o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

niedziela, 27 września 2015

OCIEPLACZ

...Zobacz, ile jesieni!
Pełno jak w cebrze wina,
A to dopiero początek,
Dopiero się zaczyna...

Czy i Wam jest tak zimno?
Siedzę otulona szalem z kubkiem herbaty i myślę co by tu zrobić ,żeby się ogrzać:))ech lato!kaj żeś jest?????(kaj-po śląsku-gdzie,moja babcia tak czasem mówiła:)kaj żeś była:)))No to kaj żeś ciepełko polazło?:))))
Tak siedzę,rozmyślam i dłubię szydełkiem,albo igłą i takie coś wydłubałam:))
Znalazłam pomysł różyczek w różyczkach na pintereście i tak mi się spodobały,że musiałam spróbować je zrobić.A jak już zrobiłam to musiałam wymyślić dla nich zastosowanie i wymyśliłam ocieplacz na kubek:)
Wiem,że dla wielu z Was jesień zaczyna się mimozami,a dla mnie zaczyna się wrzosem i orzechami i jak w moim domu pojawia się wrzos to znaczy ,że zaakceptowałam czas jesieni:)


Różyczki w różyczkach tak mi się spodobały,że zrobiłam serduszko na szydełku i też dodałam mu różyczkę:)
i jak już się zaróżowiłam to i na tamborku pojawiła się róża:))

I tym jesiennym akcentem pozdrawiam Was cieplutko:))


Free background from VintageMadeForYou

79 komentarzy:

  1. Widzisz, gdybyś tak kiedyś marzla, nie wpadlabys na pomysł zrobienia tak uroczego ocieplacza;)))) Chłody jednak się przydaja;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te Twoje prace. W kolorach raczej wiosennych albo wczesnoletnich. Najbardziej podoba mi się ten fioletowy ocieplacz i różyczka, ale też różyczka na tamborku i kwiatki w ramce :-) Eh! Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie wiem "kaj to lato polazło"? i smutno mi troszkę, choć jeszcze nie marznę. Piękne te Twoje różyczki, ocieplacz równie piękny i w sam raz na te coraz chłodniejsze dni i wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś troszkę się słońce wychyliło,ale zimno jest i już:)))

      Usuń
  4. Ja jestem z tych osób, co nie narzekają że lata już nie ma, bo znacznie bardziej wolę tą pogodę teraz niż upały :) No i rodziłam się jesienią, więc już za tą ją uwielbiam. Wczoraj właśnie robiłam sobie jesienne dekoracje już w domu i też pojawił się u mnie wrzos :) A Twoje wszystkie różyczki prezentują się ślicznie. Jak widać i jesień ma swoje dobre strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się też urodziłam jesienią ,ale nie kocham jej:))))

      Usuń
  5. Niech sobie bedzie jesiem , ale to ciemno i zimno to na co komu . Ja się pytam czy komuś lato i wakacje przeszkadzały ???
    Fajne roze w rozach i wrzosy uwielbia .Moze dla wrzosu zaakceptuje jesien ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda ?:))no komu przeszkadzało:)))

      Usuń
  6. Letnie upały mi przeszkadzały, jesienna plucha mi nie służy, ale chłodek, jak najbardziej sprzyja moim stawom, które bardzo go lubią.
    Twój ocieplacz na kubek świetny, te różyczki w różyczkach, no, no ale Cię wzięło, jeszcze i tamborek różyczką poczęstowałaś.
    Miłego wygrzewania się pod kocykiem z gorącą herbatka w łapkach, bo przez ubranko tak szybko nie traci ciepełka.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie tam letnie upały nie przeszkadzały:))ja ciepłolubna jestem:))

      Usuń
  7. Świetne pomysłowe ..piękne zdjęcia..super są te ubranka na kubeczki herbatka tak nie ostygnie szybko:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. U Ciebie jest tak ślicznie nostalgicznie, nastrojowo pastelowo, nic dziwnego, że w tak miłej scenerii tworzysz cudne prace, podejrzane, czy nie, same się nie zrobiły. Mi tam teraz wszystko pasuje, no może prócz tego, że u nas nie ma grzybów ...
    Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też nie pasuje,że nie ma grzybów u nas w lesie:)tym bardziej mi nie pasuje ,że na targu są...ale po 60zł:)))))

      Usuń
  9. Ja też próbuję oswoić jesień ale nie jest to moja ulubiona pora roku. Piękne kwiatuszki a wrzos też sobie kupiłam, żeby jesień lepiej mi się kojarzyła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja co roku kupuję i co roku idzie na zmarnowanie ,bo jeszcze żaden nie przezimował:)))

      Usuń
    2. Bożenko, zasusz go sobie w takiej postaci, jaką masz, nie podlewaj, długo będzie cieszył Twoje oczęta swoim pięknem. Moja sąsiadka ma taki wrzos już 3 lata i nie narzeka.)

