o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

sobota, 10 stycznia 2015

Z NOWYM ROKIEM NOWYM KROKIEM:))))))

Postanowienia noworoczne?nie,nie robię,bo i tak nie dotrzymuję,a w ogóle lubię spontan.
Ale jedno cichutkie, coroczne,zrzucić 5 kg:))i to nie z roweru jak mi się udało zrobić w lipcu,ale z siebie:)))i jak co roku zmieniam tryb życia:)(hahahaha)
Powiedz Panu Bogu twoje marzenie a ono się..nie spełni:))))
No dobrze,coś jednak trzeba zrobić ze sobą,a przynajmniej zmienić jadłospis:)
Po przeczytaniu artykułu Katarzyny Grubackiej na temat szkodliwości chleba w naszej diecie z deczka się załamałam,bo nie było nic lepszego jak kromka świeżego ,pachnącego chleba z masłem,ale trudno się nie zgodzić z jej artykułem,w końcu Kasia jest dietetyczką,autorką artykułów o zdrowym żywieniu.Prowadzi również bloga.
Tylko co jeść?-kasza jaglana!
Moje doświadczenie zeszłoroczne z kaszą było mało miłe,wytrwałam dwa tygodnie ale zmogła mnie jej gorycz:)aż tu w książce Mai Sablewskiej sposób na zdrowe życie znalazłam przepis jak zrobić kaszę,żeby nie była gorzka.Wypróbowałam i rzeczywiście działa:))
Do garnka z dnem nie przywierającym wsypuję kaszę i prażę na sucho,trzeba pilnować ,żeby się nie przypaliła,uprażoną kaszę zalewam ciepłą wodą i wsypuję na sitko dobrze płucząc pod bieżącą wodą:)następnie wsypuję kaszę z powrotem do gara,zalewam przegotowaną wodą 2 centymetry nad kaszą.przykrywam i gotuję 20 minut nie mieszając:)dlatego ten garnek nie przywierający:))kasza wchłonie wodę i powinna być sypka,dlatego nie mieszamy,żeby się nie zrobiła breja:))Z tak przygotowanej kaszy robimy różne dania:)słone,słodkie,no właśnie-Maja pisze ,że jeśli nie solisz dań nie czujesz potrzeby jedzenia słodyczy:)Ale ja słodycze uwielbiam,więc potrzebny był sposób na ich zastąpienie i tak powstały :
Ciasteczka jaglane:))
2 szklanki ugotowanej kaszy
2 jajka
1 łyżka kakao
1 łyżeczka cynamonu
bakalie-u mnie śliwki suszone,rodzynki,żurawina i figi
1/4 szkl uprażonego sezamu
Bakalie pokroić,dodać do kaszy razem z cynamonem,kakao,i żółtkami,pianę z białek ubić na sztywno ,wmieszać delikatnie do kaszy.Uformować ciasteczka na blasze,ja pomogłam sobie małym metalowym krążkiem i piec 180st około 20 min:)
To kasza na słodko.Zapytacie skąd słodycz?z bakalii,ale jak chcecie to można dodać np trochę miodu,albo ksylitol,tylko nie cukier bo ma być zdrowo:)))
Kasza na śniadanie to:
Paprykarz z kaszą jaglaną:)
Pamiętacie zapewne ten paprykarz z ryżem.Ten robi się tak samo tylko zamiast ryżu jest kasza jaglana.Dla przypomnienia-ryba wędzona obrana ze skóry i ości rozdrobniona,ryba dowolna,robiłam z makreli i robiłam z nototenii,obie tak samo smaczne.2-3 cebule drobno pokrojone zeszklić na oleju dodać do cebuli koncentrat pomidorowy mały,całość dodać do kaszy jaglanej wymieszać:)))Pychotka!wszystkie przepisy z ugotowanej wcześniej kaszy:)
Kasza na obiad:
Gołąbki z kaszą jaglaną i pieczarkami:))
Gołąbki jak się robi wie chyba każdy,kapusta włoska-liście sparzone,kasza jaglana ugotowana,pieczarki smażone na cebulce(dużo i cebuli i pieczarek)przyprawy-pieprz,sól morska,kurkuma,czubrica,zawinięte gołąbki układam na sosie pomidorowym zrobionym z puszki pomidorów krojonych,słoiczka koncentratu rozcieńczonego wodą,soli morskiej i szczypty ksylitolu,żeby złamać kwaśność sosu:))
Możliwości przyrządzania kaszy jest tak dużo jak naszych upodobań:)
Kasza z warzywami duszonymi-papryka,cukinia,cebulka,zielenina
Kasza z pieczarkami np do mięsa
Kasza z owocami-na śniadanie
To tylko parę inspiracji,może przydadzą się którejś w Was ,bo z tego co wiem,wiele ma w swoich planach zrzucenie paru kg:))
Nie jem chleba.Przestałam go jeść przed świętami,piekę ciabatę z otrąb owsianych według przepisu Kasi.Próbowałam upiec chleb w całości z mąki owsianej(jest taka w sklepach ze zdrową żywnością)i otrąb owsianych:)oto co mi wyszło-
Piękny ?prawda?
Piękna to była katastrofa,bo piękna była tylko skórka i smaczna,a w środku piękny zakalec:)))
Nie podam Wam więc przepisu.Myślę ,że wyszedł by tylko drożdżom coś było nie tak.Spróbuję jeszcze raz i jeśli wyjdzie to wtedy podam Wam przepis:)))Skórka była pyszna,zanim ostygła już jej nie było:))))
ze słodyczy dobre są też ciasteczka owsiane bez mąki:)
No to trzymajcie kciuki,żeby chociaż raz spełniło się moje małe noworoczne postanowienie:))
Pozdrawiam Was cieplutko:))

