o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

sobota, 10 października 2015

EPITAFIUM DLA FRANKA

Umrzeć - tego się nie robi pani.
Bo co ma począć pani
w pustym mieszkaniu....
wybaczcie,że nie będę opisywać jak to się stało,że nie ma z nami już Franka,to dla mnie zbyt bolesne.

i ostatnie zdjęcie Franka

żegnaj maleńki
..."Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma..."


Free background from VintageMadeForYou

56 komentarzy:

  1. Bozenko, tak strasznie smutno mi razem z Wami...

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś kotkę, też siadała mi na kolanach jak szyłam, ciężko było pracować, ale zgonić nie potrafiłam. Któregoś dnia po prostu skoczyła z balkonu i ślad po niej zaginął. Smutno było, ale wiedziałam, że gdzieś tam może jej lepiej. Przykro mi bardzo Bożenko, zdaję sobie sprawę, jak Ci ciężko, przecież...........ech, nie wiem jak Cię pocieszyć?

    OdpowiedzUsuń
  3. " Dla mnie to tylko kot, a dla Ciebie przyjaciel, którego strata będzie boleć już zawsze ... " Kiedyś przeczytałam takie mądre słowa i ( niestety ) wiem co czujesz ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana Bożenko ściskam Cię najmocniej jak mogę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Ci współczuję z powodu takiej straty, wiem co czujesz bo sama też to przechodziłam, wiem jak to boli. Ściskam! Dora

    OdpowiedzUsuń
  6. Przykro mi Bożenko
    wiem co czujesz bo mnie też to spotkało :( i wiem jak człowiek potem przeżywa, tęskni i płacze ...
    Ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro mi Bożenko, człowiek bardzo się przyzwyczaja do swoich ,,czterołapych,, przyjaciół :(
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bożenko popłakałam się.....Franek ze względu na mojego Ryśka-bliźniaka jest tak
    bliski memu sercu:(((((((((
    nie umiem wyobrazić sobie twego bólu!!!!!..przytulam....

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Ci współczuję. W tym mój rudasek był na granicy życia i śmierci, wariowałam na myśl, że mogłabym go stracić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bożenko, ściskam mocno, bo dobrze wiem co to znaczy stracić małego przyjaciela.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Przykro mi bardzo z powodu straty Twego wiernego przyjaciela. Trzymaj się Bożenko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przechodziłam takie trudne chwile i rozumiem Cię... trzymaj się i pamietaj, że czas goi rany i przyjdzie chwila, w której wspomnienie będzie bardziej cieszyć, rozrzewniac niż boleć...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bożenko, trzymaj się dzielnie. Wiem z doświadczenia jak może boleć odejście zwierzaka. Ostatnie zdjęcie przypomniało mi, że też takie mam. Czułam, że zwierzaczek kończy swój żywot, więc je zrobiłam. Będzie dobrze... za jakiś czas. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie mi przykro. Tym bardziej, że był jak brat bliźniak mojego Karola.
    Jestem z Tobą :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. czy kot czy pies to zwykle wierny przyjaciel... współczuję Ci Bożenko :'( pies mojej Siostry też niedługo odejdzie i ona też jest bardzo smutna - jakiś czas ją leczyli, bo nie chciała jeść, a teraz się okazało, że ma guzy na wątrobie i niby u psa chemia nic nie da, więc szykują się na najgorsze... przytulam Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ja furę kociuchów (16) ale jak jakiś odchodzi to boli bardzo... bardzo Ci współczuję, bo to tak jak ktoś z rodziny by odszedł.
    ściskam mocno !

    OdpowiedzUsuń
  18. Człowiek się bardzo przywiązuje do zwierząt, a każde odejście bardzo boli. Przykro mi Bożenko!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przykro mi. Znam ten ból :(( Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Za psem płakałam długo, doskonale rozumiem żal po stracie...
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bożenko ściskam mocno !
    Bardzo mi przykro !
    Mam nadzieję, że Franek jest w Kocim Niebie i spogląda na Ciebie i mruczy nie płacz kochana Bożenko przecież zawsze będę przy Tobie.
    Przytulam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  22. W takich chwilach słowa są puste.
    Trzymaj się Bożenko!
    Ściskam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Przykro mi bardzo, wiem co czujesz , ja niedawno pożegnałam mojego Albercika...

