o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

poniedziałek, 28 października 2013

MOŻE COŚ NA ZĄB?:)


Święto dyni i spotkania rodzinne przed nami,więc może przyda się Wam garść inspiracji:)
Zupa krem z dyni z chipsem z borowika:)
Z pewnością co dom to inny przepis na zupę z dyni:)mój jest taki:
Na masło wrzucam pokrojoną w kostkę dynię i parę ząbków czosnku,podsmażam ,podlewam odrobiną wody i duszę do miękkości,potem miksuję.W drugim garnku obsmażam jak najdrobniej pokrojoną cebulę ,odrobinę chili,trochę startego imbiru,dwa płatki pomidora suszonego najlepiej w oliwie z pomidorów,dodaję zmiksowaną dynię,dolewam bulionu i przyprawy do smaku ,sól i pieprz.Zupa ma mieć konsystencję gęstej śmietany.Na głębokim tłuszczu smażę plasterki prawdziwka i zupa gotowa:)Jest smaczna i robi się ją bardzo szybko.Do zupy i nie tylko można zrobić :
Paszteciki z ciasta francuskiego dwa sery.
Jeśli się komuś chce bawić to zrobi ciasto francuskie sam,ale ja kupuję w sklepie na B,plasterek sera salami na niego kawałek sera topionego,zawijamy w ciasto francuskie,tylko szczelnie,żeby nam sery nie wypłynęły:)pieczemy w 200st około 15-20min:)
szybkie, smaczne,a nie znam osoby która nie lubi takich pasztecików:))
Niedawno zastanawiałyśmy się z córką co jeszcze można zrobić z dyni.No bo wszelkiego rodzaju dżemy,dynia kandyzowana,zupa,ciasto,a my spróbowałyśmy -frytki-
są całkiem fajne,tylko miększe niż te z ziemniaków:)ale można?można:)
Latem ukisiłam i zamarynowałam patisony,a teraz można je wykorzystać np w taki sposób:)
Z patisonów ścinam górę,wydrążam środek,ser feta rozdrabniam,dodaję orzechy włoskie też rozdrobnione,ale nie miksowane i trochę jogurtu,z masy formuję kuleczki i nadziewam patisony.Wiem,zaraz powiecie,że nie zrobiłyście patisonów,nic straconego,pojawiły się w sklepach w słoikach,a ja jeszcze tym samym farszem nadziewam roladki z bakłażana.
Bakłażan pokrojony w plastry wzdłuż griluję na patelni,zaraz po zdjęciu z patelni kładę rulonik z sera i zawijam:)nie solę gdyż feta jest słona,posypuję świeżo mielonym pieprzem i polewam ociupinką dobrej oliwy:)
Deska serów znajdzie swoje miejsce na każdym stole:)u mnie deska zakupiona u APUNI,dębowa,wystrugana przez jej męża,ma świetny kształt,ale nie o niej chciałam,a o roladce która na niej leży:)Wiem,że wiele z Was robi roladę z sera żółtego,który się obgotowuje,potem wałkuje,faszeruje,zawija i chłodzi:)to jest skrócona wersja tej rolady:)ser rozgrzany na patelni,wyłożony na folię spożywczą,posypany pokrojoną wędliną,zwinięty i schłodzony,potem pokrojony w plasterki:)
A w miseczce ,te białe kulki to nic innego jak małe mocarelki posypane bazylią i czubricą,polane oliwą i wymieszane:)szybkie a miłe dla oka:)
I jeszcze kaszanka:))bleee,powiecie:))mało kto ją lubi,w domkach raczej robi się ją z kapustą i ziemniakami smażoną na patelni:)mało atrakcyjne danie,właściwie nawet nie dla gości,chociaż ja raz się pokusiłam na taki obiad wiedząc ,że goście ją lubią podałam zapiekaną w folii na kapuście kiszonej z cebulką i był to dobry strzał,bo goście zabrali przepis ze sobą i robili takie coś na grilu:))stałam więc sobie kiedyś nad kaszanką,myśląc że mało atrakcyjna jest i wpadłam na pomysł uatrakcyjnienia obiadu.Żadna filozofia,jabłko i kaszanka:)
Kaszanka w jabłku:
wydrążone jabłko nafaszerować kaszanką zapiec w piekarniku,ugotowane ziemniaczki zgniecione z koperkiem,wszystko posypane boczkiem usmażonym z cebulką:))proste,a już coś innego,tylko jabłka do tego muszą być z tych twardych:)
A jak owocowo to może na przystawkę świeże figi??
Figa z serem feta i szynką parmeńską:)
świeżą figę,wybierajcie te fioletowe,bo są dojrzałe,rozkroić na cztery części ale nie do końca,potem ustawić na talerzu i ścisnąć ją dołem,żeby się zrobił taki kwiat,jak na zdjęciu,posypać pokrojoną w kostkę fetą i pokrojoną w paski szynką:)ja nie miała akurat parmeńskiej,więc dałam polędwicę łososiową,a kiedyś nawet zwykłą szynkę,nie solę ale posypuję świeżo zmielonym pieprzem i polewam odrobiną dobrej oliwy,do tego dobre białe winko,ja polubiłam wina ze szczepu sauvinion blank i jeśli je gdzieś znajduję to kupuję bo są świetne właśnie do owoców , serów i lekkiego mięsa:)
Już,już kończę,wiem,wyobrażam sobie ,że cieknie Wam ślinka i chcecie iść zrobić sobie coś dobrego do zjedzienia,to na zakończenie deser czyli:
Babeczka z musem arachidowym :)
Babeczka czekoladowa:
1/2k masła
1 łyżkę smalcu
1 łyżka cukru pudru
1 żółtko
1 łyżka kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 1/2 szkl mąki (z czego mąkę dodać najpierw szklankę,wszystko razem posiekać nożem a potem zagnieść i mąkę dodać tylko jeśli ciasto będzie za rzadkie,zagnieść kruche ciasto i wyłożyć nim foremki do babeczek,ja niestety swoje musiałam wyrzucić bo się już nie nadawały i musiałam sobie poradzić z foremkami na mufinki i da się takie babeczki zrobić,a nawet lepiej wychodzą po ostudzeniu:)z tej ilości ciasta wyszło mi 6 maleńkich babeczek i 6 standardowych mufinkowych.
Teraz krem:
Można się pokusić i zrobić samej masło orzechowe,tzn miksować orzechy arachidowe z cukrem do uzyskania masła,ale ja użyłam do tego gotowego holenderskiego masła z kawałkami orzechów,dlaczego holenderskiego?bo ono było najbardziej zbliżone do oryginalnego ,czyli nie zawiera tłuszczu palmowego,ani żadnych ulepszaczy:))
Pół słoika masła,łyżka cukru pudru i pół pudełka serka mascarpone-wszystko razem dobrze połączyć,na dno babeczki dałam po łyżeczce miodelki(miodelka to produkt z mojego miasta, czekolada z miodem,jak nutella)potem masę i to by było na tyle:)
Mam nadzieję ,że któryś z przepisów Wam się przyda,są szybkie,proste i smaczne:)
Pozdrawiam Was cieplutko:))
Witam nowych gości,mam nadzieję,że zostaniecie na dłużej:))
I już tylko nostalgiczny Franek:)))

