o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

niedziela, 13 października 2013

...I COŚ JESZCZE:))))

Tak myślałam,że zmieszczę się z tym "coś jeszcze"w poprzednim poście,ale znowu zrobiłby się post gigant,więc to coś jeszcze pojawi się tu:))to coś już było,ale niestety ani mnie nie zachwyciło,ani nie wyszło:)a co to takiego?:))ano nic innego jak transfer nitro na tkaninach,a konkretnie na białym płótnie:)
Dlaczego poprzednim razem mnie nie zachwycił?
Dlatego,że nie obeszłam się z nim tak jak powinnam.
Po pierwsze-"primo"-wydruk MUSI być zrobiony na drukarce laserowej(nie żadna cyfrówka,przynajmniej w moim doświadczeniu,wydruki z cyfrówki są jak zdjęcia i mnie zwyczajnie nie wyszły,chociaż "bulnęłam"za wydruki:)))
Drukarka laserowa i zwykły papier do ksero:)no!...zawsze można dać wydrukować motyw na tkaninie,ale nie było by tej frajdy,że zrobiłaś coś sama od A-Z:))
A więc najpierw wydruk,potem tkanina,butelka rozpuszczalnika NITRO,waciki,i coś co pozwoli wetrzeć wydruk w tkaninę.Jako,że miałam dość duże wydruki,a łyżeczka,ani słoiczek się nie spisały,użyłam wałka do ciasta:))
A potem materiały,kawałek koronki i poszewki na poduszki...powstały hurtem.
Bo jak już się w czymś zakocham,to nie mogę poprzestać na jednej sztuce,ale ..lecę w ilościach prawie hurtowych:)))
tak przenosiłam transfer na tkaninę:))
Kot zaniedbany,zalegał książki mojej ulubionej pisarki Kasi:))udało się jedynie na chwilę otworzyć -październikowy sezon balkonowy- z kawką i deserem owocowym w słoneczny ciepły dzień:)))żeby szybko powrócić do transferów i moich ulubionych poduszek:))A że zbliżają się święta,to powstały takie trochę świąteczne poduchy.Tkanina w małe srebrne wianuszki bożonarodzeniowe,a transfer to renifer i jeleń:))
Oczywiście poduchy tak się spodobały,nie tylko mnie,ale też moim bliskim:))i od razu posypały się zamówienia:))
A tu moja próba z transferem ze zdjęć dzieciaczków rodzinnych:))tu trochę ,że tak powiem-poległam:)to jest pierwszy z transferów,bo kolejne były coraz większą porażką:))Najpierw zrobiłam ten z nitro,nie byłam z niego zadowolona i poszłam dalej,następny był z użyciem medium do transferów,a wydruk był z cyfrówki i to była największa porażka,nie będę opowiadać szczegółów ,ale zniszczyłam metr materiału,nie licząc wydruków,medium i nerwów:)))
A to dla Was grafiki zdjęte z netu:)niestety nie podam od kogo,bo po wpisaniu w google -renifer,grafika-znalazłam takie coś,więc gdyby ktoś chciał skorzystać -to proszę-

Takie piękne ostatnie dni października,że żal siedzieć w domu,a kwiaty na balkonie kwitną ładniej ,niż w lecie:)))
Lwie paszczki..nawet w lecie nie były takie piękne:)))a niebieski ołownik:)))już myślałam,że z niego nic nie będzie:))a tu taka niespodzianka:))
Pozdrawiam cieplutko :)))
Do poczytania:))
Free background from VintageMadeForYou

70 komentarzy:

  1. wspaniałe transfery...najbardziej spodobała mi się podusia z napisami + na dole malutkie różyczki
    udanej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę że transfery zachwycają kolejne grono miłośniczek rękodzieła :)
    Ja zupełnie "wsiąkłam" w transferowanie :) Jaka to przyjemność podnosisz papier a na materiale... tadam wzorek "odbity. Bardzo ładne są Twoje transfery i poduchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje drugie podejście i powiem,że wreszcie udane:)))

      Usuń
  3. Jakie piękne poduchy. Widzę że transfery to fajna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak:)trochę śmierdząca(ze względu na nitro),ale bardzo fajna zabawa:)))