      Usuń
  10. Różami obsypało... ocieplacz śliczny, ale przecież Ty robisz tylko śliczne :-)
    U mnie już też wrzosy i wrzośce, a lato kaj polazło ino ono wie ;-)
    Cieplutko pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow:)jak miło się czyta takie dobre słowa o sobie:))

      Usuń
  11. Z tej tęsknoty powstały Bożenko piękne rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zmarzłam wczoraj na zajęciach. Dziś już wyciągam jesienne buty, grube rajstopy i otuliłam się chustą. A teraz robię cieplutką chustę na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja jeszcze w temacie lata:) Nie chcę jeszcze jesieni, słoty i zimnych dni!!!
    Dla mnie lato mogłoby trwać i trwać... Cóż zrobić,żyjemy w klimacie, że przyszła już jesień:( Bożenko, ocieplacz uroczy, te różyczki w różyczkach to super pomysł i ładnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem z tych wiecznie zmarzniętych z zimnymi dłoniami... już tęsknię za ciepłem... różyczki są super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ostatnio mam ciągle zimne dłonie:))

      Usuń
  15. Super ten ocieplacz na kubek, piękne zdjęcia;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie też wrzosy to zwiastuny jesieni. I oczywiście też pojawiają się sweterki - ocieplacze np na poduszkach :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli też nie mimozy tylko wrzosy?:)))

      Usuń
  17. Cudowny ten ocieplacz i inne pomysły też. Fajnie było poczytać po śląsku, bo to mój język dnia powszedniego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny ocieplacz Bożenko; kwiatuszki też zachwycają !
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziołucha tys je ze ślonska ?;)
    rózyczki w rózyczkach słodkie , a otulaonego kubola zazdraszczam , uwielbiam herbatę jestem herbaciara ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niy:)))ja podbeskidzianka jestem ,przygarnięta do śląska po złączeniu województw:))))

      Usuń
  20. Śliczny!
    co do wrzosów to ja też chcę...niestety żaden ładny nie stanął na mojej drodze :(
    Orzechy to towar zakazany, choć rosną w ogrodzie...alergia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o bidusiu:))współczuję alergii:)))

      Usuń
  21. U Ciebie jak zwykle robótkowo i pięknie.a kubeczkowi cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  22. Piekne i klimatyczne zdjęcia - przy takich różyczkach i ocieplaczu jesien naprawdę nie straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A u ciebie jak zwykle różano.:) Pięknie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak zwykle:)))haha monotematyczna jestem:)))

      Usuń
  24. Niezwykle pomysłowe i śliczne prace :)) Ubranko na kubeczek cudne :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ocieplacz wyszedł rewelacyjnie!! Orzeszków też u mnie pod dostatkiem, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Och jaki świetny ocieplacz! Piękny klimat u Ciebie :) U nas też zimno...ach mam nadzieję, że jeszcze będzie cieplutko i słoneczko podaruje nam trochę gorących promyków...Pozdrawiam serdecznie -Gosia

    OdpowiedzUsuń
  27. No to herbatka długo będzie ciepła, świetny ocieplacz. Co do wrzosu, spróbowałabym go zasuszyć, a być może będzie cieszył jeszcze przez wiele miesięcy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadwiniu:))ja każdy wrzos zasuszam:))niecelowo:)))jeszcze nie udało mi się wrzosów przezimować:)))

      Usuń
  28. Piękności u Ciebie jak zwykle! Ja też nie przepadam za jesienią, choć ozdoby jesienne bardzo mi się podobają. I wrzosy. Tak, wrzosy a nie mimozy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej różyczki, uwielbiam, kocham...Piękny ocieplacz z piękną różyczką :-) A skąd kubeczek, widzę, że też w różyczki, chciałabym taki!!!Ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak ja Ci nieraz zadroszę tych haftowanek i szydełek :) od haftowania odpoczywam, bo wzrok pada, kupiłam lupę może w jesień i zimę coś udłubię ;) praca, remonty domowe a wcześniej spotkania rodzinne kompletnie mnie oderwały od ulubionych zajęć :)
    uściski ślę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się przekonałam,że najlepiej mi się haftuje w słońcu:))
      uściski:))

      Usuń
  31. Pięknie, pastelowo i romantycznie u Ciebie. Ocieplacz bardzo fajny, różany haft wspaniały :-)
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bożenko u Ciebie zawsze pięknie ... pastelowo i romantycznie :)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne różyczki. I ocieplacz. Jestem oczarowana. Zapowiada się również bardzo romantyczny haft. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczny ocieplacz :) wpasowałby się w październikowe kolorki u Danutki. Różyczki też super, a haft zapowiada się bardzo ciekawie :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  35. Pięknie u Ciebie jesiennie i klimatycznie, ja tez mam słabość o róży. Pozdrawiam ciepło. P.S.Piękne i różyczki i ocieplacze a na tamborku zapowiada się super.

    OdpowiedzUsuń