ups,ale się rudo zrobiło,dynia i Franek:)))

Free background from VintageMadeForYou

44 komentarze:

  1. Ja już przepisy zabieram tzn będę siedzieć i zapisywać w zeszycie wszystko apetycznie wygląda a dynia u mnie stoi to się wreszcie przydałą dziękuję pa buziaczki Maria

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kradnę przepisy. wstyd przyznać ale zupy dyniowej nigdy nie robiłam i nie jadłam. Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj,dobrze doprawiona naprawdę jest smaczna:))

      Usuń
  3. Pyszności zrobiłaś, aż ślinka leci
    Franek jak zwykle cudny
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Głodna się zrobiłam na te pyszności , francuskie paszteciki musze koniecznie spróbować , i skusić się w końcu na zupę dyniową , Na blogu Pod norweskim niebie chyba czytałam o zapiekanej dyni , musze sama poszukać ,.,,A jeszce frytki pokazałaś , oj ciekwe smaki , ciekawe ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśmy mieli w tym roku taką dobrą dynię,że na surowo można ją było jeść:) skóra była zielona i bardzo miękka,a miąższ kremowy i słodki:))super

      Usuń
    2. Zanalazałam wpis ,
      http://podnorweskimniebem.blogspot.com/2012/10/patery-tort-i-dynia.html

