o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

czwartek, 5 września 2013

CHOWAMY SŁOŃCE W SŁOJE CZ 2:)

Obiecałam kilku osobom,że napiszę posta o moich ostatnich przetworach z przepisami na nie. Jeśli czytacie mojego bloga to zapewne już wiecie,że ciekawią mnie tylko niebanalne przepisy. Od ogórków kiszonych jest mój M. Ja przetwarzam różne inne rzeczy. Parę postów wcześniej podałam Wam przepis na orzechy marynowane,które wtedy zrobiłam z zeszłorocznych orzechów,a po spróbowaniu postanowiłam zrobić takie orzechy ze świeżych i obrać z nich skórki tak, żeby został biały miąższ.Zrobiłam to,do dziś mam brązowe ręce mimo ,że pracowałam w rękawiczkach.Mam nadzieję że było warto.Nie próbowałam ich jeszcze bo muszą postać minimum 3 tygodnie.
Jeśli macie dostęp do małych pomidorków tzw koralików to koniecznie zróbcie sobie KONFITURĘ POMIDOROWĄ:)
Ile pomidorków tyle cukru i wody,Cukier z wodą zagotować na syrop ,wrzucić do niego pomidorki i gotować jak konfitury,najlepiej rozłożyć gotowanie na trzy dni po trochu,nie mieszając łyżką tylko potrząsając garnkiem,żeby pomidorki się nie rozgotowały a zachowały w kuleczkach.Coś pysznego do serów.
Hitem natomiast jest : SOS SŁODKO –KWAŚNY.
5 kg pomidorów-dobrych gatunkowo,ja używam limy albo malinówki.
Po kilogramie papryki,jabłek marchewki, 6 szt papryczki ostrej
To wszystko rozdrobnić usuwając pestki i końcówki pomidorów.posolić do smaku i gotować minimum 2 godziny.Następnie wszystko zmiksować i dodać ½ kg cukru 0,5 litra oliwy 0,25 l octu i gotować ok pół godziny.Na koniec dodać 20 dag czosnku wyciśniętego przez praskę chwilkę pogotować i gorący przekładać do słoi odwracając je do góry dnem.
Sos ma mnóstwo zastosowań.Może służyć jako keczup,można go dodać do makaronu ,do kurczaka, ja kiedyś zrobiłam z tym sosem makaron cukiniowy,tzn obrałam cukinię nożykiem do jarzyn (wyglądała jak tagiatele) i wrzuciłam ją na gotujący się sos na 5 min.Gotowe danie .
Moje dziecię tylko wpada i pyta-mami masz sos?chętnie przygarnę.
Ogórki w curry pewnie są Wam znane,a ja zrobiłam CUKINIĘ W CURRY.
2,5 kg obranej i pokrojonej (jak na pikle)cukinii, 0,5 kg cebuli obranej i pokrojonej w półkrążki, 2 łyżki soli wymieszać razem i odstawić na 2 godziny. W tym czasie zagotować 1,5 szkl octu i 1,5 szkl cukru. Wlać do cukinii dodać przyprawy-po 2 łyżeczki papryki słodkiej,curry,gorczycy,pieprzu,wymieszać wszystko przełożyć do słoików i pasteryzować 5 min.
Całkowitym dziwnym przetworem są KAPARY Z CZARNEGO BZU.
Pierwszy raz zobaczyłam je w daniu Modesta Amaro (pierwszego polskiego zdobywcy gwiazdki Michelena) więc zaczęłam szukać przepisu.Niestety nie znalazłam,natomiast znalazłam to że zostały użyte w przepisie takie kapary na kursie gotowania,więc postanowiłam spróbować i ja. Do kaparów trzeba użyć nie całkiem dojrzałe owoce czarnego bzu,chociaż i tak zalewa jest lekko zabarwiona tym dojrzałym .Zalewa 1 szkl octu,5 szkl wody,2 łyżki soli,4 łyżki cukru ziele,listek laurowy.To jest oczywiście ilość zalewy jak na bez ogromna,ale chciałam Wam podać proporcje,które sobie same musicie zmniejszyć ,J a według tych proporcji zrobiłam szklankę zalewy którą zalałam obrane i umyte owoce i pasteryzowałam w słoiczkach ok 10 min.Sama jestem ciekawa efektu,Jeszcze nie było okazji żeby skosztować. Kiedy zrobiłam kapary z nasion nasturcji stały 2 lata zanim użyłam ich w sałatce i okazały się genialnym dodatkiem.
Z całą odpowiedzialnością polecę Wam SYROP MIĘTOWY według przepisu z Chaty Magody.
2 litry wody,1 kg cukru,sok z cytryny-zagotować syrop zalać nim dużą(jak największą)ilość mięty.(Jagoda zbierała ją na bieszczadzkich polach)Mieszać raz dziennie.Po trzech dniach zlać do słoi i pasteryzować ok 40 min. A potem można tego syropu użyć do następnego przetworu jakim jest:
CUKINIA Z JABŁKIEM I MIĘTĄ
0,5 kg cukinii ,0,5 kg jabłek0,5 kg cukru żelującego 2 łyżki soku z cytryny i 2 łyżki syropu z mięty.Tak wygląda oryginalny przepis,Ja zrobiłam tak,że cukinię i jabłka starłam na tarce,dodałam cytrynę, trochę cukru(w moich przetworach są znikome ilości cukru więc powiedzmy że ok 10 dag)podsmażyłam z żelfiksem a na koniec dodałam syrop z mięty.Gorące do słoików ,słoiki do góry dnem i gotowe. Innym sposobem na właściwie –desery ,bo coraz trudniej nazywać to dżemem jest do kilograma dyni startej na tarce i podsmażonej z cukrem i cytryną dodałam dwie galaretki agrestowe,Wymieszałam i do słoików.Po otwarciu jest właściwie gotowy deser.Trochę bitej śmietany i kawusia i książka i jesień nam nie straszna. Więc może jeszcze coś na rozgrzewkę?
GRUSZKI W SYROPIE I BRENDY
1 kg gruszek ,1 kg cukru,1 litr wody,2 cytryny bez skóry wyfiletowane(tzn pozbawione białych błonek)50 gr brendy.
Gotujemy syrop z wody i cukru,dodajemy do niego filety z dwóch cytryn i pokrojone w kawałki gruszki,smażymy jak konfitury.Gdy już są na tyle gęste że kropla wylana na talerzyk zastyga dodajemy brendy,mieszamy i do słoików. A jeśli już jesteśmy w temacie gruszek i rozgrzewek to może :
NALEWKA GRUSZKOWA Z WANILIĄ I IMBIREM
Czas przygotowywania 2 m-ce.Niech Was to nie przeraża ,po tym czasie jest w miarę dobra do spożycia.
2-3 kg gruszek(najlepiej spady,ale nie zgnite),sok z dwóch cytryn,1 laska wanilii,1 łyżeczka gałki muszkatołowej,5 plasterków imbiru,5 goździków,20 dag cukru,5 łyżek miodu ,wódka 40%.
Gruszki pokroić włożyć do słoja zalać sokiem z cytryny,wódką,dodać imbir,goździki,gałkę i laskę wanilii ,osobno wyjąc ziarekna z laski i dodać do słoja-odstawić na miesiąc do przegryzienia.Następnie zlać alkohol a owoce zasypać cukrem z miodem-macerować 2 tygodnie,następnie połączyć z alkoholem i odstawić na dwa tygodnie.Potem przefiltrować i rozlać do butelek.Gotowe.
Na zakończenie przetworów raczę Was nalewkami.Muszę powiedzieć ,że wiśniówka gotowa,nabiera mocy,więc w okolicach świąt będzie najlepsza.Zrobiłam jeszcze nalewkę z poziomek,też już zlana nabiera mocy,ale jak smakuje nie wiem jeszcze ,natomiast pachnie cudnie.