      Usuń
  4. Ojejciu, ale cuda! Przepiękne wszystkie:) Wcale się dziwię lawinie zamówień:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ pięknie Ci te wydruki wyszły :-)
    Ja to nie mam talentów i nerwów do takich spraw.
    Pooglądać bardzo chętnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyszyły te transfery.
    JA ciagle się ich boję :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po pierwszej próbie zarzuciłam takie transfery na dwa lata:)))

      Usuń
  7. ale świetna technika :) a poduszki boskie :D
    czyli robię wydruk na zwykłym papierze w drukarce laserowej, wydruk przykładam do tkaniny i namaczam nitro? i obrazek się tak sam odbije na tkaninie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,dokładnie,tylko musisz umocować i tkaninę i wydruk na niej,najlepiej taśmą klejącą,tylko musisz pamiętać,że miejsce przyklejone nie wybarwi się na tkaninie,najlepiej zostawiać białe ramki i te ramki przyklejać:))

      Usuń
    2. och i jeszcze wydruk "twarzą" do materiału :)))

      Usuń
    3. ślicznie dziękuję za poradę :) na pewno spróbuję to zrobić, bo pięknie to wychodzi, no i można oryginalnie wg własnych upodobań stworzyć ciekawe przedmioty :)

      Usuń
  8. piękne prace :) aż mnie kusi żeby też spróbować :)
    mam jeszcze pytanie, jak czyścic materiał z takim obrazkiem? można go wrzucić do pralki czy tylko prac ręcznie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm,dobre pytanie:)ja prałam w rękach i nic się nie stało,ale dostałam kiedyś woreczek z nadrukiem,prałam w pralce i tez się nic nie stało:)))chyba tylko nie gotować,bo gotowanie na pewno by sprało wzór:)

      Usuń
  9. Ale się "natransferowałaś", warto było, bo efekt piorunujący, nie dziwię się, że poszewki "wyszły", sama bym jedną przygarnęła:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to zaglądaj,może zrobię jakąś rozdawajkę świąteczną:))

      Usuń
  10. Tak Bożenko ja się muszę do ciebie przytulić w jakiś sposób rewelacja ci wyszła mnie same powłoczki nie interesują ale transfer to możemy coś pogadać w tej sprawie/ pa buziaki Maria

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne poduszki! Mi najbardziej wpadła w oko ta z szarymi różyczkami i transferowym napisem:) cudo!!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana robią wrażenie Twoje transfery ślicznie Ci wyszły pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  13. Czarno- białe transfery to jeszcze jakoś mi wychodzą, ale kolorowe nie za bardzo, Twoje poduchy są piękne. A słyszałaś o przenoszeniu wydruku za pomocą olejku lawendowego? Tu jest filmik
    http://www.youtube.com/watch?v=Br4nf0Z66xU&feature=youtu.be
    Koleżanka próbowała i jej nie wyszło tak ładnie jak na filmie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsze słyszę:))zobaczę,ale nie jestem przekonana do olejku,już nitro na jednym fartuszku zrobiło mi żółtą plamę nie do wyprania i nie wiem dlaczego,bo pozostałe nie zżółkły:)

      Usuń
  14. Piękne!
    Nic tylko przytulać się do podusi...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Super wszystkie poduszki , zazdroszczę umiejętności ,,
    Podziwiam wszystkich za umiejętności w transferowaniu ,podoba mi się to bardzo i muszę chyba w końcu spróbować , Mam pytanie czy na pomalowane powierzchnie farba akrylowa też można używać NITRO ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno można,ale ja używam na akryl transferu-TRANDFERDUCK-jest dostępny u nas i niekoniecznie drogi,a efekt murowany:)))

      Usuń
  16. Poduchy super :) jak widzę takie śliczności to coraz bardziej mnie korci żeby samej spróbować transferu .

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję udanych transferów. Ja się poddałam po paru próbach. Zapach nitro czułam na sobie jeszcze kilka dni, a efekt....szkoda gadać:):) Ale może jeszcze kiedyś spróbuję:)
    Zastanawiam się, czy ten renifer, to przypadkiem nie jeleń?:) Tak czy owak pięknie wyszedł.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robię to na balkonie,ale rzeczywiście zapach jest niespecjalnie miły:))mój pierwszy raz też mnie nie zachwycił aż do teraz:))Mangosia podała linka do transferu olejkiem lawendowym,widziałam i wypróbowałam,ale nie miałam lawendowego tylko waniliowy,efekt jest przynajmniej u mnie trochę gorszy niż nitro,ale przynajmniej nie śmierdzi:))

