o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

czwartek, 29 listopada 2012

ŚWIĄTECZNA KUCHNIA:)

Wywołana do tablicy przez parę osób( i oczywiście ciesząca się ,że moje kulinaria Wam się podobają) spieszę do Was z przepisami wyszperanymi,wypróbowanymi,tak żebyście może uwzględniły je w swoim świątecznym menu:)
Na pierwszym miejscu polecam :
UDZIEC WIEPRZOWY Z ZIOŁAMI POWOLI DUSZONY W CZERWONYM WINIE Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI.
---------------------------------------------------------------------------------
Udziec wieprzowy-ja miałam łopatkę wielkości 2,5kg starannie okrojoną z tłuszczu.Umyte mięso nacieramy:
2 łyżki soli morskiej
2 łyżki pieprzu
1 łyżka cynamonu
1 łyżka ziela angielskiego mielonego
2 łyżeczki mielonych goździków
6 łyżek oliwy z oliwek
wszystko razem wymieszane i starannie wtarte w mięso,po czym wszystko zawinięte w folię spożywczą i odłożone do lodówki na conajmniej dwa dni.
Po dwóch dniach :
bierzemy 6 łyżek oliwy,2 średnie cebule obrane i posiekane,3 duże ząbki czosnku,2 liście laurowe,laskę cynamonu(niekoniecznie)butelkę dobrego wina wytrawnego czerwonego,0,5 kg śliwek suszonych.
Rozgrzać piekarnik do 220 st.
W brytfance rozgrzać oliwę ,wrzucić cebulę i czosnek ,opiec mięso ,potem dodać liść i laskę,podlać winem 2 szklanki i piec w piekarniku co kwadrans podlewając sosem.Mięso pieczemy tyle ile ważyło.Jak wyparuje wino podlewać następną porcją.Kiedy mięso się dusi wlej do garnuszka szklankę wina wsyp śliwki i gotuj aż spęcznieją,a pół godziny przed końcem pieczenia wlej śliwki razem z winem do mięsa.Trzeba sprawdzać czy jest miękkie i piec tyle ile trzeba.Upieczone odstawić na pół godziny żeby mięso związało.Potem kroić i podawać z sosem i śliwkami.

Ja podałam śliwki na osobnej miseczce i każdy sobie dobierał jak chciał a mięso pokrojone w plastry na zimno:)

Obok stoi "tatar"węgierski ze śledzia.Następne nowe danie na moim stole.
TATAR ŚLEDZIOWY PO WĘGIERSKU
____________________________
Śledzie solone-wymoczone
ogórek korniszony
cebula
papryka świeża
papryka mielona

Moja wersja-paprykę czerwoną smażę na oliwie razem z cebulą i sokiem z cytryny.
Oryginał-paprykę świeżą siekamy z cebulką.
Śledzie wymoczone kroję w drobną kostkę,dodaję drobno pokrojone ogórki korniszone,paprykę podsmażoną z cebulą,dodaję paprykę słodką mieloną i jeśli trzeba trochę solę.Nie podaję proporcji bo każdy wie ile potrzebuje dla swojej rodziny.

Największym hitem były jednak pasztety z dyni i z cukinii.Na dyniowy znalazłam przepis u Asi na blogu Green Canoe,a cukiniowy u Elwisa na blogu I smacznie i śmiesznie.Gdyby jednak nie chciało się Wam przeszukiwać podane blogi podaję przepisy na oba pasztety:)
PASZTET Z CUKINII
----------------
3-4 jajka
3 szklanki startej i odcedzonej cukinii
1,5 szklanki bułki tartej-zmiksowana świeża bułka
1 cebula
1 marchewka
8 łyżek oleju z pestek winogron-ja dałam oliwę z oliwek
200 gr startego żółtego sera
sól,pieprz,estragon(ja dodałam zieloną czubricę)
15-20 dag pieczarek podduszonych w plastrach
Warzywa starte na tarce,cukinia odciśnięta z soku,żółtka,bułka tarta,żółty ser przyprawy ,olej wymieszać,dodać ubite białka ,ja dodałam nasiona słonecznika i posypałam nimi wierzch pasztetu,przełożyć do naczynia do pieczenia wysmarowanego bułką tartą piec w 180 st ok 40 min


PASZTET DYNIOWO -ORZECHOWY
--------------------------
ok kilograma wyczyszczonej dyni(bez pestek i skóry)
2 cebule
2 marchewki
2 jajka
ok 20 dag orzechów włoskich
1/2 szklanki pestek z dyni
1 łyżka siemia lnianego
1 łyżka czarnuszki
1 łyżka kurkumy
sól pieprz,kasza manna lub bułka tarta-jak ciasto jest za rzadkie
Dynię i marchew pieczemy w piekarniku posypane solą i polane oliwą,cebulę szklimy na patelni,Po upieczeniu miksujemy dynię z marchewką dodajemy cebulę drobno posiekane orzechy przyprawy ,jajka.Pieczemy w 180st ok 40 min


Dyniowy jest absolutnym hitem.

Mam nadzieję ,że przedadzą się Wam przepisy:))
Pozdrawiam cieplutko:)))











Free background from VintageMadeForYou

20 komentarzy:

  1. uwielbiam mięsko na słodko ...
    a wiesz... takiego pasztetu to jeszcze nie próbowałam ...
    swego czasu jadłam pasztet z fasoli i orzechów
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj koniecznie pasztet z dyni:))rewelka:)))

      Usuń
  2. O kurza twarz! po com tu wieczorem zaglądał, teraz to jeśc mi się chce, a na noc likarz mi zabronił się posilać !
    I co teraz Boże Nasz, Bożenko, co ?
    Ładnie wygląda mój pasztet w towarzystwie słonecznika, reszta też apetyczna, a i dynia artisticzna, że hej!
    Nic tylko siadać, biesiadować, a komplimentami gospodynię uraczyć i pracowitą rąsię ucałować z wdzięczności.
    Pozdrawiam Elvis, co oczami jadł z dzisiejszego posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elwisku:)no Ty kochany jesteś:)tyle komplementów:)alem się zaczerwieniła:))buziaczki

      Usuń
  3. zapisałam oba przepisy na pasztety:) zapowiadaja się przesmacznie, wypróbuje w świeta koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie bomba,przepisy trafione w mój gust.Ślina cieknie po laptopie;)Mięso przetestuję na rodzince w Święta:)Mnie najbardziej hipnotyzuje pasztecik z cukini.Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pyszności ,na widok udzca cieknie mi slinka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wbrew pozorom nie jest aż tak pracochłonny:)))

      Usuń
  6. Takie pasztety... hym ciekawe. Mięcho mniam...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Qrczaki dostała od teściowej kawał dyni...moze spróbuje ten pasztet?????

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko! Pyszności, żebyś tu jeszcze była i nadzorowała.... ehhh. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. U Ciebie znów smacznie. Dziękuję za przepisy.:)) Bożnko pewnie masz rację choć ciągle wydaje mi się że tak dużo nie robię. ;) Pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super przepisy :) Dziękuję Ci kochana :) buziaki - Ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja także dziekuję. Jestem kulinarnie troszkę "do tyłu". Mam kilka sprawdzonych przepisów, ale z chęcią spróbuję zaskoczyć rodzinkę czymś nowym. Przepis na udziec wieprzowy już zapisałam. Będę próbować i mam nadzieję, że mi się uda. Poszperam jeszcze w Twoich notatkach- może znajdzie się coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie to wymyśliłaś z drabiną, mnie zauroczyły Twoje koniki bujane i ... pasztet z cukinii...pozdrawiam Bożenko...

    OdpowiedzUsuń