o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

poniedziałek, 27 lutego 2012

THE MANIKINS:)

Moje dziecko zdając egzamin z angielskiego miała opowiedziec o szyciu i między innymi musiała powiedziec po angielsku-manekin-dummy.Niestety tzw "dziura w mózgu"nijak nie mogła sobie przypomniec jak ma to powiedziec,więc po chwili zastanowienia palnęła de manekins:)))))komisja buchnęła śmiechem,a ona do dziś pamięta że manekin to dummy:)A u mnie uszyły się dwa manekiny:)I zamieszkały w sypialni razem z resztą tildowego towarzystwa:)


Właściwie powinny się nazywac anioły na naszyjniki:)

Pozdrawiam Was cieplutko.Dziękuję za tyle miłych słów które zostawiacie pod moimi pracami:)))Dziś bezfrankowo:)czy Wasze koty wykastrowane też zachowują się dziwnie głośno?Całe lata był cichutki jak myszka,nawet się zastanawiałam czy on wogóle umie miałczec,a w tym roku od tygodnia chodzi po domu i miałczy,a szczególnie upodobał sobie późny wieczór,albo 5 rano:)))Dodam jeszcze że Franek nie wychodzi na dwór.Jest typowym domowym kotem.:)



Free background from VintageMadeForYou

26 komentarzy:

  1. manekinki piękne !!!!
    A jakie mają urocze podstaweczki !!!!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne mannekinsy. ;)) Pamiętam że w szkole na j. niemieckim też tworzyliśmy nowe słowa i było dużo śmiechu z tego. ;)) Dove jest dobre, niestety i z nim miałam problem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie kolorowo... :) I dobrze bo kolorów nam właśnie potrzeba :)
    Odnośnie kotka nie pomogę... Gdybyś miała pieska to co innego :)... Ale w kwestii "kotkowej" nie mam doświadczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnioe tak powinny się nazywać - Anioły na naszyjniki! Piękne!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocze te Twoje manekiny, do tego nie tylko zdobią, ale i funkcjonalne są! Świetny pomysł!
    Co do kotka - mamy papużkę, więc to inna para kaloszy, ale może to jakiś wewnętrzny instynkt nakazuje mu się marcować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. "Manequins" wyszly swietnie...ja tez sie ucze , francuskiego -chyba ;)
    A kotkowi sie nie dziwie, jakby nam cos takiego sie przydarzylo, to tez bysmy spokoju nie dawaly :)wiec jego swiete, kocie prawo...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Moj Edek nie umie miauczec ale wydaje dziwne odglosy ala "pip,pip" w dziwnych tonacjach. Czasami patrzy na mnie i wydaje to swoje pip, ja sie pytam o co chodiz on dalej-pip, i tak moze z pol godziny ze mna rozmawiać. Faktem jeż że koty maja swoj rytm dobowy i wlaśnie ok 23 i o 5 rano sa najaktywniejsze, gonią, bawia sie a poniewaz to dla nas poźne godziny gdy zwykle jest cicho wiec wydaje ci sie,ze te dzwięki śa glośne.Nie, wg mnie one sa normalne.Czasem Edek wydaje dzwiek jak płaczace dziecko, gdy atakuję(bawi się) naszego drugiego kota, ale to raczej dla zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompromitujesz mnie przed całym blogowym światem;p Ale to kolejny dowód na to że jestem kreatywna po Tobie;D Prze piękne są! Ależ dumna jestem Mamuniu;*

      Usuń
    2. łoj córciu,córciu:)))to żadna kompromitacja bycie kreatywnym:)))

      Usuń
  9. Śliczne te manekiny. Też myślałam o uszyciu sobie podobnej miniaturki,ale cały czas zastanawiam się,czego użyć zamiast stojaka...Pewnie za jakiś czas znajdę coś takiego w domku.
    Pozdrawiam cieplutko
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migotko,ja te stojaki zrobiłam sama,patyk i gips,oraz trochę dekupażu:)))

      Usuń
  10. Cudne manekiny:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne manekiny:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Zimą moja jędza dosypiała do 6.30 i patrzyła na mnie z wyrzutem gdy dzwonił budzik. Teraz czas wstawania - koszmarnego miałczenia - niebezpiecznie się przesuwa. Już oscyluje koło 5. Aż się boję co będzie latem - przecież wtedy świta w środku nocy.
    Podziwiam za krawieckie wytwory. Ja ostatnio jestem z igłą na bakier. Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne manekiny, wyjątkowe anielskie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ Ty jesteś kobieta pracująca. Pięknie wyglądają te Twoje prace. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Manekiny urokliwe bardzo:)
    Mój kot jest wykastrowany, na razie nie zauważyłam zmian. Miauczy głośno jedynie wtedy, gdy jest bardzo głodny....pod lodówką:))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franek jest generalnie bardzo cichym kotem,nawet przez pewien czas wogóle nie miałczał tylko jakieś pomruki z siebie wydawał,aż do tego roku.A teraz mu się odmieniło,a wykastrowany jest od wczesnej młodości:))Dziękuję za to że zostawiacie komentarze:))pozdrawiam cieplutko:)))

      Usuń
  16. Jesteś bardzo pomysłowa i pracowita Bożenko...Twoje manekiny sa urocze. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale się u Ciebie Bożenko dzieje, śliczne....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej Bożeniu wspaniałe manekiny oglądałam już wcześniej. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego wnętrzarstwa. U mnie ubogo w porównaniu z Tobą. Zastanawiam się czego użyłaś na stojak - noge manekina.
    Oczywiście że paczyszcze (czyt. duża paka) dotarła do mnie w piątek. Ale ja do domku wróciłam późno bo byłam u Agnieszki-Kaprys więc tylko się nią cieszyłam. W sobotę nie było nas w ogóle w domu. W niedzielę miałam gości a wieczorem musiałam candy ogarnąć. Ale dziś zdaję już relację. Ciasteczka pożarte w oka mgnieniu były PRZEPYSZNE. Pierwszy raz ktoś dla mnie ciasteczka specjalnie upiekł :) Piękna poszewka na poduchę. Nie mam takiego rozmiaru poduch na razie oblekłam mniejszą. Moje dziecko usiłuje mi ja wydrzeć :) Nie dam się. Pudełeczko cudnie schabowe oblukałam od razu i widzę że stosujesz podobną metodę jak ja tzn ciemnym przecierasz na a nie pod. Mój nieustający bałagan w mulinach zostanie dzięki niemu ogarnięty. Obrazek świetny w poniedziałek jadę po muliny. Dzięki za cały kram z robótkami - mogłaś przecież wyrwać stronę po prostu. Jestem przeszczęśliwa i wdzięczna. Przemyśliwuję nad rewanżem za niedokończoną pracę. Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam maila,ale zapomniałam odpowiedziec na Twoje pytanie o stojak-to patyk wbity w odlew gipsowy,a po wyschnięciu pomalowany i zdekupażowany:)pozdrawiam

      Usuń