      Usuń
  18. kobieto wielu talentów-zadziwiasz mnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękne poduchy!!!!! Masz chyba ADHD w rękach:) Zawsze coś nowego u Ciebie!
    Kwiaty przeżywają reaktywację:) U mnie w ogrodzie już ich nie ma, ale za to wiszące na ganku mają się cudownie! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. twórcze adhd:))zawsze to powtarzam:)))albo raczej nałóg zajmowania rąk:))))nie mogę usiedzieć spokojnie:))))w sobotę zrobiłam porządek w kwiatach i wyrzuciłam wiszące,bo dostały pleśni:)ale skrzynki mają się całkiem dobrze:)))

      Usuń
  20. Ty tam jakąś fabrykę tych transferowych poduszek założyłaś:))))
    Gratuluję wytrwałości. Po ostatnim sknoconym transferze strzeliłam focha i nie wiem , kiedy mi przejdzie:)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO moja droga,ja po swojej nieudanej próbie strzeliłam focha na dwa lata:))))

      Usuń
  21. Wcale się nie dziwię, że posypały się zamówienia! Podusie przecudnej urody i nie potrafię wybrać tej najpiękniejszej bo każda inna i ma w sobie to coś.

    OdpowiedzUsuń
  22. Poduszki są śliczne. Sama chciałabym taką mieć. Muszę w końcu zająć się na poważnie transferem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Poduchy rewelacyjne, faktycznie ,że masz zamiłowanie, bardzo fajne to okienko na końcu, sama wyplatałaś??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj atak wciągnęło mnie na maxa:)))okienka sama nie wyplatałam,:)))no taka zdolna to ja już nie jestem:))))

      Usuń
  24. Bożenkoooo, ale śliczności, na takich poduchach to i sen dobry!!!!
    A ołownik śliczny, u mnie w tamtym roku szalał, a teraz byle jaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak mi się wydaje ,że on tylko dwa lata wytrzymuje a potem albo trzeba zrobić nowy,albo kupić:))ja kiedyś już miałam ołownika i też dwa lata wytrzymał:))))zobaczymy:)))

      Usuń
  25. Wszystkie śliczne i faktycznie ilość hurtowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie 13:)6 w domu,reszta dla rodziny i przyjaciół:))))

      Usuń
  26. Piękne poduszeczki ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Boskie te Twoje podusie. Każda jedna bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No szczena mi opadła Bożenko...jestem pełna podziwu dla Waszych poczynań...ale co dwie głowy i cztery ręce.....Przepiękne te transfery.....ja nie mam zielonego pojęcia o nich...a jak to się robi ,że kolorowe wychodzą? Bajka ,po prostu Bajka...Buziaki Bożenko.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ cudne poduchy poszyłaś Bożenko,świetnie wyszły te transfery;))

    OdpowiedzUsuń
  30. Same CUDA ! Przypomniało mi się że już z rok temu lub więcej czytałam na jakimś blogu o tej metodzie nanoszenia obrazków, ale właśnie z uwagi na nitro, a dokładnie jego "zapach" nie podjęłam się bo ja nawet balkonu nie mam :(.
    Jednak muszę kiedyś spróbować jak się wybiorę przy czasie do rodziców to u nich na świeżym powietrzu ;)
    Tym bardziej że Twoje efekty mnie powaliły ! :D Są cudne te poduszeczki:D
    jak do prania dobre i ogólnie to fajny by był efekt bo na papierze transferowym to jednak jest to miejsce sztywne a tak fotka jest miękka i ładna :)))

    O praniu czytałam,a czy nawet po spraniu nie pozostaje jakiś zapach po nitro ???
    Bo po naniesieniu zanim uszyjesz podusię to chyba jeszcze jest zaliczane pranko ? Prawda ? :) a jak tak to długo od naniesienia pierzesz?

    Piękne prace :) Ja podziwiam Cię za to, że mimo tego że ten czas tak szybko ucieka Ty masz tyle energii, tyle prac, dosłownie hurtowo ;)
    TWÓRCZA KOBIETA :D Oby tak dalej :)
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Poduszeczki są przesliczne!!!! Zazdrościć talentu, i wytrwałości. Bardzo zdolna kobietka jesteś:)

    OdpowiedzUsuń