzależniony od czytania to mu sie zwyczajnie nie uda.Przeczytałam 69 książek na łączną liczbę stron 27 336.Zanim podam całą listę książek przyznam ,że wzięłam udział w wyzwaniu Lidzi z Misiowego zakątka:)))
KSIĄŻKA 1/Której autor ma na imię tak samo jak ja:) Bożena Gałczyńska -Szurek "klasztor zapomnienia","Wieczność bez Ciebie"
2/Której tytuł zaczyna się na literę ł-"Łaskun" Katarzyna Puzyńska.
3/Która ma na okładce psa-"Był sobie pies" W.Bruce Cameron.
4/Która w tytule ma słowo zawsze-"Bądź przy mnie zawsze"Agata Przybyłek
5/Której imię i nazwisko zaczyna się na tą samą literę-Richard Rayner "Dosięgnąć nieba" 6/Której autor ma na imię Michał-Michał Rusinek"Jak przekręcać i przeklinać"
7/Która w tytule ma nazwę jakiejś miejscowości-"Dziewczyna z Neapolu"Lucinda Riley 8/Której liczba stron przekracza 500-Lucinda Riley "Róża Północy" 573str,"Zaginiona siostra"670 str:) 9/Której tytuł jest jednowyrazowy-"Dolina"Bernard Minier 10/Która składa się z dwóch części-Marzena Rogalska "Czas tajemnic","Kres czasów"
11/Która jest wydawnictwa "Albatros"-Guilliaume Musso "Zjazd absolwentów" 12/Która miała swoją ekranizację-Jojo Moyes "Ostatni list od kochanka",Jakub Żulczyk "Ślepnąc od świateł"(serial)
13/Która w tytule ma jakąś cyfrę-"27 śmierci Tobiego Obeda"Joanna Gierak Onoszko. 14/Której tytuł zawiera conajmniej 30 liter-"Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker"Leanna Renee Hieber
15/Która ma zimową okładkę-"Bo nadal Cię kocham" Magdalena Kordel. Udało mi się z całym wyzwaniem.Najtrudniej było z książką o długim tytule:)))
Poza tym przecytałam:Krystyna Mirek"Tam gdzie Twoje serce",Jodi Picoult"Bez mojej zgody",Katarzyna Grochola "Zranić marionetkę",Remigiusz Mróz "Szepty spoza nicości","Afekt","Ekstremista","Wybaczam Ci","Egzekucja","Przepaść",Wojciech Chmielarz "Prosta sprawa",Anna Karpińska "Szukając przystani","Odnajdę Cię","Zostań ze mną","Przysługa","Bezpieczny port",Paulina Świst "Mala M" "Paprocany",Przekręt","Chechło"Guilliaume Musso"Zabawa w chowanego", "Kim byłbym bez Ciebie","Papierowa dziewczyna","Będziesz tam","Apartament w Paryżu",Karolina Wilczyńska "Światło w jej oczach",Dałeś mi siłę","Pierwsze wesele",Hanna Greń "Północna zmiana",Joanna Gierak Onoszko "27 Śmierci Tobiego Obeda",Agata Przybyłek"W promieniach szczęścia",Anna Klejzerowicz "Czarownica","Córka czarownicy","Sekret czarownicy","Kdięga wysp ostatnich",Magdalena Witkiewicz "Ballada o ciotce Matyldzie","Cześć ,co słychać","Srebrna łyżeczka",Ewa Kassala "Żądze Kleopatry","Maria Magdalena",Katarzyna Michalak "Panna z Bajki",Yuval Noah Harrari "21 lekcji na XXI wiek",Richard Neville i Julie Clarke "Na tropie Węża",Mikael Santiago "Wyspa zaginionyc głosów",Marry Higgins Clark"Noc jest moją porą",Michael Conelly "Miasto kości",Katarzyna Surmiak "Mokradełko","Ku Klux Klan-tu mieszka miłość"
Książka Katarzyny Surmiak "Ku Klux Klan-tu mieszka miłość".Nigdy nie chciałam czytać książek o zbrodniach,ale ilekroć szukałam swojego bloga w google na pierwszym miejscu była ta książka.Stwierdziłam ,ze nadszedł czas żeby się dowiedzieć o co chodzi z ta miłością w wykonaniu Ku Klux Klanu.Cóż Wam powiem?książka warta przeczytania.Napisana ciekawie,wnosi wiedzę o dzisiejszym KKK i jeśli po nią sięgieci ciekawa jestem czy też Was tak zaskoczy jak mnie.Są książki które czytam i jakoś zaraz o nich zapominam.Miło się czytało,ale nie wniosły nic do mojego życia,ale są też ksiązki które z tego zycia nie wychodzą.Druga taką książką jest "27 śmierci Tobiego Obeda".Z pewnością słyszeliście o tym co się dzieje w Kanadzie.O buncie rdzennych mieszkańców przeciwko kościołowi katolickiemu ,który jest winiem śmierci 200 tys dzieci siłą zabieranych od rodziców i upadlanych bitych, głodzonych i zabijanych przez zakonnice i księzy.Tragedia nie do opisania.Wiele razy ją odkładałam mysląc ,ze nie dam rady dalej czytać.Ale skończyłam i została ze mną do dziś,a z pewnością zostanie na zawsze.I jeszcze jedna książka która jest we mnie to "Maria Magdalena"Ewy Kassali.I znowu kościół zrobił z niej nierządnicę niegodną stąpać po ziemi,a tymczasem to była kobieta na tamte czasy wykształcona wyżej niż niejeden facet,ale to nawet najgłupszy facet miał więcej do powiedzenia niż kobieta.Uważam,że każda kobieta powinna przeczytac tą książkę. To moja lista.Pozdrawiam Was cieplutko i życzę dobrych dni w Nowym Roku:))))
Free background from VintageMadeForYou