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj, bardzo mi przykro. Mocno Cię przytulam ...

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiem Bożenko co czujesz, już nie jednego psa i kota pożegnałam i wiem jaka pustka następuje w domu i w duszy. Trzymaj się Kochana...

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo Ci współczuję, wiem, jak boli taka strata :(((

    OdpowiedzUsuń
  27. przykro mi bardzo ... wiem co czujesz bo u nas wczoraj "znikł" też nasz rudy Miodzik... ja mam tylko nadzieję że jeszcze wróci... że na "baby" poszedł... :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Bożenko, do serca tulam- przykro mi :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Przykre jest jak odchodzi ukochany zwierzak ;( wspomnienia o nim jednak zostaną w Twoim sercu na długo...

    OdpowiedzUsuń
  30. Łezka mi się też zakręciła w oku. Przytulam i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. kochałam go jak mojego Toffika:)rudzielca..brak słów..:(wiem jaka to strata

    OdpowiedzUsuń
  32. Jaka szkoda - taki fajny kociak... Bardzo Ci współczuję i myślami jestem z Tobą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przykro mi Bożenko,wiem,ze byłaś z nim bardzo związana...jeśli tak można rzec

    OdpowiedzUsuń
  34. Bożenko, tak mi przykro, Franuś był taki słodki. Trzymaj się kochana....

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mi przykro. Piękny kotek odszedł.

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego Franka :( Tulę mocno!

    OdpowiedzUsuń
  37. Przykro mi Bożenko....Franek zapewne goni gdzieś tam za myszkami. :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Ogromnie mi przykro, że straciłaś swojego ukochanego przyjaciela.
    Trzymaj się ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  39. Och Bożenko, jak mi strasznie przykro. Wiem co to znaczy utracic dobrego, małego przyjaciela. Przytulam...

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak mi przykro! Mam Tygrysa, więc wiem, co czujesz. Bardzo współczuję i ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo mi przykro :(
    Cieplutko pozdrawiam
    baja

    OdpowiedzUsuń
  42. Tak mi smutno Bożenko! Wiem jak trudno zaakceptować takie rozstanie. Nasze Futrzaki są członkami rodziny i każde ich odejście za Tęczowy Most boli. Przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Pozostaną wspomnienia, zdjęcia... przytulam mocno i posyłam ciepłą myśl :* A pustkę wypełnij kotem.... na pewno jakiś potrzebuje Twojego ciepłego serca....

    OdpowiedzUsuń
  44. OOj kochana, aż łzy poleciały.... to takie nie do końca zrozumiałe, gdy zwierzęta odchodzą w ten inny wymiar...tak bez zapowiedzi, tak zostawiając nas z pustym miejscem na fotelu, na sofie...pamiętam swoje emocje, gdy odchodziły moje kochane zwierzęta...skąd człowiek ma tyle łez w sobie.. nie mogłam uwierzyć..ale czas leczy rany, a wspomnienia wręcz ożywają, są piękne i wartościowe, są takie prawdziwe!! I takich pięknych prawdziwie cieplutkich wspomnień Ci życzę Kochana:*** niechaj są na wyciągnięcie serca:)*** a Franek będzie przy Tobie zawsze, gdy tylko o nim pomyślisz z czułością:*
    Przytulam cieplutko:***

    OdpowiedzUsuń
  45. Przykro mi z powodu Franka!!!
    Wiem jak ciężko Ci teraz będzie przyzwyczaić się do tej pustki i dziwnej ciszy panującej w domu...

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa.Cicho w domu,ale wiem,że nie wezmę już żadnego kotka,bo żaden nie będzie już taki jak Franek.

    OdpowiedzUsuń
  47. przykro... to nasi "mniejsi" przyjaciele :-(

    OdpowiedzUsuń
  48. To straszne... wiem, miałam Tolusia.. innego niż wszystkie koty świata... tego bólu nie da się zapomnieć, nigdy nie minie...
    I też wiedziałam, że nigdy więcej, żadnego. Ale nie da się przejść obojętnie jeśli dzieje się krzywda. Choć, żaden nie jest i nigdy taki sam nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
  49. To bardzo przykre , wiem jak kochałaś swojego kotka .

    OdpowiedzUsuń