Free background from VintageMadeForYou

40 komentarzy:

  1. Uwielbiam nowości i nowe smaki. Już przepisy zabrałam i syrop z mięty na pewno zrobie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo oryginalne przepisy,myślę że też smakowite.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Rewelacyjne przepisy! Napewno wypróbuję syrop miętowy ! Mam tyle mięty że nie wiem co z nią zrobić :) Więc nada się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściarko:))ja szukam mięty na targu,ale za maleńki pęczek chcą jak za złoto:)))ale obiecała mi znajoma ,że w sobotę mi przyniesie,więc będzie następna porcja:)

      Usuń
  4. Słoiczek tusalowy wrześniowy jest cudny - ja Bożenko również dzisiaj siedzę po uszy a jeszcze mi mąż przyniósł grzybów z lasu zwariuję chyba do jutra nic sobie nie można na spokojnie coś potworzyć no cóż dobrze ja kocham robić
    przetwory zabieram ze sobą przepis na nalewkę i dynię z galaretką takich jeszcze przetworów nie robiłam a stara jestem no ale w domu nigdy dyni się nie jadło dziękuję bardzo ciepło pozdrawiam Maria a i proszę coś nie tradyjnego na węgierki jeśli masz całusy ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na węgierki to nutella:)jeśli chcesz dokładny przepis to podaj mi maila,napiszę:)))ciesz się że mąż przyniósł Ci grzyby:)my chodziliśmy cały zeszły tydzień i nic,ledwo na zupę a następny dzień na sos:)teraz popadało,ale ja coś się strachliwa zrobiłam i boję się iść sama do lasu:)kiedyś łaziłam i się nie bałam:))