czwartek, 16 grudnia 2021

ŁOSOŚ PSTRĄG I RESZTA:))

Wiem,że lubicie jak przychodzę do Was z moimi przepisami na małe co nieco:)Nie jestem znawcą kuchni,ale czasem uda mi się zrobić coś fajnego i chcę się tym z Wami podzielić:)A jako,że święta za rogiem i mam nadzieję,że będziecie się spotykać z rodziną,albo chociaż z najbliższymi i wtedy przyda się coś małego innego niż codzienność:)))
Na pierwszy ogień pójdzie BISZKOPT SZPIAKOWY Z SEREM I ŁOSOSIEM:)
Biszkopt szpinakowy-4 żółtka miksujemy ze świeżym szpinakiem i szczyptą soli.Osobno ubijamy białka również ze szczyptą soli.Łączymy żółtka z białkami i połową szklanki mąki.Pieczemy biszkopt 180 st ok 20 min.Dotknąć góry biszkoptu-jak sprężynuje jest gotowy.Na zimny biszkopt wykładamy ser-biały serek almette najlepiej łososiowy wymieszać z zmiksowanym łososiem wędzonym na ciepło,dodać przyprawy zieleninę i szalotkę usmażoną na mocno złoty kolor.Górę posypać czerwonym pieprzem i poukładać łososia wędzonego na zimno.
MUS Z WĘDZONEGO PSTRĄGA:)
Ugotować 4 jajka,oddzielić żółtka od białek.Białka zmiksować z jogurtem greckim(chodzi o gęstość)i kiszonym ogórkiem obranym ze skórki.Jeśli masz cierpliwość to można ogórki pokroić ale w bardzo drobną kosteczkę:)Dodać pieprz szcz soli i drobno pokrojony koperek.Żółtka zmiksować z pstrągiem wędzonym.Są takie płaty na foliowych tackach.Dodać majonez ,koperek i pieprz.Teraz składamy -warstwa białek,warstwa żółtek (jeśli masz dużo masy można składać kolejny raz)a jeśli nie to górę posypać koperkiem i pomidorkami kotailowymi:)
Łosoś jest w ogóle fajny na takie małe co nieco:))
CIASTECZKO ORZECHOWE Z SERKIEM I ŁOSOSIEM:) Ciasteczko orzechowe kruche-5 dag mielonych orzechów,10 dag masła,łyżka smalcu,20 dag mąki,zagnieść kruche ciasto,schłodzić rozwałkować i wykrawać koła ,upiec 180 st ok 15 min.Górę smarujemy serkiem kremowym przyprawionym uprażoną szalotką ,solą,pieprzem zieolną cebulką i układamy na serku łososia wędzonego.
Takie ciasteczka można użyć jako spody do np plastry kaszanki posmarowane musztardą i plasterkiem ogórka,albo ciasteczko posmarowane musztardą a na niego plasterki pasztetów.
SAŁATKA Z PALUSZKÓW KRABOWYCH:)
Kapustę pekińską drobno pokroić,skropić sokiem z cytryny i posolić,dodać kukurydzę z puszki i paluszki krabowe pokrojone w plasterki.Dodać biały pieprz ,jogurt i łyżkę majonezu.Dobrze jak postoi w lodówce z godzinę:)))
A co powiecie na ptysie wytrawne z majonezikiem z ryby wędzonej?
Ptysie w brew pozorom nie są wcale trudne.Jest to ciasto prażone.Szklanka wody,szcz soli ,pół kostki masła rozpuszczamy masło w wodzie ,jak się rozpuści dodajemy szklankę mąki i smazymy mieszając aż ciasto zacznie odchodzić od ścian naczynia.Odstawiamy żeby ostygło.Do zimnego ciasta wbijamy jajka całe po jednym i miksujemy,a jak się wszystko dobrze połączy przekładamy do woreczka i wyciskamy kleksy albo kreski na papier do pieczenia.Pieczemy w 200 st 30 min bez zaglądania do piekarnika.
Teraz majonezik z ryby.Dobra wędzona ryba-(jesiotr,karmazyn,sielawa,pstrąg)obieramy rybę z ości i miksujemy z majonezem.Można doprawić ulubionymi przyprawami,jakąś zieleniną i nadziać ptysia:)
Mam nadzieję ,że coś znajdziecie dla siebie:)))Pozdrawiam Was cieplutko:))
Free background from VintageMadeForYou