      Usuń
    3. czytałam ten post,bo zaglądam do Dagmary i dynie też piekłam,na pieczonej w ten sposób dyni jest zupa jeszcze lepsza a można ją też wykorzystać do zrobienia kluseczek dyniowych:)))pozdrawiam

      Usuń
  5. Język mi uciekł nie powiem gdzie:) Chciałabym tego wszystkiego spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale trafiłaś w moje kubki smakowe.Zaraz siadam i spisuję, bo uwielbiam wszelkie dla mnie nowości. Szczególnie zaciekawiły mnie paszteciki i patisony, ale zupkę też zrobię. Dzięki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patisony robiłam pierwszy raz w tym roku i już wiem,że zagoszczą u mnie na dłużej:))

      Usuń
  7. ale fajne przepisy :) muszę wypróbować któryś z Twoich przepisów ;) pyszności :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak sama zgadłaś, narobiłaś smaku:) Co prawda jestem już po obiedzie, ale czytając takie przepisy, ślina sama leci:) Kaszankę uwielbiamy! Twoja w jabku jest eleganckim daniem, trzeba to wykorzystać. Rolady z sera nigdy nie robiłam, muszę gdzieś znaleźć przepis. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykła kaszanka,a zupełnie inaczej wygląda:)))

      Usuń
  9. Tak ozdobiona dynia to mi się podoba:)
    Dania wyglądają bardzo smakowicie. Szkoda, że nie można nic skubnąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ozdabiałam w zeszłym roku,wiertełkiem do pisanek:))))ale się działo:))))

      Usuń
  10. To prawdziwa uczta, pięknie podane.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bożenko, to wszystko takie apetyczne, a tu o linię trzeba dbać- przynajmniej w moim wieku:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany , a ja wlaśnie wróciłam z pracy i bardzo chętnie zasiadłabym przy Twoim stole ;) noooo daleko nie mam ;) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ,daleko nie masz :))smalczyk zrobiłam:))))))

      Usuń
    2. hehehe , to Darka nie trzeba chyba długo namawiać ;)

      Usuń
  13. Same smakowitości... Apetytu mi narobiłaś, a jest godzina 23.... i nie mam nic... żadnych smakołyków.... W piątek zrobię babeczki czekoladowe wg Twojego przepisu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 23 to nie godzina jedzenia:))))dobrze ,że nic nie miałaś:))))

      Usuń
  14. Ale pyszności u Ciebie. Wszystko tak pięknie podane.
    Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super różności na ząb, kupuję paszteciki z serem i roladę z sera na szybko z patelni, zrobię na weekend mojemu synowi studentowi:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bożenko tyle smakowitości serwujesz... a mi... dupsko rośnie... i co teraz ? hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wymiekłam:)jesteś rewelacyjna:) ja własnie cwicze z Ewka i musze przyznac ze teraz to moge jesc wszystko na co mam ochote i kilogramow nie przybywa a wrecz przeciwnie, ze zdumieniem odkryłam ze mi wciecie w talii wraca,a znikło na pare dobrych lat:), a dzisiaj zrobilam risotto z dyni:)wyszło pyszne:)pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  17. Kolejny komentarz piszę, bo mi nie wchodzą, buuuu
    a pisałam coś o wyższości Frania nad dynią i o przepisach, które biorę jak swoje:)))
    Buziaki. Moze teraz się uda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze ,że się udało:))ja czasem też tak mam ,że wpiszę komentarz a on się nie chce ukazać,wtedy robię-kopiuj-wychodzę z bloga i wchodzę na nowo i daję wklej:))))i zazwyczaj się udaje:)))

      Usuń
  18. Bożenko-jesteś WIELKA!!!!!Pięknie to wszystko zapodajeszpokazujeszrobisz smaczka.....Jutro wykonam paszteciki z serem.Będą pyszotkowo smakowały i wyglądały (tak jak u Ciebie).Buziaki i pozdrówka.danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam co do tego wątpliwości Danusiu:))))buziaczki

      Usuń
  19. Franio wpisał sie kolorystycznie pod dynią:)))...jak patrzę na niego ...to mam wrazenie ,że to mój Rysiek...dwa marchewkowe klony:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jak patrzę na Twojego Ryśka to myślę,że to Franek:)))

      Usuń