Free background from VintageMadeForYou

60 komentarzy:

  1. Ciekawe z tą kaszą :), choć chyba nie przeszła by u mnie w tak szerokim zakresie. Też chciałabym zrzucić tak do 7 kg :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bożenko nie jesteś sama w postanowieniach :) u mnie tez różnie z nimi jest :) mam ambitny plan zrzucić dużo więcej niż 5 a co z tego wyjdzie zobaczymy :) smakowicie u Ciebie :) w moim piekarniku dzisiaj ciasto marchewkowe z ananasem :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz:)ja zaczynam od 5:))a jak by się dało więcej to nie pogardzę:)))

      Usuń
  3. Bogato u Ciebie w przepisy na Nowy Rok.Mimo wszystko ja z chleba nie rezygnuję i raz dziennie zjadam kromeczkę, albo bułeczkę w zależności do czego. Wychodzę z założenia, że można wszystko, jeśli jest się zdrowym, tylko nie w nadmiarze, z autopsji wiem, że najlepsze efekty przynosi dieta MŻ ( plus dodatkowy ruch 4 razy w tygodniu), do której to planuje powoli powrócić :-)
    Wszystkiego dobrego i powodzenia, aby spełniło się noworoczne postanowienie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to trzymam kciuki za postanowienie :) Smakowicie u Ciebie, aż mi w brzuchu zaburczało, chyba się skuszę na wypróbowanie tego lub owego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bożenko trzymam za Ciebie kciuki, żebyś wytrwała w tym postanowieniu. Ja to z dietą jestem na bakier i postanowień w tym względzie nie robię:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też krucho z systematyką:)))

      Usuń
  6. u mnie też ok 5kg na tapecie ;) dzięki za przepisy! :)
    ja kaszę jaglaną najpierw przelewam na sicie obficie zimną wodą, potem wrzątkiem i gotuję :) też nie jest gorzka a trochę mniej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak robiłam tak jak mówisz to jednak zostawała goryczka:))))

      Usuń
  7. No Kochana, łomot masz niemiłosierny, tak pogłaskałaś me podniebienie, że gdybym akurat nie wchłonęła gołąbeczka na obiad - takiego normalnego z ryżem - to poczułabym ssanie w dołku ! Od jakiegoś czasu nie mówię, że jestem na diecie, bo zaraz zaczynam wcinać bez sensu. No więc nie jestem na żadnej diecie, tylko nie jem po 18, po prostu, a że chodzę spać tak mniej więcej ok. 24, no to spore wyzwanie. Twoje smakołyki jaglane też bym pałaszowała, jak by mi ktoś przyrządzał :)
    Pozdrawiam i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jakbyś mieszkała bliżej to bym Ci gotowała:))))