niedziela, 14 listopada 2021

ZMIANY,ZMIANY:)

Dziękuję,że tu jeszcze zaglądacie i zostawiacie ślad po sobie:)Jakoś czas mi tak przecieka przez palce,że dopiero październik się zaczął a tu już połowa listopada:)ale jak znam życie to Wam też tak biegnie:)Post dekoracyjno -mieszkaniowy przyjęłyście bardzo miło,dlatego jak pojawiły się zmiany na ścianie to postanowiłam Wam je pokazać:)Pamiętacie moją haftowaną ścianę?
No to już jej nie ma:)Jak na początku byłam nią zachwycona to po jakimś czasie zaczęła mnie męczyć.Haftować nowych obrazków mi się zwyczajnie nie chciało a stare przestały mi się podobać:)I tak powstał nowy pomysł.
Taki pomysł krążył mi po głowie od jakiegoś czasu.Nawet miałam pójść do szklarza czy nie przecią by mi na pół wazonika który mam,ale kiedy pojechaliśmy na targ staroci do Pszczyny w poszukiwaniu perełek mój M wypatrzył dwa gotowe półdzbanki.Nawet chwili się nie zastanawiałam,bo już wiedziałam co chcę z nich zrobić:)Chociaż najpierw myślałam o przyklejeniu ich do blejtramu.Ale jak znalazłam te piękne ramy to już wiedziałam,że to jest to.Do tego nowy fotel muszelka.Jest błękitny choć na zdjęciu ten błękit nie za bardzo wychodzi:)To wszystko wniosło taką lekkość do pokoju:))Jestem absolutnie zachwycona nowymi dekoracjami:)))
Wdonicy Delft kwitną białe fiołki,chucham i dmucham na nie i jakoś lepiej dają radę niż niebieska orchidea.Niestety farbione kwiaty są ładne tylko na chwilkę.Zrzuciła kwiaty,odrzuciła dwa liście,próbuję ją ratować,wymieniłam podłoże włożyłam pod korzenie ząbek czosnku i zobaczymy czy da radę ją uratować:)Niebieska już nie będzie,bo oni farbią białe,ale żeby tylko dała radę:)W ogóle to powiem Wam ,że ja nigdy nie miłam ręki do storczyków.Po przekwitnięciu każdy mi padał,a od dwóch lat mało tego że udaje mi się namówić je do ponownego kwitnięcia to jeszcze mam keiki czyli nowe małe storczyki.Jak rozwiną kwiaty to Wam pokażę:)) Ach i jeszcze na koniec hafty nie zostały schowane do szuflady tylko przewieszone do przedpokoju:))) Pozdrawiam Was cieplutko:)))
Free background from VintageMadeForYou

wtorek, 2 listopada 2021

DYNIE Z DYNKI;)))

