To już ostatnie zdjęcia z majówki.Kazimierz oczami,a raczej aparatami moich dziewczynek:)))Uwielbiają robic zdjęcia.Uwierzycie ,że za te cztery dni zrobiły około 700 zdjęc?:)I tu jest problem,które wybrac?:)Te które Wam pokazuję to mój wybór.One może wybrały by inne,no cóż :)muszą strawic mój wybór.A zatem Kazimierz w obiektywie:)))
Kazimierski kogut:))))
Psi nos na szczęście:))))
I to by było na tyle z moich relacji majówkowych:)))
Czas coś robic:)))pozytywnego:))))
Planów mnóstwo:)))
Free background from VintageMadeForYou
Widze, ze nic sie nie zmienilo odkad ja tam bylam :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam w Kazimierzu,jest co podziwiać- piękne miasto :)
OdpowiedzUsuńCudnie,pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPamiętam tego kogucika , choć wieki temu byłam w Kazimierzu ..
OdpowiedzUsuńJa tez w Kazimierzu bylam jakies ponad trzydziesci lat temu, niewiele pamietam, ale za to jak przyjemnie jestem zaskoczona tymi pieknymi zdjeciami. Czyli warto byloby odwiedzic ponownie to przepiekne miasto ?! Chyba dam sie skusic...pozdrawiam cieplo:)
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu Kazimierz odwiedzić. Wybieram się tam od paru lat i jakoś do tej pory nie dotarłam.
OdpowiedzUsuńPiękne widoki i modelki,buziaki.
OdpowiedzUsuńPrzepięknie.Dalej zazdroszczę:))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Uwielbiam Kazimierz za magię tego miejsca :)
OdpowiedzUsuń