      Usuń
  8. Moje doświadczenia z kaszą raczej kiepskie :-( ale ciasteczka owsiane to chętnie bym zrobiła...
    Tytułem odchudzania właśnie wciągnęłam muffinka z borówką ;-)
    Buziolki i uściski posyłam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wmów sobie ,że dietetyczny:))))haha

      Usuń
  9. Też by się przydało zrzucić 5 kg ale motywacji brak . Pyszności. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia Bożenko! Mnie też by 5 kg urządzało:-)))) ale nic nie obiecuję!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gołąbki zrobię!!! Ale mi narobiłaś ochoty!!! Chleba dużo nie jem ale trochę muszę .....po prostu lubię !!! Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię,szczególnie zapach świeżego chleba:))))

      Usuń
  12. Mogłabym zrzucić..........no tak ze dwa kilogramy.........więc póki co niech sobie zimą te dwa kilogramy będą, a na wiosnę się ich pozbędę (chyba). Nie potrafię się stosować do nakazów czy zakazów, tym bardziej jak coś lubię a nie mogę..........hehe, taki kozioł uparty ze mnie. Tym bardziej więc podziwiam i kibicuję mocno, wszystkim kobietkom które podejmują wyzwanie i zrzucają zbędne "tu i tam". Trzymam kciuki Bożenko, choć jak dla mnie to wyglądasz super, bo to co piękne jest w Tobie a nie na Tobie. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ciacha owsiane!!!
    Ale zrobiłaś mi smaka tymi daniami z kaszy...

    Ja co roku się odchudzam i jak co roku w zeszłym też nie wyszło ;)

    Tobie życzę wytrwania :)

    Dziś zaczynam czytać książkę, którą wczoraj dostałam od Ciebie i już mama się nią też zainteresowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze,że dotarła:)))nie przejmuj się :)mnie też nie wychodzi:)))

      Usuń
  14. Łaa jakie pyszności :) Trzymam więc kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też mam takie postanowienie ale cóż....brak silnej woli u mnie!!!
    życze Tobie wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie z dietą zawsze tak samo:) Planuje, zaczynam i po chwili aż padam bez słodkości. Słodycz to moja podstawa diety, inaczej mogłabym przespać cały dzień. Dania wyglądają pysznie. Posiadam w swojej biblioteczce książkę Mai, poczytałam i na początku wkręciłam się mocno w jej sposób gotowania.
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak w ogóle to fajne przepisy są w książce:)))i mądre zasady:)))

      Usuń
  17. Oj Bożenko, z tą dietą to sama wiesz, różnie bywa. Ja od roku nie jem mięsa, chleba nie mogę rzucić i niestety słodyczy:( Kocham szarlotkę i właśnie jem, świeżutką, jeszcze ciepłą i z lodami waniliowymi:)
    Wiem jedno, że to co chcemy jeść jest w naszej głowie.Powiedziałam sobie nie jem mięsa i nie jem:) O słodyczach nie było mowy, może dojrzeję i do tego.
    Pozdrawiam cieplutko, a przepis na gołąbki jest świetny i wykorzystam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie uwielbiam mięso:))ale szczerze Ci powiem,że jak zaczęłam z tą kaszą to nie mam na nie ochoty:))))nawet na słodycze niekoniecznie:)))od świąt na stole stoją czekoladki ...i stoją:)))

      Usuń
  18. Jako totalna maniaczka zdrowego odżywania, wiem że chleb niestety zamula nasz organizm, oczywiście możemy sami upiec taki zdrowszy, może podam jakiś przepis na blogu bo piekłam kiedyś. A kasza jaglana faktycznie jest bardzo zdrowa i odkwasza nasz organizm. Życze zrzucenia tych 5 kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:))))a przepis chętnie przygarnę:)))

      Usuń
  19. Dzięki za tyle ciekawych przepisów, może uda mi sie z nich coś zrobić (choć bardzo nie lubię siedzieć w kuchni) A z kaszą jaglaną, to już któryś raz słyszę w ostatnim czasie, więc to chyba znak, że trzeba ją zacząć stosować:)
    A artykuł o chlebie zaraz spróbuję znaleźć.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za realizację postanowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam te przepisy:)przy nich nie musisz siedzieć w kuchni:)))

      Usuń
  20. Ciekawe jedzonko, a kasza jaglana jest ostatnio bardzo chwalona i zalecana dla zdrowia. Z ciekawości uległam namowom i poczyniłam stosowny zakup! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy czy jak wszystkie produkty nie jest przereklamowana:))))

