o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

wtorek, 30 maja 2017

CZYTAM I SMAKUJĘ:)))

Czytam:))znowu mam fazę na czytanie,pochłaniam jedną książkę dziennie,czasem zaczynam drugą:)))
Już dawno wyczytałam limit czytelniczy:)))ale przecież nie idę na jakiś rekord:)Tak mam ,że czasem czytam zachłannie dzień w dzień,a potem odkładam czytanie na parę miesięcy.
Tutaj są tytuły i ilość przeczytanych stron.
nr autor tytuł strony
1 D.Terakowska Córka czarownic 359
2 D.Terakowska Samotność bogów 260
3 D.Terakowska Poczwarka 322
4 D.Terakowska Ono 472
5 M.Szwaja Romans na receptę 333
6 M.Szwaja Klub mało używanych dziewic 350
7 R.P.Evans Ścieżki nadziei 303
8 K.Michalak Amelia 356
9 K.Michalak Leśna Polana 317
10 A.Dziewit-Meller Góra Tajget 246
11 I.Menzel Szeptucha 311
12 G.Jeromin-Gałuszka Magnolia 382
13 B.Ziembicka Droga do Różan 410
14 B.Ziembicka Wiosna w Różanach 369
15 G.Musso Ponieważ Cię kocham 300
5090


Jak widzicie,czasem czytam jednego autora,jak mi się spodoba książka to szukam następnych napisanych przez tego samego autora.Dziś skończyłam "Ponieważ Cię kocham"Guillaume Musso.Pierwszy raz sięgnęłam po jego książkę,chociaż czytałam i słyszałam ,że pisze świetnie i powiem nie była to ostatnia książka tego autora jaką przeczytałam,sięgnę po następne.Z początku roku zaczytywałam się w książkach Doroty Terakowskiej.Dlaczego sięgnęłam po nie dopiero teraz -nie wiem,ale wiem,że dobrze zrobiłam.Świetna literatura która daje do myślenia.Bardzo lubię kiedy książka zostaje we mnie po przeczytaniu.Kiedy "gra" na moich emocjach:)w końcu po to przecież czytamy książki.
Lubię również książki w których bohater lub bohaterka gotuje a książka zawiera przepisy.Takimi książkami były dwie książki Bogny Ziembickiej "Droga do Różan"i "Wiosna w Różanach".
Czytałam z ogromną przyjemnością,chociaż bliżej niż do "rozmemłanej"Zosi było mi do energicznej ,sprytnej i gotującej Marianny:)))I czułam się tak jakbym w tych Różanach była,spacerowała po wsi,zbierała polne kwiaty,jadła pyszności na dworze i cieszyła się zachodem słońca:)))

Jak się już domyślacie rzeczywiście byłam na wsi:)niestety nie w Różanach,ale w równie pięknych okolicznościach:)))
A według przepisu z książki upiekłam "Torcik jabłkowy":))))
Prosty i całkiem smaczny,chociaż że tak powiem -niewyględny:)))))Podam Wam przepis:))
Tort Jabłkowy:)
Obrać około 8 jabłek(to zależy od wielkości tortownicy w jakiej będziecie piekły,moja ma 25 cm więc weszło mi 6 małych jabłek)wydrążyć pestki i nadziać rodzynkami albo żurawiną,albo konfiturą.Na górze każdego ułożyć mały wiórek masła.
1i1/4 szkl mąki,dodać łyżeczkę proszku do pieczenia i 2 łyżeczki cynamonu-wymieszać
3/4 kostki masła utrzeć z 3/4 szkl cukru(jak dla mnie mniej cukru bo jest bardzo słodkie)do utartego masła dodawać po jednym jajku (w sumie 4szt)i po łyżce mąki i dalej ucierać.
Jeśli już utrzemy wszystko,przełożyć masę do tortownicy i ułożyć na niej jabłka wciskając je trochę do masy.Piec 180st około godziny(ja piekłam 50 min)trzeba sprawdzać patyczkiem:))
I tak sobie spędzam czas z książkami:)miło i twórczo:))
Czego i Wam życzę:))





Free background from VintageMadeForYou

43 komentarze:

  1. wspaniały dorobek czytelniczy Bożenko podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę ,że to nie jest dużo:)))

      Usuń
  2. Jeeeeeeee... jak tylko remonty miną , jak tylko się wydam jak tylko... też chcę wrócić do czytania lecz to chyba potrwa.
    miłej lektury!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojojojojoj:))))ależ masz wyzwań przed sobą:)))

      Usuń
  3. Ja cię kręcę! tyle stron w tak krótkim czasie. Podziwiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślę ,że to nie jest tak dużo:))

      Usuń
  4. Znam książki Terakowskiej oraz "Górę Tajget" - wszystkie mi się podobały :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góra Tajget bardzo przejmująca książka.

