o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

czwartek, 31 maja 2012

SEZON WARZYWNO OWOCOWY :)

Uważam za otwarty.Na straganach uśmiechają się do nas piękne truskawki,a metod ich przetwarzania jest nieskończona ilośc.Te największe najlepiej jeśc tylko umyte,a te drobniejsze można uatrakcyjnic:)
TORT Z TRUSKAWKAMI:) Ten tort zrobi nawet mało wprawna osoba.Potrzebne są tylko dwie tortownice o różnych wymiarach.Bierzemy pięc jajek-białka ubijamy na sztywno,dodajemy 3 łyżki cukru pudru, żółtka i dwie śmietany 300gr,mogą byc nawet 12%,wymieszac i na małej formie upiec na złoto (ok 40 min 180%)po ostudzeniu przekładamy sernik do większej formy i upychamy wokoło truskawki przekrojone na pół,przekrojeniem do zewnątrz.Kupujemy masę kakaową do tortów,taką na mleko.Miksujemy z mlekiem i smarujemy torcik "upychając"masę trochę na boki a trochę na górę.Teraz na mojej górze są śliwki suszone pokrojone w kostkę i zalane kieliszkiem wódki-w tej wódce trochę muszą odstac ,aż ją wchłoną,potem posypałam górę i trochę je upchnęłam do masy,a na to jeszcze pokrojone truskawki i parę kropli śmietany:)miała byc ubita,ale wyszła trochę płynna:)i ...smacznego:)Prawda,że proste?Jeśli dla dzieci to może byc bez śliwek z samymi truskawkami na górze,można też zalac to galaretką.Dowolnośc czyli wolnośc w kuchni:) Napisałam sezon warzywny,bo jeszcze jest takie warzywo,mało popularne-kalarepa:)Kiedyś jadalny był tylko wierzchołek,ten od liści a reszta zdrewniała,ale są nowe gatunki,całe kruche i te wybieramy.Dawno temu w naszym domu jadano ją rzadko i tylko na gęsto jak marchewkę zasmażaną,czyli liście posiekane,głowa kalarepy starta,wszystko ugotowane do miękkości i zakłócone mąką.Nie bardzo wiedziano co z nią robic.A przecież jest to bardzo smaczne warzywo.Ja się przyznam,że bardzo lubię ją cieniutko pokrojoną w plasterki na chlebie z masłem,albo tak zwyczajnie chrupaną ,ale może byc daniem obiadowym,całkiem smacznym.Kalarepę obieramy i wydrążamy.Pomocnym narzędziem będzie łyżeczka do wydrążania kulek w owocach lub jarzynach:)
Koło łyżeczki jest taki metalowy krążek,który również Wam polecam.Można fajnie ułożyc danie,ufomowac nawet jajko sadzone,czy placki ziemniaczane,żeby były okrąglutkie:))) Ale do KALAREPY FASZEROWANEJ:) Wydrążoną kalarepę razem z tymi kulkami wrzucamy na wrzątek i lekko solimy.Gotujemy aldente.Następnie faszerujemy.I tu jest absolutna dowolnośc-może byc mięso,ser,co lubimy:)ja obrałam pomidora,posiekałam,dodałam do niego ser mocarella wędzony,posiekany koperek i tym nadziałam kalarepkę,a na górę położyłam plaster białej mocarelli i zapiekłam-ja w kombiwarze ok 10 min,ale można w piekarniku,aż ser się rozpuści.
Teraz zapytacie a co zrobiłam z resztkami,czyli kuleczkami wydrążonymi i ugotowanymi?Ugotowałam paczkę ryżu,posiekałam kuleczki ,tak byle jak,dodałam małą puszeczkę sałatki meksykańskiej-czyli groszek,kukurydza,papryka,posiekany koperek,pietruszkę i puszkę tuńczyka w kawałkach,tego w sosie własnym.Nie tego podrobionego ale takiego dobrego który ma porządne kawały:)))Teraz na talerz,właśnie uformowany w krążku ryż,kalarepka zapieczona,trochę zieleniny i pomidorki do dekoracji...i smacznego:))))Prościzna prawda/:))))a jak ja tak (od czasu do czasu..nie myślcie sobie że ich rozpieszczam)zaserwuję mojej rodzince taki obiad,to powiem Wam...chyba mnie kochają:)))))
Hm,mój M to najbardziej za taki:)))) MŁODA KAPUSTA I KOTLET ZE SCHABU:) Młodą kapustę nie zalewam wodą tylko-podsmażam boczek,albo kiełbasę a na to wrzucam posiekaną kapustę i duszę do miękkości.Kapusta ma dużo wody,więc zaraz sama nią podchodzi,a młoda jest na tyle miękka ,że szybko się robi.Jak już większośc wody wyparuje,dorzucam posiekany koper i pomidor pokrojony w kosteczkę.Przyprawiam odrobiną soli,pieprzu,kminku,zielonej czubricy:))) Teraz kotlet-kotlet jaki jest każdy widzi:)))))))))))))))a ja Wam zdradzę mój sekret dobrego kotleta:)))Bułka która go pokrywa nie jest taką bułką tartą ze sklepu,ale świeżą bułką,albo ciemnym chlebem razowym zmiksowanym w blenderze.Świeży kotlet,nie z zamrażalki,ale prosto ze sklepu lekko rozklepany,otaczany w mące ,ale bardzo mało tej mąki,potem w jajku a na końcu w świeżej bułce.Mocno rozgrzany olej i prosto na niego kotlet.Smażymy na bardzo gorącym tłuszczu szybo-parę minut z każdej strony,tak żeby dobrze chwycił kolor.Teraz spróbuj,jeśli jest miękki szybko go ściągnij z patelni,ale jeśli robisz go z kupnej bułki i przegapisz ten moment kiedy kotlet jest upieczony,ale nie spieczony i kotlet robi się twardy,wtedy weź pokrywkę,podlej kotlet wodą i duś razem z tą bułką aż woda całkiem wyparuje.Masz szansę ,że kotlet zrobi się miękki,ale tego trzeba pilnowac,bo bardzo łatwo jest go wtedy spalic:))) Ależ się rozpisałam,ale wiem,że zagląda tutaj moja młoda rodzina,która nie zostawia co prawda komentarzy,ale korzysta z przepisów:)))No to jeszcze jeden na zakończenie:)))AFRODYZJAK:)))czyli szparagi.Ja lubię te zielone,są najdroższe,ale mogę je jeśc nawet na surowo:)))A Wam proponuję TARTĘ Z CIASTA FRANCUSKIEGO ZE SZPARAGAMI:)))
Ciasto francuskie ze znajomego sklepu na B:)))podpieczone na formie do tarty.Szparagi obrane se skórki i podgotowane,nie całkiem do miękkości.2jajka rozbełtane z 2 łyżkami śmietany,trochę sera startego mocarella wędzona,pokrojone szparagi.Wymieszac ,wylac na ciasto,białą mocarellę pokroiłam w kawałki i ułożyłam na brzegu ciasta,górę posypałam główkami szparag i zapiekłam.Ja w kombiwarze ok 15 min,ale myślę ,że w piekarniku było by lepsze:)))Po upieczeniu trochę ostudzic i potem kroic na kawałki:)))No ,na lepsze czasy białe wytrawne wino i...smacznego miłego wieczoru:))))
A rano na śniadanie-PLACUSZKI Z CUKINI Z SEREM ZIOŁOWYM I SAŁATKĄ Z POMIDORA I OGÓRKA:))) Placuszek z cukini -przepis już kiedyś podawałam,ale przypomnę-ubijamy 2 jajka całe z mąką i przyprawami na gęste ciasto,dodajemy startą cukinię i smażymy placuszki,ser biały rozrabiamy z ziołami najlepiej świeżymi-koperek,bazylia,szczypiorek,mięta,oregano:))co kto lubi:)Robimy sałatkę z pomidora i ogórka z solą i pieprzem.Na placek dajemy ser,posypujemy sałatką i paskami wędliny i ....smacznego:))) Pozdrawiam Wszystkich cieplutko:))))
Free background from VintageMadeForYou

