o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

środa, 13 września 2017

MIRABELKA:)

Ta mała złota śliweczka skradła moje serce parę lat temu.
Kiedy pierwszy raz zrobiłam dżem,a potem chutney, a jeszcze potem naleweczkę to kiedy przychodzi czas tych owoców szukam ich i wykorzystuję do przetworów:)))
Nie będzie to jednak post o przetworach,bo tych o mirabelce napisałam parę,ale o hafcie i prezentach:))
Zrobić dżem to jedno a podzielić się z przyjaciółką to już co innego:))
I kiedy M wrócił pewnego razu do domu z informacją,że spotkał moją przyjaciółkę i powiedziała mu żebym jej zrobiła chociaż słoiczek od razu wiedziałam,że muszę go jakoś ładnie ubrać:)))
Bo jak wiecie -drobne prezenty wzmacniają przyjaźń:)))
Znalazłam więc mały wzór śliweczek.
Wyhaftowałam go, a potem podszyłam materiałem i ozdobiłam koronką.Powstały dwie małe serwetki,które teraz są kapturkami na słoiczki,ale po zdjęciu ich mogą służyć jako serwetki pod np kubek z herbatką:))
Drugi słoiczek jest ubrany w słonecznik który haftowałam na wyzwanie u Kasi:)Przydał się?przydał:)))
I tym oto sposobem ,że tak powiem -i wilk syty i owca cała-mam prezent dla koleżanki i pracę na wyzwanie -Hand made cały rok:))
Pozdrawiam Was cieplutko:))
Dziękuję za piękne komentarze pod zakładkami :))robię następną ,bo bardzo mi się podobają te wzory:)))





Free background from VintageMadeForYou

60 komentarzy:

  1. Przepięknie ubrałaś słoiczki, Bożenko! Taki własnoręcznie przygotowany prezent cieszy ogromnie :-)
    I ja ostatnio haftowałam 🐝 na plasterku miodu, aby ozdobić 🍯. Miałam tylko 2 godziny do umówionej kawki z koleżanką - zdążyłam, ale zdjęć brak.
    Ps. A zakładek tyle ostatnio na blogach, że musiałam się zarazić i ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację:)znowu robię kolejną zakładkę:)))

      Usuń
  2. Dostać smaczny dżem w takiej oprawie to sama przyjemność! Wspaniale prezentują się słoiczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie wyglądają te słoiczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożenko! Wspaniale upiększyłaś te słoiki, Taki prezent to sama przyjemność, Hafciki są Urocze - Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały prezent przygotowałaś dla koleżanki! Do mirabelek mam sentyment - jadłam je jako dziecko u babci. Do dziś pamiętam tamten smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja poznałam dopiero niedawno jako przetwory,bo jako dziecko jadłam mirabelki z drzewa:)

      Usuń
  6. u mnie w tym roku przez kwietniowe mrozy mirabelek brak... więc z zazdrością i cieknącą ślinką dziś u Ciebie jestem :P :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się też naszukałam ich w tym roku:)

      Usuń
  7. Piękne hafciki, a do tego jeszcze smakowite przetwory. Każdy by chciał taki prezent.
    Tęskni mi się do Bielska ...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w tym roku chciałam zrobić naleweczkę z mirabelek, lecz miałam z nimi problem. Tych w mieście mnóstwo, a na wsi jakby rozpłynęły się i nie było. Może uda mi się w następnym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały miałaś pomysł tak pakując dżemy.Pięknie to wygląda. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  10. Och i ja dzisiaj pakowałam swoje przetwory dla przyjaciółki. Niestety nie mam tak pięknych kapturków. Piękne hafciki, piękny prezent.
    Bożenko, ja też kocham mirabelkę. W tym roku niestety nie mam owoców i nic nie mogłam zamknąć w słoikach:)
    Całuski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś wspaniałą przyjaciółką :) Ślicznie ubrałaś te słoiczki !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie przybrałaś te słoiczki. Taki prezent staje się odrazu szykowny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super pomysł na przybranie słoiczków:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma to jak przydatne rękodzieło!;) Świetne są.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę,że potrafię coś zrobić na prezenty:)