      Usuń
  5. Ostatnimi czasy też tylko czytam... i dla przyjemności, a przede wszystkim książki związane ze studiami ( na szczęście już koniec widać)... a robótki jakoś poszły na bok:(
    Pozdrawiam Bożenko serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne i ciekawe kochana książki czytasz.. Niektóre czytałam.. A wieś i jej widoki są nie złe.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle książek ??
    Nie dałabym rady jednym ciągiem:-)))
    Podziwiam.
    Ostatnio nie mam czasu.
    Ciekawy ten torcik, apetycznie wygląda ...
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czytam hurtem,a potem czasem przez kilka miesięcy książki nie wezmę:))

      Usuń
  8. Też mam ostatnio "fazę" na czytanie. Nie mogę się oprzeć, choć potem mam wyrzuty sumienia, bo wszystko inne leży. Kilka lat "posuchy" w czytaniu, więc teraz sobie odbijam. Wydaje mi się, że gdybym podejmowała te wyzwania, to choć nie przekroczyłam limitu czytelniczego, ale jak na moje możliwości i tak jest dobrze.....a nawet bardzo dobrze. Nie notuję tego jednak, tak jak piszesz, nie ważny rekord. Zawsze jednak robię tak, że jak jednego dnia skończę książkę, to za następną biorę się za dwa dni......coby się wątki nie mieszały......hehe. Torcik jabłkowy wygląda bardzo apetycznie. Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje robótki też leżą:))nawet kanwa przygotowana patrzy na mnie:)))

      Usuń
  9. Jak ksiązka fajna to nie ma się co dziwić, że w ciąga i człowiek czyta jednym tchem :)Książki o różanach też przeczytałam i sobie kilka przepisów z nich spisałam :)
    Miłego dalszego czytania Bożenko Ci życzę, a wypiek wydaje się być smakowity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz w życiu czytałam książkę całą noc a rano musiałam iść do pracy:)))więcej nie popełniam tej głupoty bo cały dzień miałam do bani:)))

      Usuń
  10. Ja fazę na czytanie mam prawie bez przerwy i to bardzo utrudnia mi niekiedy funkcjonowanie. Może sięgnę przy okazji do niektórych książek poleconych przez Ciebie. A tort jabłkowy wygląda smakowicie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie nie mogłam się oderwać od Kasi Michalak i jej Leśnej Polany,ale powiem Ci,że tyle zła w tej książce że po prostu płakałam i czytałam:)))

      Usuń
  11. Książek z przedstawionej przez Ciebie listy nie czytałam (wszystko przede mną). Torcik bardzo smakowity. Mogę się poczęstowac???
    Ostanio też miałam fazę czytelniczą. Przeczytałam kilka dotyczących Taskanii i Umbrii. Dużo przepisów włoskiej kuchni wplecionych w treść. Bohaterowie (autorzy) sami gotują i opisują to. Ferenc Mate "Wzgórza Toskanii, Winnica w Toskanii, Mądrość Toskanii", i Marlena de Blasi "1ooo dni w Wenecji, 1000 dni w Toskanii, 1ooo dni w Umbrii, Wieczory w Umbrii, Tamtego lata na Sycylii". Polecam, jeśli lubisz Włochy i nie czytałaś ich. Polecam też książkę "Lata rozłąki" o losach rodziny podzielonej Murem Berlińskim. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam wszystkie książki które polecasz Marleny de Blasi:))nawet gotowałam według przepisów i robiłam z tego post:))))

      Usuń
  12. Z przytoczonych lektur czytałam tylko "Córkę czarownic", już dawno temu i niewiele z niej pamiętam, ale zapamiętałam, że bardzo mi się podobała:-)
    A z książek z przepisami mogę polecić "Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel, przepiękną i bardzo zmysłową książkę z niezwykłymi, ale najprawdziwszymi przepisami:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Przepiórki:))i bardzo mi się podobała:)))

      Usuń
  13. lubię też książki w których sa przepisy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja poszłam jeszcze dalej i szukałam filmów w których gotują:))obiecuję sobie ,że zrobię post o tym ale wciąż coś staje na drodze:)))

      Usuń
  14. Bożenko chylę czoła :). Dla mnie przeczytanie książki w jeden dzień jest niewyobrażalne :).