Dyniami domy udekorowane,ale co zrobić z nimi jak minie czas dekoracji?Można je zawieźć do lasu i zostawić zwierzętom,jeśli ktoś ma blisko las.Ale można też je zjeść,przecież to ,że poleżały trochę za drzwiami nie zmniejszyło ich wartości:)
Zupę z dyni to już chyba każdy zna.Jeden lubi drugi nie.Sposobów na nią jest tyle ile domów:)Ja zaproponuję dziś zupę krem z kalafiora z lanymi kluseczkami z dyni.
Kalafior ugotować,zostawić parę różyczek do dekoracji resztę zmiksować z wywarem.Dosmaczyć,u mnie sól,pieprz,curry (dlatego taka żółta)i czubrica.Jeśli ktoś lubi i ma potrzebę to można tą zupę ugotować na wywarze mięsnym,ale ja zupy kremy gotuję takie lekkie.Dynię trzeba upiec do miękkości,dodać jajko,przyprawy ,zieleninę jaką lubicie(u mnie koperek)zmiksować a potem dodawać mąkę żeby miały konsystencję lanych klusek.Na gotujący się krem łyżeczką kładziemy kluseczki.Na talerzu podajemy z całymi różyczkami.Z tego ciasta tylko dodałam więcej mąki zrobłam kluski kładzione.
Ciasto gęstsze niż na lane kluski wkłada się na wrzątek.Można formować dwoma łyżkami takie "trójkątne",ale ja robiłam zwykłe kładzione łyżką.Po odcedzeniu przełożyłam je na smażonego pora i razem z nim zarumieniłam.Gotowe na talerzu posypałam oscypkiem.Nadają się i na obiad i na kolację:)))
Kotleciki z dynią:)tym razem dynię starłam na tarce surową,trochę ugotowanego kalafiora rozgniotłam widelcem,dodałam ugotowaną kaszę jaglaną,ulubione przyprawy i zioła.Dodałam jajko i panierowałam w bułce tartej żeby się nie rozpadały przy smażeniu.Są o tyle fajne ,że smakują i na ciepło z np sosem grzybowym ,albo na zimno tak jak u mnie z awokado i tzatzikami:))
Można zrobić racuchy z dynią:)zrobiłam,ale nie załapały się do zdjęcia,więc nie mam co pokazać:)))Zrobiłam też sernik z dynią:)
40 dag białego sera ,tyle samo upieczonej dyni,4 jajka,cukier(jako,że ja staram się używać minimalne ilości cukru dałam 2 łyżki,ale Wy możecie dać 10-15 dag)2 łyżki mąki ziemniaczanej,2 cm z kostki masła rozpuszczone.Jajka ubiłam z cukrem dodałammąkę i masło,zmiksowałam razem z masą ser i dynię.Do piekarnika na niecałą godzinę 180 st.U mnie jeszcze na górze słony karmel,ale rodzince nie smakował ten eksperyment:)
I absolutna nowość u mnie -wegańskie ciasto z dynią.
2 szklanki mąki pszennej ,2 łyżki mąki ziemniaczanej,2 łyżki kakao,2 łyżki cukru,1/2łyżeczki proszku do pieczenia,3/4 szklanki oleju,4 łyżki zimnej wody-zagniatamy wszystko jak na posypkę,jeśli jest za suche ciasto to dodajemy wody,ma się kruszyć w palcach,ale być miękkie.Odstawiamy na godzinę do lodówki. 2 szklanki startej dyni,1 duże jabłko,1 łyżeczka cynamonu,2 łyżki cukru,2 łyżki żurawiny suszonej,albo rodzynki.Dynię i starte jabłko połączyć z cynamonem i żurawiną.Foremkę wysypać połową ciasta,lekko ugnieść jak kruche,wyłożyć na ciasto dynię i posypać resztą ciasta jak posypką.Piec 35 min 175 st.Po wyjęciu z pieca posypać cukrem pudrem. Mam nadzieję ,że podałam Wam pomysł jak nie zmarnować dyni:)
Pierwszy listopad.Słońce i rośliny kwitną jak szalone.Powojniki nawet w lecie nie kwitły tak jak teraz:)Tylko ,że idzie deszcz i zimno,aż ich szkoda:))) Pozdrawiam Was cieplutko:)))
Free background from VintageMadeForYou