      Usuń
  15. Pięknie to połączyłaś. Ładnie 'zapakowałaś' słoiczki. Bardziej tu zabrzmi, że ładnie ozdobiłaś.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. słoiczki prezentują się uroczo :) przyjaciółka na pewno doceni ten gest :)
    ja też uwielbiam mirabelki... przypominają mi cudowne wakacje z dzieciństwa spędzane u dziadków...
    niestety drzewa u dziadków już nie ma... ale ja tak kocham te owoce, że kiedy w czasie jednego z rodzinnych spacerów natkneliśmy się na drzewko... zebrałam kilka owoców... i zasadziłam w doniczce z nadzieją, że wykiełkują :)
    ... żeby sobie rosły i czekały na naszą wymarzoną ziemię na wsi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzymam kciuki żeby urosły na piękne drzewa,a przede wszystkim żebyś miała swoją upragnioną ziemię:))

      Usuń
  17. Śliczne serwetki :)
    Bardzo fajny i praktyczny pomysł z podwójnym zastosowaniem.
    Ps. Pozwolę się zainspirować tym pomysłem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę bardzo:)))czerp pomysły ile możesz:)))

      Usuń
  18. Bożenko piękne ten dżemik z mirabelek wygląda, tak apetycznie :) A do tego te śliczne kapturki, pięknie przygotowany prezencik dla przyjaciółki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj dżemik smacznie wygląda aż chce się go zjeść.. A hafcik jak zwykle kochana śliczny..;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie ozdobiłaś dżemik dla przyjaciółki :) Same mirabelki jako owoce jadłam, ale dżemu nie miałam okazji... Wierzę na słowo, że jest taki dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie i pysznie wszystko wygląda...uroczo! Pozdrawiam bardzo serdecznie -Gosia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uroczo ubrałaś słoiczki. Ładny prezent.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie udekorowałaś słoiczek z dzemikiem, w tym roku nie robię przetworów z owoców bo niestety nie obrodziły.Moze w przyszłym roku zrobię taki dżemu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mijam tą śliwę zawsze kiedy jadę na rowerze. W tamtym roku zebrałam kilka śliweczek, ale nie były najlepsze. Żal mi tych owoców, bo zawsze ich pełno na ziemi, ale śliwa rośnie tak blisko ruchliwej ulicy, że witamin i smaku w jej owocach niewiele, za to ołowiu pewnie sporo..........Dżemik zrobiony przez Ciebie na pewno bardzo smaczny, że nie wspomnę o pięknych kapturkach dekorujących słoiczki. Piękne, delikatne hafciki. Tak niewiele trzeba, żeby coś było piękne. Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo mirabelka jest najlepsza właśnie ta z ziemi:)jak spadnie to jest najsłodsza:))szkoda,że owoce się marnują,ale rzeczywiście zbieranie z ruchliwej ulicy nie ma sensu:))

      Usuń
  25. W Gdyni mirabelki rosną nagminnie, niestety tak jak wyżej napisała wendipo w większości przy ruchliwych ulicach. Jako dzieciaki objadaliśmy się nimi, te z ziemi są słodziutkie ;) Uroczy prezent, niby drobiazg a jednak pełen serca :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dżemy i kompoty mirabelkowe po prostu uwielbiam :D A własne przetwory, to wspaniały prezent. I ja często tak obdarowuję swoich przyjaciół :D
    Słoiczki przybrałaś przecudnie <3
    Ściskam serdecznie, Agness :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie zapakowany przepyszny prezent. Cud-miód taka przyjaciółka !
    Serdeczności :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Twoi przyjaciele chyba lubią dostawać od Ciebie podarki :D Wiesz co tygryski lubią najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję ,że tak:)bo ja ich lubię obdarowywać:))

      Usuń