    Myślę, że wszystkie bym chętnie przeczytała :).
    Jeśli lubisz książki Terakowskiej, a jeszcze nie czytałaś, to polecam Ci "Tam, gdzie spadają Anioły" :).

    Cudne zdjęcia, a ciacho chętnie bym zjadła :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam:))właściwie od Aniołów zaczęłam czytać jej książki:))

      Usuń
  15. Przeczytane ilości stron robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nie aż tak wielkie:)))moja bratowa czyta jeszcze więcej ode mnie:)))

      Usuń
  16. O tak książki to też moja pasja,ciągle coś odkrywam nowego,poznaję polskich pisarzy i w większości podobają mi się.Przy dobrej powieści świat przestaje się kręcić,a my wpadamy jak widma do innej rzeczywistości i to jest super sprawa.Część z wymienionych autorów jest mi znana,niektórych zapiszę na listę do sprawdzenia :)
    Dzięki za przepis też go sobie zapiszę ,bo u mnie jabłkowe pyszotki są mile widziane :)
    Zdjęcia z bardzo zachęcają do spędzania czasu na wsi,do zatrzymania się choć na chwilę.
    Serdeczności zostawiam najmilsze :)Bożenko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz absolutną rację:))rzeczywiście wchodzę w inny świat czytając:))chociaż ostatnio doszłam do wniosku,że szkoda mi czasu na czytanie czegoś co "powinno"się przeczytać:)tak miałam z "Księgami Jakubowymi"przeczytałam 300 stron z 900 i niestety dałam sobie spokój:))))
      dziękuję za serdeczności:))

      Usuń
  17. Bożenko a ja nadal żadnej książki do przodu... ech
    napatrzę się dzisiaj słodkości na blogach to chyba ruszę swoje 4 litery i też coś upiekę... hihi
    pozdrawiam
    widzę śliczną serwetkę pod dzbankiem z kwiatuchami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się odrobisz to będzie i czas na czytanie:))nie stresuj się:)))

      Usuń
  18. Też kocham czytać i jeść!!!
    Już zanotowałam te Różany!
    Wczoraj słyszałam w TV że ponad 60% Polaków nie przeczytało ani jednej książki w roku!!!skandal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierzysz Basiu ,że mój M jest w tej 60?:)))))w życiu przeczytał jedną książkę "Egipcjanin Sinuhe ":)))
      niedawno ja mu czytałam kawałek ,że może się zachęci..i nic:))))

      Usuń
    2. Swego czasu za tą książką zdeptałam wszystkie znane mi antykwariaty. Znalazłam w Gdyni. A potem wyszło wznowienie :-)

      Usuń
  19. często takie ciacho co nie wygląda świetnie smakuje i jak to mówią nie oceniaj książki po okładce, tutaj równie dobrze sie sprawdza:)
    ja jakoś nie mam pamięci, żeby książki zapisywać i potem np wypożyczam drugi raz to samo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja żałuję,że nie zapisywałam wszystkich książek które czytałam:)))teraz nie do odtworzenia:)))

      Usuń
  20. Bożenko, ja też często sięgam po tego samego autora, jak tylko spodoba mi się styl pisania i historie, które tworzy.
    Czytanie jest tak samo wciągające jak robótkowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kucze felek a ja jakoś przegapiłam to wyzwanie i zapisywałam stron, ale zapisuje grubość w centymetrach zeby przeczytać tyle ile mam wzrostu, z Twojej listy znam i lubie Terakowską, a tak to fantazy i kryminałki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko:)to jest bardzo fajny pomysł:)w przyszłym roku robimy takie wyzwanie,czytasz tyle ile mierzysz:)))

      Usuń