      Usuń
  21. Uwielbiam kaszę, można przyrządzać ją na wiele sposobów, nigdy się nie znudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kaszę uwielbiam pod każdą postacią - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaglaną kupiłam kiedyś i nie mam odwagi jakos jej ugotować :):):)

      Usuń
  23. Ileż przepisów i kulinarnych zdjęć dziś u Ciebie Bożenko, pięknie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O, ja też stawiam na kasze:))
    Co do diet wszelakich, nie stosowałam ich, dawno temu udało mi się zrzucić 20 kg w ciągu pół roku stosując znaną dietę MŻ, dodatkowo codziennie - bez względu na pogodę - jeżdziłam na rowerze, jem nadal wszystko w umiarze i trzymam formę, czego i Tobie życzę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Bożenko życzę powodzenia i ja też zmieniam swoje życie z wyglądu i dla zdrowotności, zaczęłam inaczej się odżywiać, ale jem wszystko tylko trzymam się pewnych zasad które uczy mnie dietetyczka. Schudłam 10kg w 4 miesiące bez katowania się. Może kiedyś napiszę jakiegoś posta. Wszystko jest piękne ale później utrzymać tą wagę jest trudne. Pożyjemy, zobaczymy póki co kupuję ciuchy o 3 rozmiary mniejsze i ze szczęścia jestem szczęśliwa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się nad dietetyczką,nawet mam namiar,ale wszelkie diety proponują chleb na śniadanie,a ja chcę spróbować bez pszenicy:)))

      Usuń
  26. Jem kaszę jaglana od dawna i zawsze zadziwiają mnie opinie o jej goryczce. Nigdy jej nie czułam, a gotuje normalnie. Wczoraj miałam kotlety z kaszy z warzywami;) Ale żebym nie wiem jak długo ją jadła to nie zastąpi mi smaku pieczywa;)
    Nie jadłam kiedyś mąki i cukru przez 8 miesięcy, schudłam 10 kg. Nie wytrzymałam i zaczęłam odżywiać się po staremu, wszystko wróciło i ciągle rośnie. Dlatego też podjęłam noworoczne postanowienia;) zwłaszcza że spadek wagi to jedno, ale mojego ówczesnego ośmiomiesięcznego samopoczucia i wyglądu;) nigdy później nie doświadczyłam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cię doskonale:)))wszędzie pachnie chlebem,w każdym hipermarkecie pieką chleb :))i jak tu się powstrzymać:))))

      Usuń
  27. Witam :) Też chętnie zrzuciłabym troszkę tego i owego tu i tam. Twoje przepisy wyglądają niezwykle smakowicie. Ja nie dawno odkryłam kaszę jaglana. Myślę, że chleb możesz próbować zastąpić placuszkami właśnie z jaglanki są super. Tutaj http://smakoterapia.blogspot.com/search/label/kasza%20jaglana znajdziesz mnóstwo fantastycznych smakowitych pomysłów.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piekłam wczoraj chleb z mąki jaglanej,ale wyszedł gorzki i suchy:))

      Usuń
  28. Palavras gentis são um favo de mel, doçura para a alma
    e saúde para o corpo.(Pr 16,24)
    Obrigada amiga, pela visita atenciosa!
    Beijo grande, Marie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa Marii:))pozdrawiam cieplutko:)))

      Usuń
  29. Kochana, ograniczenie chleba to naprawdę działa. W ub. roku przytyłam ok. 4 kg i z 63 kg zrobiło się 68. Wcześniej po trochu wrzucałam... W czasie ubiegłorocznych upałów nastąpiło zaostrzenie choroby. Czułam się fatalnie. Ograniczyłam porcje i 3 razy dziennie warzywa i owoce. Chlebek - 2-3 kromki dziennie właściwie kanapki do pracy. Serek biały bez chlebusia - efekt 61kg. Myślę, że nie trzeba wykluczać chleba z diety lecz go ograniczyć. No i słodycze... Tylko jak bez nich żyć?
    Trzymaj się, Z przepisów skorzystam i może nawet polubię kaszę jaglaną. Pozdrawiam Kajka

    OdpowiedzUsuń
  30. Same pyszności i jeszcze w dekoracjach w czerwieni:)

    OdpowiedzUsuń