o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

wtorek, 23 czerwca 2015

ZIOŁA I ZIELENINA:)))

Nie samymi wyzwaniami człowiek żyje:)
Dziękuję Wam za tyle pięknych komentarzy pod moimi wyzwaniami:)Jestem Wam za nie wdzięczna:))
A dziś chciałam się z Wami podzielić moim "warzywnikiem":)To ,że lubię uprawiać kwiaty to już wiecie i to ,że nie mam działki tylko mały balkon ,też:)a teraz wymyśliłam,że za oknem w kuchni jest potencjał i można za nim hodować warzywa,ale przede wszystkim zioła i wszelką zieleninę potrzebną w kuchni:)
M zabezpieczył skrzynkę,żeby przy jakimś większym wietrze nie spadła komuś na głowę,a ja posadziłam resztę i tak mam moje "morgi" w doniczkach:)
Roślinki oznaczone etykietkami,część z pewnością poznajecie-od Qrki z bloga Aquratnie:))niektóre dorobiłam sama,nie żeby Beatce robić konkurencję,bo Beatka jest bezkonkurencyjna,ale nie chciałam jej już zawracać głowy takimi drobiazgami:)))
Rozmaryn i szałwia kupione w hipermarkecie,takie wiecie-bidy do szybkiego użycia-przesadzone do większej doniczki i zasilane rosną sobie w szczęśliwości:)i w tejże szczęśliwości się rozrastają:))Mięta takoż samo,też bida hipermarketowa,a teraz żeby nie powiedzieć rzepa:)))Reszta ziół wysadzona z nasion,pięknie wzeszła i się rozrasta.Nasiona kupiłam na krążku i jest to o tyle fajna sprawa,że wszystkie wzrastają i nie mają "tłoku"jak te sklepowe:)Ale,właściwie raczej żartem kupiłam nasiona buraka-burak naciowy cylindra- wsiałam je do skrzynki i o dziwo pięknie wzeszły:)mamy więc swoje buraczki na botwinkę:)
Dziś są takie:
a tu zupa z nich ugotowana:
jak były malutkie to dodawałam je jako jadalną dekorację np na mufinki mięsne z kremem z grzybów:)
Jak rosną za duże to je ścinam i zawieszam na półeczce którą dostałam od Ewy z "Przytulnego domu"
idealna półeczka do suszenia ziół:)
A tu np babeczki z budyniem i kremem z bananów i kakao,z truskawką ozdobioną stewią,która też rośnie za oknem:)
Stewia jest jadalna i jest to roślina która zastępuje cukier:)
A tak to wygląda od strony kuchni:)zdjęcie może nie najwyższych lotów,ale nie da się zrobić dobrego zdjęcia okna w świetle dziennym:)przynajmniej ja nie umiem:)))
I to by było na tyle:))chciałam się z Wami podzielić moimi "mogrami":)))
Dla zainteresowanych-bukiet pieniążków jeszcze nie dotarł,ale na pewno jest w drodze:))))wtedy będzie działka i altanka,ta biała i wtedy będzie więcej ziół:))))A na razie-jak się nie ma co się lubi,to się lubi co się ma:))))


Free background from VintageMadeForYou

57 komentarzy:

  1. Mmmhhhh...jak smakowicie :) Zacne morgi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogródek jak się patrzy:) I nie trzeba wyrywać chwastów;)))
    Ty to masz złote ręce, czego się tkniesz, to wychodzi boskie - nawet buraczki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba,tylko nie w takich ilościach jak na prawdziwych morgach:)))

      Usuń
  3. Bożenko, jesteś wielką Gospodynią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak Basiu:))wielką:))moja koleżanka mawiała-trzeba mieć linię,musi być gruba i wyraźna:)))))haha

      Usuń
    2. Bozenko jesteś niezawodna☺

      Usuń
  4. Wspaniały i pomysłowy parapetowy ogródeczek. Świerze zioła w kuchni to majątek. Gratuluje świetnego pomysłu.Chętnie spróbowałabym tych twoich babeczek, swietnie wyglądaja.Aż slinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ świetny pomysł z ogródkiem za oknem... nawet buraczki, zaskoczyłaś mnie i zachwyciłaś nimi :))
    Jak się okazuje dla chcącego nic trudnego :))

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma to jak ogródeczek choć ciasny ,ale własny....

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale mi zaburczało w brzuszku na te pyszności zielone :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bożenko, mistrzyni niemożliwego, ogródeczek czy " morgi", jak zwał, tak zwał, ale jest. Duża różnorodność uprawowa, szkoda że ten parapet taki wąski, bo mogłabyś poszerzyć asortyment. Gospodyni z Ciebie doskonała, co zasiejesz/ zasadzisz/, to zbierzesz i wszystko bez wychodzenia z domu, wystarczy otworzyć okno i już.
    Do hektarów i altanki jeszcze daleko, ale bądź dobrej myśli, na wszystko przyjdzie czas, czego Ci życzę.
    Pozdrawiam.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu:)dziękuję za takie dobre życzenia:)))będzie:))))

