o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

wtorek, 2 listopada 2021

DYNIE Z DYNKI;)))

Dyniami domy udekorowane,ale co zrobić z nimi jak minie czas dekoracji?Można je zawieźć do lasu i zostawić zwierzętom,jeśli ktoś ma blisko las.Ale można też je zjeść,przecież to ,że poleżały trochę za drzwiami nie zmniejszyło ich wartości:)
Zupę z dyni to już chyba każdy zna.Jeden lubi drugi nie.Sposobów na nią jest tyle ile domów:)Ja zaproponuję dziś zupę krem z kalafiora z lanymi kluseczkami z dyni.
Kalafior ugotować,zostawić parę różyczek do dekoracji resztę zmiksować z wywarem.Dosmaczyć,u mnie sól,pieprz,curry (dlatego taka żółta)i czubrica.Jeśli ktoś lubi i ma potrzebę to można tą zupę ugotować na wywarze mięsnym,ale ja zupy kremy gotuję takie lekkie.Dynię trzeba upiec do miękkości,dodać jajko,przyprawy ,zieleninę jaką lubicie(u mnie koperek)zmiksować a potem dodawać mąkę żeby miały konsystencję lanych klusek.Na gotujący się krem łyżeczką kładziemy kluseczki.Na talerzu podajemy z całymi różyczkami.Z tego ciasta tylko dodałam więcej mąki zrobłam kluski kładzione.
Ciasto gęstsze niż na lane kluski wkłada się na wrzątek.Można formować dwoma łyżkami takie "trójkątne",ale ja robiłam zwykłe kładzione łyżką.Po odcedzeniu przełożyłam je na smażonego pora i razem z nim zarumieniłam.Gotowe na talerzu posypałam oscypkiem.Nadają się i na obiad i na kolację:)))
Kotleciki z dynią:)tym razem dynię starłam na tarce surową,trochę ugotowanego kalafiora rozgniotłam widelcem,dodałam ugotowaną kaszę jaglaną,ulubione przyprawy i zioła.Dodałam jajko i panierowałam w bułce tartej żeby się nie rozpadały przy smażeniu.Są o tyle fajne ,że smakują i na ciepło z np sosem grzybowym ,albo na zimno tak jak u mnie z awokado i tzatzikami:))
Można zrobić racuchy z dynią:)zrobiłam,ale nie załapały się do zdjęcia,więc nie mam co pokazać:)))Zrobiłam też sernik z dynią:)
40 dag białego sera ,tyle samo upieczonej dyni,4 jajka,cukier(jako,że ja staram się używać minimalne ilości cukru dałam 2 łyżki,ale Wy możecie dać 10-15 dag)2 łyżki mąki ziemniaczanej,2 cm z kostki masła rozpuszczone.Jajka ubiłam z cukrem dodałammąkę i masło,zmiksowałam razem z masą ser i dynię.Do piekarnika na niecałą godzinę 180 st.U mnie jeszcze na górze słony karmel,ale rodzince nie smakował ten eksperyment:)
I absolutna nowość u mnie -wegańskie ciasto z dynią.
2 szklanki mąki pszennej ,2 łyżki mąki ziemniaczanej,2 łyżki kakao,2 łyżki cukru,1/2łyżeczki proszku do pieczenia,3/4 szklanki oleju,4 łyżki zimnej wody-zagniatamy wszystko jak na posypkę,jeśli jest za suche ciasto to dodajemy wody,ma się kruszyć w palcach,ale być miękkie.Odstawiamy na godzinę do lodówki. 2 szklanki startej dyni,1 duże jabłko,1 łyżeczka cynamonu,2 łyżki cukru,2 łyżki żurawiny suszonej,albo rodzynki.Dynię i starte jabłko połączyć z cynamonem i żurawiną.Foremkę wysypać połową ciasta,lekko ugnieść jak kruche,wyłożyć na ciasto dynię i posypać resztą ciasta jak posypką.Piec 35 min 175 st.Po wyjęciu z pieca posypać cukrem pudrem. Mam nadzieję ,że podałam Wam pomysł jak nie zmarnować dyni:)
Pierwszy listopad.Słońce i rośliny kwitną jak szalone.Powojniki nawet w lecie nie kwitły tak jak teraz:)Tylko ,że idzie deszcz i zimno,aż ich szkoda:))) Pozdrawiam Was cieplutko:)))
Free background from VintageMadeForYou

34 komentarze:

  1. U Ciebie zawsze nastrojowo. Lubię dynię i chętnie bym wszystko spróbowała, a że nawet się zrobiłam głodna, to pozwól, że w wyobraźni jem jak świnka. hehe Boziu, co ja piszę, no piszę prawdę. :D Cudnie kwiaty rosną, nasze też jeszcze się trzymają, ale raczej nie aż tak ładnie...pewnie za rzadko podlewamy...usprawiedliwiamy się zmęczeniem po pracy. hahaha ;D Pozdrawiam najserdeczniej, miłego dnia. <3 :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja moje podlewam teraz raz na tydzień i jakoś dają radę:)))

      Usuń
  2. No u mnie dziś zupka z dyni, ale wg innego przepisu - tez pyszna pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. cudnie /.a my dyni nie jemy ,,,jakoś smaki nie te/wiem że różne sposoby ale...no clematis szaleje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama dynia jest rzeczywiście mało wyraźna,ja dodaję dużo przypraw:)a w ogóle najbardziej lubię dynię tą zieloną muszkatołową:))tą mogę jeść surową:)))