18 komentarzy:

  1. Jakie smakowitości pokazujesz... i na słodko, i na pikantnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. o matulu- dobrze,ze zrobiłam sobie kanapeczki, bo dostałam ślinotoku!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pyszności tu przygotowalas - mniam! Mysle, ze skorzystam z przepisu na torcik truskawkowy. Apropo panierki do kotletow - do bulki tartej wlasnej produkcji dodaje ziaren sezamu tak pol na pol. Super chrupiaca i zlocista panierka wychodzi.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. O jejku, ale dobroci, az sie czlowiekowi oczy do wszystkiego smieja, szczegolnie tort i ta mloda kapustka mniam...mniam...:) Pozdrawiam i tort w najblizszym czasie wyprobuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. O jej ale pyszności !!!
    A ja jeszcze kolacji nie jadłam ...
    Chętnie coś z Twoich propozycji wypróbuję ;-)
    Torcik truskawkowy mniam, mniam !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj! Bożenko! Głodna się zrobiłam,,,,wszystko pysznie wygląda, zrobie taki torci ale może bez śliwek i placuszki z cukini....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale smakowicie u ciebie:)))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częstujcie się moje drogie:)))smacznego:)

      Usuń
  8. same pyszności 23 się zbliża a Ty smaka robisz ... :P
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmmmmmmmmmmmm wszystko wygląda rzepysznie

    OdpowiedzUsuń
  10. No toś mnie dobiła tymi smakołykami, jeju ale mi w brzuniu burczy.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale pysznosci mniam ... u mnie sezon na truskaweczki i poziomki juz sie zaczął pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj:)niesamowicie cudnie:)))wpadaj często:)porozmawiamy:)))))))))))

      Usuń
  12. Oj Kusicielko.Trudno się oprzeć takim wspaniałościom:)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest wieczór- godz. 22.30...a ja...nabrałam wielkiego apetytu na Twoje przysmaki! Poco ja tu zaglądnęłam?! Wszystko wygląda apetycznie i smakowicie- idę poszperać w lodówce....Ech!

    OdpowiedzUsuń