      Usuń
  9. jak nie miałąm ogrodu podobnie miałąm ale na parapetach w domu i korytarzu i też fajnie było zazdroszczę ci Bożenko tego balkonu - masz tam pięknie - aogrodnik z ciebie lux torpeda - tzn. jesteś kobietą zaradną i wszechstronną - buziaki ślę marii

    OdpowiedzUsuń
  10. Bożenko, a jaki zbiór z areała będziesz miała? :) Super to wymyśliłaś, ja na razie mam tylko bazylię na balkonie, ale za to na działce mam lubczyk, i co jakiś czas podaję go mężowi, aby mu nie przeszło, wiesz co :))))))))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem:))ja też:))))właśnie dziś poszedł suszony do słoiczka:)))))będzie na zimę:)))

      Usuń
  11. Wow :) ziółka wyglądają super w parapetowym ogródku , ale buraki i w dodatku takie ładne to już totalne szaleństwo :) tylko czekać aż ziemniaczki będziesz uprawiać ;) Okno prezentuje się świetnie , dzięki ogródkowi na parapecie nie wygląda jak w mieszkaniu tylko jak w domku na wsi :)
    A o problemach z robieniem zdjęć oknom coś wiem , nie dalej jak wczoraj próbowałam zmierzyć się z materią i zdjęcia niestety nie wyszły dobrze .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie mówię nigdy:))))może i ziemniaczki będą,tylko one trochę więcej ziemi potrzebują:))))

      Usuń
  12. Bożenko, Twój warzywnik jest dowodem że ogródek można mieć wszędzie. Wystarczy chcieć i to zrpbić a rośliny się odwdzięczą

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla chcącego nic trudnego ;) u mnie też balkon zasiany po brzegi a malutki jest niestety - jednak mam np swoją sałatę całe lato. A u Ciebie istny zielnik i to profesjonalnie opisany- super ;) Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaka radocha jak coś na centymetrze urośnie:)))

      Usuń
  14. Strach pomyśleć, co by to było, jak byś była posiadaczka prawdziwego morga ziemi, przy Twoim talencie, naprodukowałabyś tyle że wszyscy rolnicy w koło poszliby z torbami ! A tak naprawdę szczęka mi opadła, chcieć to móc !
    Cmok jak smok :)
    Ps. Biedroneczki 1 x w roku mam takie zlecenie na wymalowanie 100 lub 200 sztuk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha:))a najważniejsze to dobrze się przy tym bawić:)))

      Usuń
  15. Mały, ciasny ale własny! A to najważniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałe te Twoje morgi :) Super jest mieć własne ziółka! A ja z botwinką robiłam ostatnio pęczotto :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bożenko jesteś niesamowita !
    Ogródek ziołowy za oknem świetna rzecz !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam parapety po skosie niestety :(

    Świetny zielnik masz!!!

    A botwinke to ja uwielbiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz też jest trochę po skosie,dlatego M go zabezpieczył żeby skrzynki nie spadły:))

      Usuń
  19. Ooo narobilas smaku na botwinke, moje buraczki późno siane, jesszcze troszke musze poczekac. Gratuluje dobrej ręki, bo te marketowe ziola bywaja kaprysne. U mnie na razie bazylia, jak na razie tez sie nieźle trzyma☺
    Serdecznie pozdrawiam😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam botwinkę :))szczególnie w wykonaniu mojego M:)))PYCHOTA:))

      Usuń
  20. Świetny zielnik, ja mam tylko rozmaryn :)
    Botwinka gości na moim stole, jak tylko buraczki się pojawią - uwielbiam :)
    Babeczki fanatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez zimę też miałam tylko rozmaryn,bo resztę co kupiłam to zużyłam:)))

      Usuń
  21. Uwielbiam zioła.....Twoje prezentują się znakomicie. Mięta u mnie rośnie obok wejścia, jest piękna i okazała - mogę się podzielić jakby co ;)
    Pyszności gastronomiczne tu pokazujesz.....aż ślinka cieknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mięta też rośnie jak szalona,chociaż jest ciągle obskubywana:))))

      Usuń
  22. Niestety nie mam "warzywnika", zielnika, więc podziwiam u innych. Mięsne mufinki na pewno smaczne, nie mówiąc o tych na słodko z truskawkami........ślinka cieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sprytnie sobie wymyśliłaś ten zielnik i wygląda imponująco :).

    Też miałam dzisiaj botwinkę na obiad z buraczków od rodziców z działki :).

    Mmm pyszności nam pokazujesz :).

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny i smaczny masz widok za oknem. Podziwiam Twoją ogrodową determinację i wspaniałe plony :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. determinacja -dobre słowo:))))co ja już roślin ...zniszczyłam:)))

      Usuń
  25. Bożenka grunt to marzyć o tej altance najlepiej jak najmocniej :))))) a jak chcesz to ja Cię pod jabłonkę zaproszę wiosną i sobie podziałamy w ogródku .....a w zamian ci czereśni zapakuję cały kosz :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam Cię za słowo:))))do przyszłego roku:)))))

      Usuń
  26. o... spróbuję wobec tego Twojej Bożenko botwinki bo moja to jeszcze dorasta na grządce...
    smakowity post...
    dziękuję za dodanie mnie na FB do znajomych
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa siem pani częstuje:)))))
      pozdrawiam:)

      Usuń