      Usuń
  4. Super przepisy, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brakowało mi już Twoich przepisów, więc świetnie, że znów coś nowego będzie można popróbować :) Clematis i inne kwiatki faktycznie szaleją, bo było wciąż ciepło; zobaczymy jak będzie w następnych dniach. U mnie śniedek arabski zakwitł późno i teraz też kwitnie jak szalony. Serdecznie pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie,że moje przepisy komuś sie przydadzą:))sernik jest super.upiekłam kolejny,bo tak schodzi:)))a kwiaty to ja bym wolała żeby kwitły w lecie,można bardziej oczy nacieszyć:)teraz ptrzę na nie tylko jak je podlewam,bo zimno:)

      Usuń
  6. Ja z dyni tylko zupę gotuję. Na pewno skorzystam z jakiegoś Twojego przepisu. Placuszki mnie zachęcają do wypróbowania. Pozdrawiam serdecznie 🎃🎃🎃🎃🎃🎃🎃🎃🎃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja odkąd poznałam się z dynią kombinuję ją z wieloma rzeczami:)bardzo fajne są kluski śląskie z dynią:)i racuchy:)

      Usuń
  7. Och! Jak pięknie i smacznie :) Bardzo Ci dziękuję za przepis na kotleciki z dynia i kalafiorem, chętnie skorzystam :)
    Wszystkiego dobrego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko wygląda tak smakowicie, ze aż ślinka cieknie! Ja lubię pierogi z dynią, które przyrządzają w jednym z naszych barów - rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja raz robiłam pierogi z dynią i surowym żółtkiem w środku,takie okrągłe,gotowałam je na dużej patelni po trzy bo musiały leżeć żeby utrzymały formę:))takie ekskluziw dla gościa:))fajne ,tylko dużo zabawy z nimi:)))

      Usuń
  9. Nooo poszlałaś Kochana!
    Kusisz kusisz takimi pysznościami i na pewno wypróbuję Twój przepis :) Bardzo dziękuję za to,że się z nami nim podzieliłaś.
    Jak zawsze miło popatrzeć na Twoje zachwycające okoliczności przyrody :)
    Uściski ślę.
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kuszę,kuszę:))szkoda żeby sie te wszystkie dynie z wystawek zmarnowały:)))

      Usuń
  10. Ja dynię zjadam tylko w postaci zupy dyniowej i to na słodko. U mnie na balkonie też jeszcze kolorowo ale zaraz wszystko będzie trzeba chować bo idą zimne dni.Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja na słodko zupy jeszcze nie jadłam:))u nas w domu nie jadało się słodkich zup,czy owocowych i jakoś nie zachwyciłam się ich smakiem:)))chociaż chętnie bym skosztowała:)))

      Usuń
  11. Ile dyniowych pyszności 😍 Kwiaty pięknie wyglądają, taki listopad to ja lubię 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam serdecznie ♡
    Cudowny i bardzo inspirujący wpis! Kocham dynie, jest dla mnie nie tylko cudowną jesienną dekoracją ale i pysznym daniem :) Zdecydowanie z dyni, najbardziej lubię zupę krem z dyni :D
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dynia sama w sobie jest mdła,to dodatki robią z niej pyszne dania:)

      Usuń
  13. Bożenko bardzo dobrze, że dzielisz się przepisami, bo marnować tyle dyni to grzech :) ja zrobiłam zupę i kompot, ale coś mi nie wyszło tak jak u mamy. Za to ciasto dyniowe z kremem orzechowym było super i takie zwykłe z kruszanką tylko zamiast jabłek czy wiśni dodałam właśnie dynię - obtoczoną lekko w cukrze pudrze :-) resztę pokroiłam w kostki i zamroziłam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super:))pasztet z dyni też jest fajny,ale trzeba być w ogóle miłosnikiem pasztetów:)u mnie odchodzi sernik:)robiłam go już trzy razy pod rząd:))

      Usuń
  14. Dynia na topie. Niestety nie jestem miłośnikiem dyni i za bardzo mi ona nie smakuje, ale w kompocie czasem wcinam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Bożenko. Dawno u ciebie nie byłam, a tu same dobroci. Uwielbiamy dynię i bardzo dziękuję za podpowiedzi jak ja zużyć. Ja jeszcze robię leczo i w occie na słodko kwaśno też jest wspaniała . W moim ogrodzie sporo się ich urodziło trochę rozdałam, a resztę muszę przerobić.
    Jeszcze dodam, że Twoje wypieki pięknie podane, aż chce się wyciągnąć rękę po nie.
    Buziaczki, Ania-Pawanna.

    OdpowiedzUsuń
  16. U Ciebie Bożenko zawsze tak pysznie, zawsze tak pieknie. Uwielbiam Twoje zdjęcia, są fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pracowita z Ciebie mroweczka..placki, ciasto i tyle pieknych zdjec.A jak ladnie podane!!Paluszki lizac.)

    OdpowiedzUsuń
  18. Krásne dekorácie, super jedlá a dezerty, mňam. Mám rada tekvicovú bábovku :-)
    Pekný víkend,
    A.

    OdpowiedzUsuń