      Usuń
  5. U mnie też dzisiaj przetwórstwo słoiczkowe :-) gruszki w zalewie cytrynowo- goździkowej i w marynacie z octem. Obecnie pyrka się antonówka z gruszką na dżemik.
    Myslę nad wypróbowaniem sosu słodko-kwaśnego, bo pomidorki obrodziły:-)
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sos polecam naprawdę dobry i uniwersalny:))ja robię go już z mniejszych porcji,czasem nie dodaję marchewki,czasem dodam więcej jabłek:)każdy wychodzi inaczej.Dodatki też dodaję na smak:)u mnie to mniej cukru:)Odkryłam niedawno dodawanie cytryny do przetworów,bardzo podnosi ich smak:)

      Usuń
  6. No nie, ja wysiadam... Tyle smakowitości a tak mało czasu na wszystko... Nie chciałabyś może zamieszkać ze mną na sezon przetworów?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha :)chętnie:)pod warunkiem,że podzielisz się owocami:)))

      Usuń
  7. Oryginalnie i na pewno bardzo smacznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. wow... ciekawe Bożenko przepisy...
    na pewno skorzystam może nie ze wszystkich ale jednak... hihi
    ja też walczę z darami natury !
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się bardzo cieszę z każdego daru:))..natury:)))

      Usuń
  9. Prawdziwa kopalnia zjawiskowych smaków! Wkraść się do Twojej spiżarni - bezcenne:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. ach pobuszować w Twojej spiżarni!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buszowników Ci u nas dostatek:))ale jeszcze jeden by się zmieścił:))))

      Usuń
  11. szczeka mi opadla po zobaczeniu jakie tu cuda tworzysz! domyslam sie, ze goscie bardzo lubia wpadac na obiadki a spizarke to chyba musisz miec na klucz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem,ale spiżarka nigdy nie była na klucz:)))lubię się dzielić:)))

      Usuń
  12. Dziękujemy za te pyszności!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe przepisy! Nie mam teraz czasu (sama maluję salon!), ale później to cukinię zrobię według Twego przepisu. Ciekawa jestem czy cukinia z galaretką (tak jak dynia)byłaby dobra. Mam urodzaj cukinii , jak na razie rozdaję bo nie wiedziałam (może nie chciałam wiedzieć:) co z nią zrobić, no i czasu brak:)Pozdrawiam wspaniałą gospodynię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukinię tak jak dynię można zrobić z galaretką:z galaretką można zrobić każdy owoc:)nazbierałam leśnych jeżyn i też dodałam galaretkę-super samk,a z wycieczki do lasu przyniosłam mirabelki(oszsz ile dobra się marnuje leżąc pod drzewem)i też zrobiłam z galaretką:)a teraz idąc do przystanku serce mi pęka,bo taka masa gruszek leży pod drzewem i nikt tego nie zbiera,a wokoło gruszek sama bieda mieszka,ale ta bieda woli do mopsu niż coś sobie zrobić:)tam nawet cukru nie trzeba dodać bo spady gruszkowe-sam miód:)))tylko chęci trzeba mieć:)))

      Usuń
  14. Swietne przepisy, muszę coś ściągnąć od Ciebie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. przed śniadaniem tak?? :D zgłodniałam !! wyobrażam sobie jak one wszystkie potem pachną :) dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pewno zrobię konfiturę z pomidorków, bo zawsze je mam i lubię bardzo, pomyślę tez o nalewce z gruszek z imbirem. Chetnie wypróbowałabym wszystko ale czasu nie za wiele. A ta cukinia z jabłkiem to jako deser chyba prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda jak dżem,ale ja bym to właśnie nazwała deserem:)))

      Usuń
  17. Fantastyczne przepisy - dziękuję bardzo.
    Jutro spróbuję zrobić syrop miętowy.
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Super zaprawy , ten syrop mietowy mnie zainteresował ,

    OdpowiedzUsuń
  19. Konfitura z pomidorków koktajlowych prezentuje się apetycznie. Może skuszę się na nią i na sos słodko-kwaśny. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bożenko, zawsze podziwiam Twoje przetwory! Tym razem myślę, że uda mi się co nieco przygotować. Może sos słodko-kwaśny i na pewno syrop miętowy. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie to wszystko smaczne,,moglabym sloiki lizac..pozdraiwam :9

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak tutaj u Ciebie apetycznie:) Aż ślinka cieknie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem w szoku. Nigdy nie widziałam takich przetworów. Za rok na pewno skorzystam z Twoich propozycji:)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie decoupajage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń